Sport.pl

W niedzielę KSSSE AZS PWSZ dyktuje warunki brzegowe

- Jeśli w niedzielę zaoszczędzimy trochę zdrowia to super, ale najpierw musimy być pewni wygranej nad Brzegiem - powiedział trener KSSSE AZS PWSZ. - W tej lidze niczego nie ugrać samymi rezerwami. O tym trzeba zapomnieć.
Dariusz Maciejewski przyznał, że nie polubi pytań o to, czy w najbliższym spotkaniu ligowym, przy obecnym tłoku w kalendarzu startowym gorzowianek, da odpocząć, którejś ze swoich podstawowych koszykarek: - Jasne, że gdy będzie okazja, chciałbym kogoś trochę oszczędzić, bo przecież z Rumunii wracamy dopiero w piątek wieczorem, w niedzielę liga, a w środę bardzo trudny, wielkim mecz z Moskwą [w drugiej kolejce Pucharu Europy FIBA Dynamo rozgromiło w Słowacji MBK Rużomberok 104:44! Czwartkowy pojedynek KSSSE AZS PWSZ z Municipalem w Targoviste zakończył się po zamknięciu tego wydania "Gazety", relacja z meczu na www.gorzow.gazeta.pl - przyp. red.] Niby czołówka ligi ciągle ma grać rezerwami, a tego nie robi. Dlaczego? Bo taka jest ta liga, mocna, wyrównana. Gdy stracisz czujność, zaczniesz za bardzo kombinować, tylko narobisz sobie kłopotów.

W Gorzowie uważają, że choć Cukierki Odra Brzeg wygrały dopiero dwa spotkania to prezentują zdecydowanie wyższy poziom od też okupujących dół tabeli MUKS Poznań i Pabianic (z tymi drużynami KSSSE AZS PWSZ wygrywał bardzo łatwo, po przeciętnych widowiskach). - Cukierki mają bardzo ciekawe zawodniczki z USA, których na pewno nie wolno zlekceważyć - analizował trener Maciejewski. - Do tego jest na ławce Jarosław Zyskowski, w przeszłości bardzo dobry zawodnik, uczący swój zespół męski sposobu na koszykówkę. Oczywiście nie wyobrażam sobie, że mogliśmy w niedzielę zagrać o coś innego niż o zwycięstwo. To my dyktujemy warunki i tylko od nas zależy ile nerwów stracimy w tym spotkaniu.

Pojedynek rozpocznie się w hali PWSZ przy ul. Chopina w niedzielę o godz. 17. Kto jest najlepszą reklamą Cukierków? Na pewno Ofa Tulikihihifo, niezwykle waleczna koszykarka z paszportami USA i Tongo, dwie zawodniczki obwodowe - Tysell Bozeman i Ashley Key oraz środkowa Amber Petillon. I wreszcie rodzynek z krajowego podwórka - dobrze spisująca się od początku sezonu 25-latka Eliza Gołumbiewska. - My tym razem nie mamy szans na jakiekolwiek wolne, w sobotę będziemy trenować, a w niedzielę gra o punkty - zakończył Maciejewski. - Na pewno zaczął się dla nas niełatwy moment sezonu, z zarwanymi nocami, uciążliwymi podróżami. Mimo to patrzę do przodu z optymizmem, bo w tym składzie mamy wszelkie podstawy, aby pokonać go w niezłych nastrojach.