Jerzy Synowiec: Dobre rady na rok 2009

W żużlu już tak jest, że natychmiast po tym, jak przestają warczeć motory, zaczyna się najważniejsza część następnego sezonu. To kompletowanie składów, zmiany regulaminów, planowanie taktyki i strategii oraz szukanie funduszy. Moje rady dla gorzowskiego żużla na najbliższe miesiące są następujące:

Żużel w Gorzowie. Polecamy: Żużlowy król ze Stali zasadził się na jeden strzał



1. Skład na sezon 2009:

Dajmy sobie spokój z Holtą, Karlssonem, Ferjanem i Jonassonem. Pomyślmy o Hancocku, Nicki Pedersenie (nikt nie będzie miał litości dla ciężko rannego częstochowskiego klubu), Chrisie Harrisie i Antonio Lindbaecku. Zdecydowane nie dla wszelkich wynalazków ze Szwecji typu Ruud, Kylmaekorpi czy Nermark. Ruud to powtórka z rozrywki typu Jesper Monberg. Jeśli chodzi o Polaków to trzeba zapomnieć o Okoniewskim (w ekstralidze trudno mu będzie ze swoją słynną z "ofensywy" jazdą zdobywać jakiekolwiek punkty) i Dobruckim (stać go jedynie na pojedyncze dobre występy, przeplatane kompletnymi klapami i kontuzjami), a nawet Kasprzaku (to nie jest tak potrzebny klubowi "walczak"). Postawić należy na Hliba, porozmawiać z Gomólskim, Świderskim oraz ściągnąć do klubu jego wychowanków - Palucha i Brzozowskiego - w ramach przywracania Stali gorzowskości.

2. Młodzież:

Powinni to być wyłącznie gorzowianie - Szewczykowski i Cyran. Jeśli zaś będzie tak jak dotychczas, to znaczy Jonasson czy inny Hansen to cała gorzowska młodzież już za chwilę wyemigruje z Gorzowa. W klubie wyraźnie lekceważy się wychowanków, a nikt nie umie z nimi rozmawiać z pozycji innej niż pan - niewolnik. Miasto daje duże pieniądze na szkolenie młodzieży, ale na boga, nie młodzieży zagranicznej!

3. Ceny biletów na ligę:

Trzeba je ustalić z góry na cały sezon i to przed rozpoczęciem sprzedaży karnetów, z możliwością obniżki, ale nie podwyżki. Kibicowskie rodziny lubią planować budżet na cały rok. Jeśli chcemy, aby kibic przychodził na mniej atrakcyjne mecze, dajmy mu bonus na mecz z Falubazem.

4. Finał Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów:

To impreza, która nie budzi żadnego zainteresowania zarówno kibiców jak i mediów. Z góry można założyć, że wygrają Polacy, bo nikt inny nie ma tylu dobrych juniorów co my. Janowski, Pawlicki, Mroczka, a może i nasz Szewczykowski, czy Cyran mają złoto już teraz. Aby impreza miała jakikolwiek sens, trzeba zadbać o frekwencję. Bilety najwyżej po 10 złotych i aktywna przedsprzedaż w trakcie całego sezonu. Wtedy będzie widowisko. Jeśli bilety będą drogie, a organizatorzy będą liczyć, że impreza przyciągnie kibiców z uwagi na swoją rangę - będzie taka sama klapa jak na finale eliminacji do Grand Prix w Zielonej Górze.

5. Rzecznik prasowy klubu:

Władze klubu muszą sobie odpowiedzieć na pytanie - jaką rolę ma pełnić rzecznik klubu. A więc, czy ma być to człowiek od budowania pomostów pomiędzy klubem, a kibicami i mediami, wyjaśniania kwestii trudnych i niepopularnych, łagodzenia napięć i prowadzenia rzeczowej polityki informacyjnej, czy też jak dotychczas, rzecznik ma prowadzić swoje małe wojenki z wszystkimi dookoła, w tym z rzecznikami innych klubów, z argumentacją na poziomie absolwenta szkoły budowlanej, zrażając do siebie, a tym samym i do klubu wszystkich stawiających trudne pytania? Rzecznik może mieć twarz Ewy Wachowicz, ale też i Jerzego Urbana. Wybór należy do klubu.

*Jerzy Synowiec - znany gorzowski adwokat, niegdyś prezes Stali Gorzów