Żużlowy wyrok tylko dla syna sponsora

Sądowy finał próby przekupstwa w polskim żużlu: sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata dla ostrowianina Marcina G. za to, że próbował przekupić zawodnika Stali Gorzów Mateja Ferjana.
Kary uniknęli: były prezes klubu z Ostrowa Jan Łuczywek, były trener Lech Kędziora oraz sponsor klubu - ojciec skazanego Marcina G. Wczoraj Sąd Rejonowy w Ostrowie uznał, że są oni niewinni i nawet nie wiedzieli o korupcyjnej propozycji, zaś Marcin G. działał w pojedynkę i kierował się wyłącznie indywidualnymi pobudkami. Ostrowski sąd stwierdził, że organy ścigania, które zajmowały się sprawą, prowadziły ją w sposób nierzetelny.

Wczorajszy werdykt ośmiesza karę, którą wcześniej na klub z Ostrowa nałożyła sprawująca kontrolę nad rozgrywkami pierwszej ligi Główna Komisja Sportu Żużlowego.

Przypomnijmy. Jesienią 2007 r. kluby z Gorzowa i Ostrowa rywalizowały o awans do ekstraligi. Przed kluczowym meczem w Gorzowie zawodnik Stali Słoweniec Matej Ferjan zgłosił swoim pracodawcom, że stronnicy klubu z Ostrowa zaoferowali mu najpierw 40 tys. zł, a potem 25 tys. euro. W zamian miał umyślnie przegrywać na torze. Szefowie gorzowskiej Stali natychmiast poszli z tym doniesieniem na policję, a na torze gorzowianie zwyciężyli i awansowali do ekstraligi.

Członkowie GKSŻ nie mieli wątpliwości, że za próbą przekupstwa stali zarządcy klubu z Ostrowa, bo nakazali im zapłacić 400 tys. zł kary, a do tego wlepili siedem ujemnych punktów meczowych na nowy sezon i zabrali prawa do organizacji ważnych zawodów międzynarodowych - Grand Prix Challenge. Czy wobec wyroku sądu ostrowski klub odwoła się od kary GKSŻ? Gdyby nie siedem ujemnych punktów, Intar Ostrów mógłby skutecznie bić się o awans do ekstraligi w sezonie 2008. - Po uprawomocnieniu się wyroku sądu nasz klub będzie dochodził swoich praw - zapowiedział obecny prezes Intaru Janusz Stefański.

Kilka miesięcy temu felietonista "Gazety", znany gorzowski mecenas Jerzy Synowiec, zasugerował na naszych łamach, że Ferjan nie był jedynym reprezentantem Stali, którego ostrowianie próbowali zwieść na pokuszenie. Ale ten temat nigdy nie został wyjaśniony na forum.