Sport.pl

Starzy znajomi wracają do gorzowskiej drużyny. - Z nimi jedziemy po czwórkę - mówi lider Stali

Rafał Okoniewski i Szwed David Ruud podpisali wczoraj kontrakty z Caelum Stalą. Obaj w przeszłości zdobywali już punkty dla gorzowskiej drużyny. - Czuję się, jakbym wrócił do domu - powiedział żużlowiec ze Szwecji.


Do Gorzowa nie przyjechał w piątek Słoweniec Matej Zagar. - Pojechał do rodzinnego kraju do wojska. Ale do kwietnia powinien już wrócić - żartował prezes klubu Władysław Komarnicki. Później żarty się skończyły i dwaj żużlowcy, którzy w Gorzowie się pojawili, związali się z Caelum Stalą na najbliższy sezon. Fanów uspokajamy: Zagar podpisał już umowę przedwstępną z gorzowskim klubem, w przyszłym tygodniu ma wysłać faksem także podpisany kontrakt. Zaraz po zakończeniu kilkudniowej przygody ze słoweńskim wojskiem (jest na obowiązkowym szkoleniu).

Okoń, żeby się odrodzić

Okoniewski na Śląskiej występował przez trzy lata (od 1999 do 2001 r.). Właśnie w tym okresie odnosił największe sukcesy. Był mistrzem Polski juniorów, zgarnął także brązowy medal juniorskich mistrzostw świata (w 2001 r. w angielskim Peterborough). Po odejściu z Gorzowa nie był już tak błyskotliwy. Groźne kontuzje, śmierć ojca, który dla Rafała był wielką podporą - to wszystko sprawiło, że Okoń stanął w miejscu. Do Stali wraca po to, aby się odrodzić. - To jest moje miejsce. Będę pod skrzydłami Stanisława Chomskiego, z którym zawsze dobrze mi się pracowało. Cieszę się też niezmiernie, że będę mógł w jednej drużynie występować z Tomaszem Gollobem - podkreślał Rafał Okoniewski.

Ruud, żeby zapomnieć o wypadku

Ruud był podporą Stali w 2006 r. Przychodził do Gorzowa w cieniu Joonasa Kylmakorpiego i Niklasa Klingberga. I z tego cienia wyrósł na lidera gorzowskiej drużyny (w meczu derbowym z Zieloną Górą wywalczył aż 17 punktów). Tamten sezon zakończył jednak przedwcześnie. W meczu ze Startem Gniezno po kolizji z Łukaszem Jankowskim wypadł za bandę i uderzył w metalową barierkę. Pęknięta miednica to było wielkie szczęście w tym nieszczęściu. - Już wymazałem z pamięci ten wypadek - zapewniał wczoraj David Ruud. Szwedzki żużlowiec wrócił do sportu już po kilku miesiącach i w 2007 r. był współautorem awansu Stali do ekstraligi.

- Czuję się, jakbym właśnie wrócił do domu. Właśnie w Gorzowie czułem się najlepiej. Tu są świetni kibice, w klubie wszystko jest poukładane, miasto również przypadło mi do gustu. Dlatego chciałem tu jeździć. Cieszę się, że prezesi przyjęli mnie do Stali - opowiadał Ruud. Szwed podkreślał też, że nie boi się walki o punkty w wyższej lidze (w poprzednim sezonie jeździł w barwach Intaru Ostrów na zapleczu ekstraligi). - Chcę się rozwijać, chcę być lepszym żużlowcem. Od siedmiu lat ścigam się w najlepszej lidze w Szwecji, potrafię nawiązać walkę z najlepszymi. Dojrzałem do decyzji, aby w Polsce też pojechać w ekstralidze. Mam także ambitny plan na indywidualne zawody. To już najwyższy czas, aby mocno zawalczyć o Grand Prix - zdradził żużlowiec ze Szwecji.

Gollob naszym magnesem

Rafał Okoniewski i nieobecny w piątek Matej Zagar wielokrotnie podkreślali, że ważnym atutem gorzowian w negocjacjach był... Tomasz Gollob. Co na to kapitan Caelum Stali? - Cieszę się, że jestem magnesem, że inni zawodnicy chcą ze mną jeździć w jednej drużynie. To zobowiązuje. Mogą liczyć na moją pomoc i dobrą radę. W nowym sezonie będziemy mieli mocniejszy skład. Myślę, że dobór ludzi ambitnych, z dużymi możliwościami, dla wykonania planu jest bardzo dobry. W takim zestawieniu czwórka, którą zakłada prezes Komarnicki, jest jak najbardziej realna - powiedział Gollob.

I będzie normalniej

- Trzeba się cieszyć, że sytuacja w polskim żużlu normalnieje. Nie ma już wielkiego wyścigu, nie ma spektakularnych transferów. Kluby stabilizują się na swoim poziomie możliwości finansowych. W obliczu takiej sytuacji bardzo się cieszę, że udało się skompletować taki skład. Było założenie, aby wymienić drugą linię. Zawodnicy, którzy do nas przyszli, gwarantują lepszą jakość - powiedział Stanisław Chomski, od nowego sezonu już tylko menedżer Caelum Stali. Trenerami młodzieżowymi będą Piotr Paluch i Jarosław Łukaszewski.