W KSSSE AZS PWSZ czekamy na nowości na miarę finału

Jedna? Dwie? Ile będzie wzmocnień w KSSSE AZS PWSZ? Decydujące rozstrzygnięcia mają zapaść w pierwszych dniach stycznia. - Gdy wszystkie plany wypalą to będziemy mieli zespół kompletny i zdecydowanie mocniejszy - powiedział trener gorzowskich koszykarek Dariusz Maciejewski.
W hali PWSZ między świętami, a Nowym Rokiem dawno nie było tak cicho. Trenują tylko juniorki starsze, które tym razem już w styczniu mają swoją imprezę docelową - półfinały i finały mistrzostw Polski. Pierwsze seniorki będą się zjeżdżać po niedzieli. - A niektóre nasze zawodniczki zagraniczne jeszcze później - przyznał Maciejewski. - Do wznowienia rozgrywek ligowych mamy prawie miesiąc. Dlatego w tym roku zmieniliśmy wszystkie nasze przyzwyczajenia. Postawiliśmy przede wszystkim na porządny wypoczynek i regenerację. To nie znaczy jednak, że właśnie mamy czas kompletnej laby. Teraz robimy korekty w składzie, w tych wolniejszych dniach chcemy także mocno popromować nasz zespół.

Jedne odchodzą...

O rozstaniu z Shalą Crawford już pisaliśmy. Amerykanka miała być bardzo ważną postacią pod naszym koszem, idealnie uzupełniać się z Lidsay Taylor. Miała przecież za sobą wiele lat spędzonych w Europie, bardzo dobre statystyki z Euroligi i do tego odpowiednią cenę. Od początku były jednak z nią problemy. Koszykarka przyleciała do naszego kraju z dużymi zaległościami treningowymi. Gdy wreszcie zaczęła dochodzić do zadowalającej dyspozycji, rozchorowała się. - Głównie właśnie z powodów zdrowotnych zdecydowaliśmy się rozwiązać kontrakt z Shalą - powiedział wiceprezes AZS PWSZ Ireneusz Madej. - Lekarze nie mogli nam zagwarantować, że gdy Amerykanka wróci do nas w styczniu, będzie już w pełni formy. Dlatego pożegnaliśmy się i pod kosz szukamy nowej zawodniczki.

Nie zagra już także dla KSSSE AZS PWSZ Joanna Zalesiak. 20-latka po powrocie z USA grała mało, ostatnio wcale. Teraz koszykarskiego szczęścia i większej ilości minut na boisku poszuka gdzie indziej, być może w MUKS Poznań.

...inne przychodzą

W styczniu KSSSE AZS PWSZ chce dokonać jednego, albo dwóch transferów. Jedna koszykarka na pewno przyjedzie z zagranicy. - Rozpatrujemy dwie bardzo ciekawe oferty z USA - opowiadał trener Maciejewski. - Są to koszykarki ograne, z bardzo dobrymi statystykami z zawodowej ligi WNBA. Jeśli ta, którą wybierzemy, dołączy do nas odpowiednio przygotowana to na pewno będzie dużym wzmocnieniem, a tylko takie roszady mają w tej chwili sens. Tym bardziej, że nasz klub nie ma możliwości testowania kilku graczy. Dlatego nad każdą ofertą trzy razy się zastanawiamy.

W Gorzowie mają także ciekawy pomysł na koszykarkę z polskim paszportem. W grę wchodzi zawodniczka doświadczona, ograna, znająca realia walki o najwyższe cele. Czy uda się ją namówić do występów w naszej drużynie? - Zobaczymy, wciąż jeszcze wszystko jest możliwe. Jak będą konkrety to kibice zaraz się o nich dowiedzą - ucina trener Maciejewski, który akurat o tej zawodniczce za bardzo nie chce rozmawiać.

Wyjdą do ludzi

KSSSE AZS PWSZ stale robi postęp sportowy. W gorzowskim klubie zdają sobie też sprawę, że w skuteczniejszej walce z Lotosem Gdynia i Wisłą Kraków trzeba się również wzmocnić marketingowo. Tylko w ten sposób do klubu mogą trafić dodatkowe środki do budżetu. Mówiła o tym w wywiadzie w "Gazecie" kapitan naszej drużyny Justyna Żurowska, która była zdziwiona, że tak wiele osób w naszym regionie wciąż nie wie o trzecim koszykarskim zespole w Polsce. - Na styczeń planujemy ofensywę - zapowiedział Maciejewski. - Tradycyjnie wydaliśmy nasz kalendarz, ogłaszamy konkurs na maskotkę gorzowskiej drużyny, zawodniczki będą odwiedzać szkoły, prowadzić w nich różne lekcje. Widzimy, że na tym polu mamy wciąż olbrzymie rezerwy. Chcemy pokazać, że KSSSE AZS PWSZ to coraz bardziej profesjonalny klub. Dom stojący na mocnych fundamentach, do którego bez strachu można wejść i mieć z tego satysfakcję oraz korzyści.

TYLE DAŁY KSSSE AZS PWSZ:

Shala Crawford - 14 meczów (3 w pierwszej piątce); średnio: 15 min, 4,9 pkt, 4 zbiórki, 0,5 asysty, 0,8 przechwytu, 0,8 bloku;

Joanna Zalesiak - 12 meczów (2); średnio: 13 min, 3,6 pkt, 1,8 zbiórki, 0,6 asysty, 1,3 przechwytu.