Nasz plan na żużlowe Grand Prix

Według pomysłów i projektów już niedługo na lubuskich stadionach mogą być rozgrywane najważniejsze wyścigi na świecie. Plan jest taki, że turniej Grand Prix w Gorzowie ma odbyć się już w sezonie 2010.


Oprócz Zielonej Góry i Gorzowa zmagania o medale mistrzostw świata chcą organizować działacze klubów z Leszna, Bydgoszczy, Torunia i Częstochowy. To dlatego powstał projekt terminarza, który obejmuje organizację zawodów Grand Prix i Drużynowego Pucharu Świata do 2015 r. Rozdziela on najważniejsze światowe imprezy między wszystkie sześć ośrodków.

Kosztuje to kilka milionów

Nie jest tajemnicą, że lubuskie kluby już jakiś czas temu zgłosiły się do organizatorów cyklu Grand Prix - firmy BSI - i złożyły oferty przeprowadzenia turniejów. Kilka tygodni temu "Przegląd Sportowy" podał nawet kwoty, jakie działacze z Zielonej Góry i Gorzowa zaproponowali za dwuletnią organizację tych zawodów. W przypadku gorzowian padło 6 mln zł, a zielonogórzan - 4,6 mln. - Jestem gruby, ale nie głupi, musiałbym postradać zmysły, żeby zapłacić tak ogromne pieniądze za organizację Grand Prix - mówił wtedy prezes Stali Gorzów Władysław Komarnicki. - Nie wiem ile zaoferowała Zielona Góra, ale ja na pewno nie zapłacę 6 milionów.

Prezes zielonogórskiego klubu Robert Dowhan też nie chce zdradzić tego jakie pieniądze zaoferował firmie BSI. - Nie będę potwierdzał, ani zaprzeczał tym doniesieniom, ale uważam, że 4, 5 czy 6 milionów to kwoty nierealne, no chyba, że ktoś ma naprawdę dużo pieniędzy - powiedział szef ZKŻ S.A. - Nie zmienia to jednak faktu, że organizator turniejów Grand Prix musi być przygotowany na wydatek kilku milionów. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z BSI, jeszcze w tym roku zamierzamy usiąść do rozmów. Mogę zapewnić, że nie mam zamiaru stawać do jakiejś niezdrowej licytacji.

Może już za półtora roku

Według projektu kalendarza imprez, który opracowali przedstawiciele klubów zainteresowanych organizacją Grand Prix, w 2010 r. najlepsi żużlowcy świata mają ścigać się w Gorzowie. Tu rozbudowany, nowoczesny stadion w zasadzie już jest gotowy do przeprowadzenie wysokiej rangi zawodów. Rok później Grand Prix może trafić do Zielonej Góry. - Plany oczywiście są ważne, ale i tak wszystko zależy od BSI - tłumaczy Robert Dowhan. - Chyba, że w życie wejdzie pomysł, by to Polski Związek Motorowy decydował o tym, gdzie rozgrywane będą poszczególne turnieje. Stroną w negocjacjach z BSI byłby tylko PZM, a nie sześć klubów. To dobre i sprawiedliwe rozwiązanie, wtedy na pewno uniknęlibyśmy wielkiej licytacji między sześcioma ośrodkami.

Stadion też potrzebujemy

Z tej szóstki większość miast ma nowoczesne stadiony. Takiego obiektu nie ma w Zielonej Górze. Czy to nie sprawia, że nasze miasto już na starcie stoi na przegranej pozycji. - Dla ludzi sprzedających prawa do Grad Prix wygląd stadionu nie jest aż tak bardzo ważny jak kasa, którą wyłoży chętny do organizacji zawodów - mówi Robert Dowhan. - Oczywiście chciałbym, żeby w Zielonej Górze turniej Grand Prix odbył się na zmodernizowanym obiekcie. Dlatego mam nadzieję, że kwota zaplanowana w budżecie miasta na rozbudowę stadionu zostanie przesunięta z roku 2010 na 2009. Uważam, że te pieniądze nie wywrócą miejskiego budżetu do góry nogami, a wcześniej, czy później i tak będzie trzeba te pieniądze wydać. Bo stadion wymaga gruntowego remontu. I nie jest wcale prawdą, że musi on służyć wyłącznie żużlowcom. Obiekt jest miejski, dlatego nie widzę przeszkód, by też w inny sposób był wykorzystywany.

Brytyjczycy już nas wizytowali

Pomysł by w Zielonej Górze rozegrać jeden z turniejów Grand Prix nie jest wcale nowy. Już przed rokiem na zaproszenie działaczy i prezydenta miasta odwiedzili nas przedstawiciele BSI. - Chcieliśmy wiedzieć, czy mamy szansę wystartować w wyścigu o organizację turniejów Grand Prix i Pucharu Świata. Przygotowaliśmy specjalną prezentację, w której pokazaliśmy klub i miasto - mówił Robert Dowhan. - Nasi goście powiedzieli, żeby nie ujawniać szczegółów rozmów. Nie pozwolili na udział dziennikarzy w spotkaniach, prosili nas o to, by nie budować otoczki do czegoś, co dopiero jest w sferze planów.



TAK PLANUJĄ KLUBY

2009 - Grand Prix w Bydgoszczy i Lesznie (ważne umowy), Puchar Świata w Lesznie (ważna umowa)

2010 - Grand Prix w Bydgoszczy (ważna umowa) i Gorzowie

2011 - Grand Prix w Toruniu oraz w Częstochowie lub Zielonej Górze, Puchar Świata w Bydgoszczy

2012 - Grand Prix w Bydgoszczy oraz w Częstochowie lub Zielonej Górze

2013 - Grand Prix w Gorzowie i Toruniu, Puchar Świata w Toruniu

2014 - Grand Prix w Lesznie i Częstochowie

2015 - Grand Prix w Bydgoszczy oraz w Lesznie lub Zielonej Górze, Puchar Świata (do ustalenia)