Najazd najmocniejszych na żużlową twierdzę Gorzów

- W tym roku nie przegramy u siebie - zapowiada prezes Caleum Stali Władysław Komarnicki. Najbliższe mecze z czołówką elity dadzą odpowiedź, czy miał rację. W niedzielę przyjeżdża mocna Częstochowa, a potem mistrz Polski z Torunia.
Teorię o gorzowskiej twierdzy próbowaliśmy budować już w poprzednim sezonie. Wtedy jednak skończyło się wyłącznie na chęciach. W pierwszym meczu u siebie pokonaliśmy Atlas Wrocław, ale już w drugim ulegliśmy właśnie Włókniarzowi Częstochowa (40:50). Teraz mamy na liście pokonanych bydgoszczan i wrocławian. - Mecze prawdy dopiero jednak przed nami - zapowiedział menadżer Caelum Stali Stanisław Chomski. - Wygrywając zapiszemy się do czołówki rozgrywek. Porażki będą oznaczały, że nie wszystkie nasze ogniwa spełniają oczekiwania moje i kibiców.

Najważniejsze pytanie na niedzielę - początek meczu o godz. 18.30 - dotyczy mistrza świata Nicki Pedersena. Czy Duńczyk pojawi się w Gorzowie? Gospodarze są przekonani, że tak. - Takie urazy palców u ręki to u żużlowców nie pierwszyzna. Jest trochę problemów z prowadzeniem motocykla, ale bez przesady. Mówimy przecież o twardzielach. Nicki robi trochę zasłony dymnej przed rywalami z Grand Prix, a zapewne wystartuje i w sobotę w Lesznie i w niedzielę u nas - twierdzi Chomski. Częstochowianie są bardziej ostrożni. - Pedersen odczuwa spory ból, ale na pewno wybiera się do Leszna - powiedział rzecznik prasowy Włókniarza Michał Świącik. - Jeśli tam pójdzie wszystko zgodnie z planem to będziemy mogli liczyć na jego pomoc również w bardzo ważnym pojedynku ligowym.

Na Włókniarz ruszymy w tym samym składzie, co na Atlas. Potem czekają nas debry w Zielonej Górze i mecz u siebie z Unibaksem Toruń. - Tutaj już nie można się pomylić, liderzy muszą zrobić swoje, nie mogą zawieźć juniorzy, potrzebny nam David Ruud ze swoich pierwszych, a nie ostatnich wyścigów - wyliczał Chomski. - Rywale bez słabych stron porządnie nas przetestują i od razu ustawią w ekstraligowym szyku. Nie dziwię się, że Włókniarz, gdy będzie miał mistrza świata, zapowiada zwycięstwo. Oni po kłopotach finansowych z początku sezonu już wyszli na prostą. I pewnie, gdzieś myślą o złocie, a droga do niego wiedzie przez wygraną w Gorzowie.

W niedzielę gościem na stadionie będzie Krzysztof Hołyński. Ten znakomity spiker wciąż walczy z chorobą. Dzięki rehabilitacji coraz częściej możemy go oglądać na imprezach sportowych. Teraz przyszedł czas na jego ukochany żużel. Podczas pojedynku będzie prowadzona zbiórka na dalsze jego leczenie. - Na początku wszyscy starają się pomóc, ale z czasem z pieniędzmi jest trochę gorzej - powiedział prezes Komarnicki. - Dlatego od meczu z Włókniarzem włączamy się z klubem i kibicami. Każda symboliczna złotówka będzie w tej sprawie na wagę złota.

SKŁADY:

Włókniarz: 1. Lee Richardson, 2. Michał Szczepaniak, 3. Tomasz Gapiński, 4. Sławomir Drabik, 5. Greg Hancock, 6. Borys Miturski, 7. Lewis Bridger.

Caelum Stal: 9. Tomasz Gollob, 10. David Ruud, 11. Peter Karlsson, 12. Matej Zagar, 13. Rune Holta, 14. Paweł Zmarzlik, 15. Thomas Jonasson.



CENY BILETÓW: 40 i 30 zł (trybuna wysoka), 30 i 20 zł (trybuna niska). Przedsprzedaż będzie prowadzona w sobotę w kasach stadionu w godz. 10-14, wieczorem na bulwarze, podczas transmisji Grand Prix w Lesznie oraz w niedzielę w kasach od godz. 10.