Koszykarki KSSSE AZS PWSZ trafiły w dziesiątkę

Nie łatwo jest godzić gry w Europie z ekstraklasą. Zobaczyliśmy to w poznańskiej Arenie. Świetnie, że nawet w gorszym dniu KSSSE AZS PWSZ jest nadal groźny dla całej ligi.
Po lekcji jaką gorzowianki dostały od Dynama Moskwa (przegraliśmy 64:93) pozostało wiele siniaków, które szybko nie zejdą, bo nasze akademiczki występy w ekstraklasie będą przeplatać grą w Pucharze Europy FIBA na pewno do grudnia, a może jeszcze dłużej. - Dlatego może przydarzyć się jednej, czy drugiej zawodniczce słabszy dzień - mówił przed spotkaniem z Ineą AZS Poznań trener Dariusz Maciejewski. - Ważne, abyśmy w każdym kolejnym spotkaniu jak najlepiej wykorzystali wszystkie nasze atuty. Na pewno gier w Europie nie odpuścimy. Chcemy dostać się do fazy pucharowej.

W poznańskiej Arenie KSSSE AZS PWSZ zagrał na 40-procentowej skuteczności. Nie był to więc nasz wybitny mecz w ataku. Dlatego gorzowianki postawiły na obronę i dzięki temu wygrały. Gospodynie prowadziły w 3. min 6:3. Potem jeszcze trzy razy udało im się doprowadzić do remisu. Przez resztę spotkania nasze akademiczki grały jak profesorki. Kontrolowały tempo spotkania, w odpowiednim momencie dorzucały następne punkty, aby nie doprowadzić do nerwowej końcówki. Pierwszą kwartę wygraliśmy różnicą 5 pkt, w kolejnych dwóch dokładaliśmy po jednym "oczku", a ostatnie 10 min zremisowaliśmy. Najlepsze wrażenie robiły kapitan Justyna Żurowska, Czeszka Katerina Zohnova oraz... obrona strefowa KSSSE AZS PWSZ. - Mam ciągle wrażenie, że wiele osób uważa naszą serię wygranych za zupełnie przypadkową - powiedział trener Maciejewski. - My jednak spokojnie robimy swoje i miło mi, że mimo zmęczenia, potwierdzamy swoją wartość, choćby w takich trudnych meczach jak ten w Poznaniu. Tu idzie walka o rozstawienie przed play-off. O jak najlepszy bilans w pierwszej, niesprawiedliwej rundzie, gdzie są zaliczane wyniki z sezonu zasadniczego. Na razie realizujemy plan maksymalny, czyli wygrywamy z każdym, wszędzie. Oby tak dalej - dodał szkoleniowiec akademiczek.

Na minutę przed końcem spotkania Joanna Walich trafiła za dwa i KSSSE AZS PWSZ wygrywał tylko 66:63. Tak jak przez cały mecz i w decydującym momencie gorzowianki pokazały przykładny spokój oraz dojrzałość. Do kosza trafiały już tylko Zohnova i Anna Breitreiner. - A kibice mieli fajne emocje - podsumowała Żurowska. - Wiem, że to nie był wielkim mecz jeśli chodzi o poziom, ale przynajmniej nikt się nie nudził. A my zabieramy sukces numer dziesięć i szykujemy się do podróży na Słowację. Tam za chwilę czeka na nas kolejny odcinek tego niesamowitego sezonu. Niezwykle ważny mecz, który może zdecydować o naszych dalszych losach w pucharach.



INEA AZS POZNAŃ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 63:70

KWARTY: 9:14, 24:25, 14:15, 16:16.

Inea: Idczak 15 (2x3), Walich 11, Sibora 9 (3), Aleliunaite-Jankowska 5, Skobel 0 oraz Mrozińska 13, Pamuła 9 (3), Howard 1, Rafałowicz 0.

KSSSE AZS PWSZ: Żurowska 17 (3x3), Zohnova 16 (2), Breitreiner 12 (2), Crawford 6, Czubak 1 oraz Taylor 9, Kaczmarczyk 5 (1), Zalesiak 4, Richards 0.



WYNIKI 11. KOLEJKI:

Inea AZS Poznań - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 63:70, Utex ROW Rybnik - ŁKS Siemens AGD Łódź 76:73, Duda Super Pol Leszno - MUKS Poznań 78:71, Cukierki Odra Brzeg - Energa Toruń 58:77, Finepharm KK AZS Jelenia Góra - Wisła Can Pack Kraków 50:57, CCC Polkowice - Lotos PKO BP Gdynia 70:85. Pauzował PTK Aflofarm Pabianice.



EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. KSSSE AZS PWSZ Gorzów1020794:677
2. Wisła Can Pack Kraków1019740:597
3. Lotos PKO BP Gdynia1018783:685
4. CCC Polkowice1017739:601
5. Energa Toruń1016732:641
6. Utex ROW Rybnik1016709:692
7. Inea AZS Poznań1015729:731
8. Finepharm Jelenia Góra1015661:668
9. Duda Super Pol Leszno1114685:820
10. MUKS Poznań1013626:703
11. Cukierki Odra Brzeg1113695:827
12. ŁKS Siemens AGD Łódź1011590:695
13. PTK Aflofarm Pabianice1011605:751


Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, a pozostałych pięć będzie walczyć o utrzymanie.