Jerzy Synowiec: Żużlowe hity i kity 2008

Sezon właśnie się skończył i póki wrażenia są jeszcze gorące warto wymienić to, co było najlepsze i najgorsze w polskim żużlu oraz nagrodzić autorów symbolicznymi "hitami" i "kitami". Biegów w meczu ligowym jest piętnaście, to i "nagród" będzie właśnie tyle.
Oto "Hity":

1. Tomasz Gollob - za nieoczekiwane, a znakomite występy w Grand Prix i brązowy medal MŚ i to w sytuacji, gdy najwięksi optymiści na to nie liczyli.

2. Władze ekstraligi żużlowej - za znalezienie sponsora strategicznego. Może to jeszcze nie jest gigant, ale początek dobry.

3. Władze Unibaksu Toruń i Stali Gorzów - za przekonanie władz miasta do budowy lub przebudowy stadionów według najlepszych wzorów europejskich.

4. Organizatorzy Memoriału Edwarda Jancarza - za piękną oprawę imprezy i świetną stawkę zawodników.

5. Marek Cieślak - za utrzymanie Atlasu Wrocław w lidze, pomimo teoretycznie najsłabszego składu, który przed sezonem był skazany na pewny spadek. Również i za sukcesy z reprezentacją juniorów. "Polewaczkowy" nadal w świetnej formie.

6. Falubaz Zielona Góra - za pierwszy od 17 lat medal, na który nie liczył nikt i pomimo licznych przeciwności losu.

7. Wybrzeże Gdańsk - za nieoczekiwany awans do ekstraligi i wyeliminowanie z niej po barażach rzeszowskiej Marmy.

8. Janusz Kołodziej z tarnowskiej Unii - za wierność klubowi pomimo spadku do I ligi i pomimo wielu kuszących propozycji z innych klubów.

9. Przemysław Pawlicki i Maciej Janowski - za niebywałą eksplozję talentu.

10. Adam Skórnicki - za tytuł mistrza Polski wywalczony w niespotykanym stylu.

11. Chris Holder, australijski junior - za potrójną koronę mistrza kraju (Polska, Anglia, Szwecja) i znakomite występy w polskiej lidze.

12. Grzegorz Walasek - za awans do cyklu Grand Prix, pomimo braku kasy i bazy.

13. Artur Mroczka - za tytuł mistrza Europy juniorów zdobyty w barwach jednego z biedniejszych polskich klubów - GKM Grudziądz.

14. Piotr Świderski, który odrodził się jak Feniks z popiołów w pierwszoligowym Rybniku. Teraz może być gwiazdą ekstraligi.

15. Piotr Paluch - za to, że nie załamało go odejście z Gorzowa i za liderowanie Gnieznu w powrocie do I ligi.

Oto "Kity":

1. Zgromadzenie wspólników ekstraligi - za utrzymanie przepisu o starcie w jednym zespole dwóch zawodników z cyklu Grand Prix, co będzie dla klubów niezrozumiałą karą za cudze winy.

2. GKSŻ - za brak należytej reakcji na rasistowską napaść na Antonio Lindbaecka.

3. Jacek Gollob i Sławomir Drabik - za to, że nie zauważyli momentu, kiedy trzeba odejść i za rozmienianie dawnej sławy na drobne.

4. Marma Rzeszów za spadek w brzydkim stylu i niezrozumiałą politykę kadrową w trakcie sezonu.

5. Rodzina Skrzydlewskich - właścicieli Orła Łódź - za nieustanne awantury ze wszystkimi, obrażalstwo i ogólny brak kasy.

6. Kolejarz Rawicz - za to, że zgłosił zespół do I ligi, pomimo składu nadającego się co najwyżej do ligi speedrowera.

7. Krzysztof Kasprzak - za postawę w Grand Prix i w finałach play-off, gdzie walnie przyczynił się do zdobycia tytułu mistrza Polski przez... Unibax Toruń.

8. Autor wypowiedzi "Dwa razy wpieprz przyjaciołom z południa" i za to, co z tego wynikło.

9. Władze Stali Gorzów - za brzydkie rozstanie się z Kamilem Brzozowskim oraz wyrugowanie gorzowian z Gorzowa.

10. Zespół II ligi z Miszkolca - za to, że nie wiedział po co jeździ się w polskim żużlu i za oddanie walkowerem baraży o I ligę.

11. Niels K. Iversen - za to, że do końca sezonu nie zorientował się, że w Polsce też jeździ się w lewo tyle, że znacznie szybciej niż w Danii.

12. Thomas Jonasson - za to, że od trzech lat jako niespełniony talent zabiera juniorskie miejsce chłopakom z Gorzowa, hamując ich rozwój.

13. Jesper Monberg (Ferjanowi daruję) - za gromadzenie na koncie samych zer pomimo, że Stal Gorzów to nie bank.

14. Działacze z Ostrowa - za wynalezienie patentu "na opóźnianie zawodów ligowych", czyli zakapowanie niewinnego zawodnika, że jest nietrzeźwy i konieczność czasochłonnego badania alkotestem. W tym czas ich gwiazda zdążyła dojechać na stadion.

15. Włodarze Falubazu - za ceny biletów na finał eliminacji Grand Prix i za rażące przecenienie tej imprezy jeśli chodzi o jej atrakcyjność.

Nagrodę specjalną - mały słoiczek malinowej wazeliny, za powszechnie znany obiektywizm - dla rzecznika prasowego Stali Gorzów, aby mu było lżej w życiu.

*Jerzy Synowiec - znany gorzowski adwokat, niegdyś prezes Stali Gorzów