Jacek Dreczka: Tu się pracuje

Realizujemy zaplanowany w listopadzie harmonogram działań. Pierwsze punkty brzmiały: zamykamy budżet ekstraligowego sezonu i pracujemy nad składem Caelum Stali 2009. Były w Polsce kluby, które miały chrapkę szczególnie na Golloba czy Holtę, jednak panowie ekspresowo zdecydowali się przedłużyć umowy w Gorzowie.
Chcę mocno zaznaczyć, że w polskim żużlu już kilka lat temu przestał funkcjonować termin "polityka transferowa". Ogromne dysproporcje pomiędzy umiejętnościami żużlowców, a ich żądaniami, spowodowały bałagan i samowolkę. Spora grupa polskich zawodników klasy średniej, nie potrafi odłożyć sobie pieniędzy na przygotowanie sprzętu i w okresie transferowym po prostu lecą na kasę. Stopniowo obniża się też niestety poziom naszych jeźdźców, a że wśród niewidomych i jednooki jest królem to przeciętni zawodnicy swoje usługi cenią zdecydowanie za wysoko. Nie chcę sukcesem okrzykiwać przedłużenia kontraktu z Tomaszem, ale na pewno było trudno i zakończyło się pomyślnie. Tajemnicą zresztą nie jest, że Gollob z Gorzowem związał się na kolejne dwa lata. Sprawnie i obiecująco zmieniła nam się tzw. druga linia, gdzie Monberga, Ferjana i Hliba zastąpili Zagar, Okoniewski i Ruud.

Z zeszłorocznych pociech, najszybciej nowy klub znalazł sobie Monberg, który spróbuje pojeździć w Tarnowie. Ferjan dogadał się z Grudziądzem, a Paweł Hlib, który wcześniej zapowiadał zerwanie z żużlem, wylądował na poznańskim Golęcinie. Z uwagą będę śledził osiągnięcia naszych byłych reprezentantów. W trakcie ubiegłego sezonu, wy pewnie też szukaliście tłumaczenia tak słabej dyspozycji wymienionej trójcy. Mający znakomite średnie w pierwszej lidze żużlowcy, autorzy awansu Stali do ekstraligi, nagle stracili zupełnie barwę i pomysł na jazdę. Wydawało się, że pokonała ich różnica poziomów obu lig, ale tak naprawdę przekonamy się o tym w nadchodzącym sezonie. Wszyscy wrócili tam, gdzie rządzili, czyli do pierwszej ligi.

Kontynuując wytyczoną strategię, okres przedświąteczny spędziliśmy szykując karnety pod choinkę. Zainteresowanie kupnem całorocznych wejściówek jest odwrotne do ubiegłorocznego. Dwanaście miesięcy temu myśleliśmy, jak to będzie w tej ekstralidze, na nowym stadionie i z Gollobem w składzie. Pamiętacie pierwsze dni sprzedaży? Komitety kolejkowe w Urzędzie Miasta przyjmowały zapisy podekscytowanych fanów. W bieżącym roku, karnety znikają z klubowego sklepiku w Askanie równym i ciągłym tempem. Spora część kibiców lubi podpytać przy okazji co tam w klubie i opowiedzieć o swoim przywiązaniu do Stali. Po to właśnie uruchomiliśmy punkt w zaprzyjaźnionej Askanie.

Bal sympatyków Stali Gorzów na rzecz Hospicjum był dla nas kolejnym istotnym wydarzeniem. Całość szykowaliśmy długo, a efekty przerosły nasze oczekiwania. O tym już Wam pisałem. A nad czym pracujemy teraz? Przede wszystkim prezentacja drużyny, która z kolejnymi edycjami stoi na wyższym poziomie. Ciekawe, czy kibiców Stali Gorzów można czymś jeszcze zaskoczyć? Jeżeli macie jakieś sugestie i pomysły to śmiało wrzucajcie mi do emailowej skrzynki (adres obok zdjęcia). Na pewno główni bohaterowie prezentacji w komplecie przyjadą ze Szklarskiej Poręby, gdzie będą się integrować jedząc wspólne posiłki, jeżdżąc na nartach i mentalnie przygotowując do ciężkiego sezonu. Odpowiadam od razu na komentarze niezadowolonych, że członkowie zarządu jadą w Karkonosze za własne pieniądze celem podtrzymania partnerskich relacji z żużlowcami, a nawet zbudowania żużlowej rodziny ze Stali. Do Szklarskiej nie pojedzie "Jajacek" Gollob, który z końcem stycznia podpisał kontrakt ze Stalą. Umieszczając newsa o kontrakcie starszego z braci na naszej stronie internetowej, zastanawialiśmy jakie będą komentarze. Można się pośmiać, oj można.

*Jacek Dreczka - jest rzecznikiem Stali Gorzów