Sport.pl

Jedzie tylko junior, a ile mamy radości

Czy jeden weekend, jeden mecz, sześć startów Pawła Zmarzlika i Adriana Szewczykowskiego, wyznaczy nową drogę dla Caelum Stali Gorzów, którą kilka lat temu poszła nawet wielka Barcelona?
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie, żużel - objazdowy, bardzo widowiskowy cyrk. Analogii niewiele. Jak więc gorzowianie mogą wzorować się na wartym 960 mln dolarów, jednym z najsłynniejszych klubów świata? Dzień przed meczem Caelum Stali z Atlasem Wrocław (52:38) w Gran Derbi Barcelona gromi Real w Madrycie 6:2. Niby walczą dwie wielkie firmy, sprowadzające zawodników za olbrzymie pieniądze, ale tylko jedna z nich gra pięknie, ma swój styl, prowadzi w swojej lidze, awansowała do półfinału Ligi Mistrzów.

Jednego z goli dla Barcelony strzela obrońca Gerard Pique. To od niego, a właściwie po jego odejściu w 2004 r. do Manchesteru United, w klubie z Katalonii zupełnie zmieniono politykę kadrową. Ciekawej historii o barcelońskich wychowankach mogliśmy posłuchać w trakcie transmisji z hiszpańskiego szlagieru. Nawet w Barcelonie zrozumieli, że zespół zyska duszę i chemię tylko z odpowiednią ilością swoich w składzie. Postawili na wychowanków, zadbali o nich, dali im dobrze zarobić, wystawiali na boisko. W końcu w 2008 r. odzyskali Pique. Dziś grupa, która ukształtowała się piłkarsko właśnie na Camp Nou, odwdzięcza się czymś wspaniałym i co ważne, nie ma zamiaru szukać szczęścia gdzie indziej, manifestując na każdym kroku przywiązanie do barw klubowych.

Gdyby ktoś w niedzielę był w Gorzowie pierwszy raz na żużlu pomyślałby, że żółto-niebiescy fani zwariowali. Zmarzlik to, Zmarzlik tamto, Zmarzlik walczy, owacja dla Zmarzlika, choć leżał już w pierwszym wirażu... Na ustach 19-latek, choć w składzie uczestnicy Grand Prix Tomasz Gollob, Rune Holta oraz Matej Zagar, czy Peter Karlsson.

Fani doceniają zimowe decyzje tych zawodników. Pięknie mieć u siebie legendarnego już Golloba, który potrafi wsiąść na motocykl Zmarzlika i ustawić mu przełożenia. Świetnie orientują się również w ostatnich rozstrzygnięciach w ekstralidze, gdzie na podium nie było żadnej drużyny bez wychowanków.

Nie mieliśmy talentów na miarę elity, albo przespaliśmy kilka ostatnich lat - nie ma co skupiać się na przeszłości. Przyszłość to jednak nie konieczność, a wybór gorzowian. Czy bracia Zmarzlikowie, Szewczykowski, Cyran i kolejni dostaną taką szansę jak niedawni nastolatkowie, a dziś wciąż młode, już wielkie gwiazdy Barcelony? Z parkingu dochodzą różne niepokojące wieści, a prawda pewnie leży gdzieś po środku, bo zarząd Stali mówi swoje, a zawodnicy i ich opiekunowie swoje.

To nie jest problem tylko żużla. Gwiazdy powinny zarabiać tyle, na ile zasługują. Często jednak jeszcze przed przyjściem do klubu, wielokrotnie wyłącznie na jeden sezon, zupełnie niepotrzebnie z góry otrzymują niesamowite przywileje. A w praniu niestety czasami okazuje się, że to są tylko gwiazdeczki, a na boisku, czy torze i tak życie oddają swoi, związani z drużyną od kilku lat. W taką, czasami ślepą uliczkę, możemy - oby nie! - zabrnąć w piłce ręcznej, koszykówce, już zabrnęliśmy w piłce nożnej. Żużel zaczyna zupełnie od zera, bo do tej pory jeden start w meczu człowieka stąd to było wszystko. To z falą wchodzących do składu zawodników z pokolenia Zmarzlików zaczną znów w pełni identyfikować się kibice. Nie będą musieli wracać do domu i nawet po wygranym meczu włączać kasety, na której o medal jadą Świst z Paluchem, Franczyszyn z Gałą, czy Hućko. Oczywiście wsparci jedną, czy drugą największą gwiazdą, bo one są motorem napędowym całej dyscypliny, a nie tylko jednego, czy drugiego klubu. Największe firmy, mierzące swoje budżety w setki milionów złotych, nie tylko kupują, ale i doceniają swoich, wychowują, dbają, interesują się, wreszcie porządnie płacą. Fani w zamian wykupują wszystkie miejsca na widowni na kilka lat do przodu...



CAELUM STAL PO 4. MECZU:

Tomasz Gollob - 19, 43, 2,263; 10,75; Peter Karlsson - 20, 43, 2,150, 10,75; Matej Zagar - 20, 42, 2,10, 10,50; Rune Holta - 21, 39, 1,857, 9,75; David Ruud - 5, 7, 1,400, 7,00; Paweł Zmarzlik - 5, 5, 1,000, 5,00; Thomas H. Jonasson - 12, 12, 1,000, 4,00; Rafał Okoniewski - 10, 10, 1,000, 3,33; Adrian Szewczykowski - 8, 6, 0,750, 1,50.

kolejno: ilość odjechanych wyścigów, ilość zdobytych punktów z bonusami, średnia biegowa, średnia meczowa