Sport.pl

Jacek Dreczka: Mówić, czyli słuchać

O formę reprezentantów Caelum Stali Gorzów możemy być spokojni. Chociaż wyniki treningów punktowanych nie są miarodajne, to styl jazdy, pewność na motocyklu i osiągane czasy, oddają w wysokim stopniu solidne przygotowanie naszych jeźdźców do pierwszych meczów.
Starty. Tu różowo nie było i wszyscy widzieliśmy, że poza Rafałem Okoniewskim, pozostali stalowcy. pozostali. Wychodzenie spod taśmy ćwiczą jednak przed treningami z Częstochową i w tym elemencie powinno być już tylko lepiej.

Młodzieżowcy. Okazuje się, że nie tylko kibice mieli wielką chęć poczuć rywalizację ze startu wspólnego. Nasi młodzieżowcy mieli od początku zalegającą po zimie niezłą porcję adrenaliny. Przypomnę, że już w pierwszym wyścigu treningu z ostrowianami, leżało trzech młodzików. Chłopcy długo czekali, aż pojeżdżą przed Państwem i na dobrze, chociaż jeszcze nie idealnie, przygotowanym torze, zaliczyli kilka upadków. Najlepszego wrażenia nie pozostawił Thomas Jonasson. Młody Szwed jeździł chaotycznie, szarpał się z motocyklem i był trochę nerwowy, ale wszystko jest już pod kontrolą. Optymizmu tchnął jego ostatni bieg w Ostrowie, gdzie zmobilizowany pojechał odważnie i skutecznie, zupełnie jak w ubiegłym sezonie, na Smoczyku w Lesznie.

Nieobecni. Awizowanego wcześniej Davida Ruuda zatrzymała w Szwecji konieczność wykonania badań, stąd przyjechał on do Gorzowa dopiero w mijającym tygodniu. Peter Karlsson powrócił do ścigania na Wyspach i pokazuje nadspodziewanie wysoką dyspozycję. W pożegnalnym turnieju Billego Hamilla wyjeździł 14 punktów, pozostawiając za plecami m.in. Adamsa, Hancocka czy Lindgrena. W meczach kontrolnych ekipy Wolverhampton, "Pikej" zdobywa najwięcej punktów...

Jednak trening punktowany to nie tylko próbne jazdy zawodników, ale również sprawdzian z zakresu organizacji imprezy. Dziękuję za wszystkie uwagi z Państwa strony. Wiem, że wchodząc na punktowany trening z Ostrowem było bardzo ciasno i mogę dziś za tę wpadkę przeprosić. Szybko podjęliśmy działania w wyniku których podczas najbliższego przetarcia towarzyskiego z Częstochową, uruchomimy wszystkie wejścia na stadion i to dwie godziny przed planowanym rozpoczęciem treningu. Ponadto dokładamy starań, aby mający dobre zamiary funkcjonariusze policji nie traktowali zawodów towarzyskich jak meczów o podwyższonym ryzyku, bo z tego właśnie wynikała wzmożona praca kontrolujących ochroniarzy i w efekcie Państwa głosy niezadowolenia.

W kwestii internetowej sprzedaży biletów chcę Państwa poinformować, że jesteśmy od listopada ubiegłego roku gotowi do "odpalenia" systemu. Jednak nie mamy wpływu na jego uruchomienie ponieważ w tej sprawie poruszamy się w trójkącie Klub - OSiR - podwykonawca systemu, czyli firma SportData, która bezskutecznie usiłuje usuwać błędy, pojawiające się w działaniu internetowej sprzedaży wejściówek. Mamy zapewnienie, że na tydzień przed inauguracyjnym meczem ligowym z Polonią Bydgoszcz nasi kibice, będą nabywać bilety przez internet.

Nawiasem mówiąc, gratuluję i cieszę się z objęcia funkcji dyrektora OSiR przez Włodzimierza Roja. W wielu względach zależni jesteśmy od decyzji kierownictwa ośrodka, dlatego myślę, że praktycznie rozumiejący istotę i ducha sportu, do tego odważny (ba! uprawiał judo, zapasy, boks i w końcu karate) przychylnie będzie zerkał na "najsilniejszą" dyscyplinę w Gorzowie.

Uważam, że żużel w naszym mieście tworzymy razem. Zarówno Zarząd, kibice, zawodnicy i wszyscy, których temat ten interesuje. Dlatego z dużą uwagą wsłuchujemy się w Państwa opinie i twierdzę, że aby zbudować zadowolenie, należy nie tylko mówić swoje, ale też słuchać co dzieje się na trybunach. Na koniec zauważę jeszcze, że mamy w Gorzowie dużo szczęścia, mogąc trenować na własnym stadionie i dążyć do tego, aby tor przy Śląskiej był naszym atutem już od początku tegorocznych rozgrywek. Tomasz Gollob przypomniał ostatnio to, co powiedział podczas oficjalnej prezentacji drużyny w hali przy Czereśniowej: "Pamiętacie? Coś sobie na prezentacji zespołu obiecaliśmy. Wy nas mocno dopingujecie, a my dajemy wam radość i jazdę do końca sezonu, po najwyższe cele."

*Jacek Dreczka jest rzecznikiem Stali Gorzów