Sport.pl

Urazy podzieliły zespół KSSSE AZS PWSZ na ligę i puchary

Dariusz Maciejewski zdecydował: w Europie powalczą Samantha Richards i Lindsay Taylor. Nasz szkoleniowiec musiał przed najbliższą środą dokonać takiego wyboru (na początek gramy u siebie z MBK Rużomberok), bo wymagały tego coraz bardziej rygorystyczne europejskie przepisy.
Już nie ma możliwości żonglowania zawodniczkami spoza Starego Kontynentu. W tej chwili do rozgrywek pucharowych prowadzonych prze FIBA można zgłosić tylko dwóch takich graczy. Kibice czasami mogą mieć wątpliwości, czy ten przepis jest rygorystycznie egzekwowany. Tylko jednak na pierwszy rzut oka. Na przykład rosyjskie Dynamo Moskwa przywiezie do Gorzowa dwie Amerykanki i jedną Australijkę. Jedna z koszykarek z USA ma również obywatelstwo izraelskie. - Widać, że Unia dba i chroni interesy swoich zawodniczek - stwierdził trener Maciejewski. - My postawimy na jedną koszykarkę na obwodzie i jedną pod koszem.

Pozycja Australijki Samanthy Richards była bezdyskusyjna, bo trzeba mieć w zespole dwie rozgrywające. W tej chwili w KSSSE AZS PWSZ Maciejewski korzysta z pięciu graczy podkoszowych i dlatego właśnie tutaj jedną z Amerykanek trzeba było "poświęcić" na puchary. Rozstrzygnięcie przyniosło samo życie, bo w ubiegły piątek rozchorowała się Shala Crawford. W pachwinie pojawił się u niej stan zapalany. Koszykarka z USA musiała skorzystać pomocy lekarza, łyka antybiotyki. Dostała też zakaz gry przez przynajmniej tydzień. Dlatego pauzowała w sobotnim spotkaniu z Pabianicami (wygraliśmy 77:56), a na spotkanie z Rużomberokiem i pozostałe w Pucharze Europy FIBA zwolniła miejsca Lindsay Taylor. - Byłem zły, że Shali zabrakło w spotkaniu Pabianicami, bo właśnie tutaj miała dostać wiele minut na boisku i później brać na siebie o wiele więcej w kolejnych starciach ligowych - powiedział trener Maciejewski. - Cóż, z chorobą jeszcze nikt nie wygrał. Ważne, abym za chwilę miał do dyspozycji cały zdrowy zespół.

Crawford przyjechała do Gorzowa zupełnie nieprzygotowana. Zezłościła tym Maciejewskiego, który postawił jej miesięczne ultimatum. W tym czasie Amerykanka miała pokazać, że naprawdę pomoże KSSSE AZS PWSZ w walce o najwyższe cele. 29-letnia koszykarka wciąż jest z drużyną, na plus zapisała kilka pojedynczych akcji, ale cały czas jeszcze nie ujawniła w Polsce pełni swoich możliwości. Już wiemy, że twardo stoi na nogach i nie przelęknie się żadnej rywalki, nie boi się ostro walczyć na tablicach. Jest także dobrym duchem drużyny na ławce. Cały czas dopinguje koleżanki, cieszy się po ich udanych akcjach. Czekamy aż jej będziemy bili brawo na stojąco. - Na treningach już widziałem, dlaczego w poprzednim sezonie Shala grała w klubie euroligowym - opowiadał Maciejewski. - W lidze tego błysku jeszcze nie zobaczyłem, ale mam nadzieję, że właśnie teraz nadchodzi jej czas, gdy będziemy łączyli ligę z pucharami. Na Shalę wciąż czekają jej ważne minuty. To jest najlepszy i jedyny moment na wykazanie swojej przydatności do drużyny.

Maciejewski ma również kłopot z 19-latką Agnieszką Kaczmarczyk, która w sobotę, w jednym ze starć podkoszowych, dostała mocny cios w plecy i w drugiej połowie była już tylko widzem pojedynku z Pabianicami. - Gdy tylko będę miał jakieś wątpliwość co do jej stanu zdrowia to na pewno w pucharze też ją oszczędzę, bo naszym priorytetem jest walka w ekstraklasie - zakończył nasz szkoleniowiec. - Myślę, że tutaj nie można mówić o osłabieniu, bo cały czas ma kto dla nas grać. Jasne, że wolałbym zajmować się tylko przygotowaniem do kolejnych spotkań, a nie również czekać na lekarskie raporty. W tym wszystkim widzę też dużą szansę dla najmłodszych graczy. Gdy pojawi się moment na zaistnienie to chciałbym, aby spróbowali w pełni ją wykorzystać.

KSSSE AZS PWSZ POD KOSZAMI:

Lindsay Taylor - 7 meczów (7 w pierwszej piątce), 27 min (średnio), 13 pkt, 7,3 zbiórki, 0,9 asysty, 0,9 przechwytu, 1,7 bloku;

Justyna Żurowska - 7 (7), 30 min, 11,4 pkt, 7 zbiórek, 1,1 asysty, 2,9 przechwytu;

Shala Crawford - 6 (0), 14 min, 5,5 pkt, 3,7 zbiórki, 0,7 asysty, 0,8 przechwytu, 0,7 bloku;

Agnieszka Kaczmarczyk - 7 (2), 20 min, 4,7 pkt, 3,1 zbiórki, 0,6 asysty, 0,6 przechwytu, 0,3 bloku;

Agata Chaliburda - 5 (0), 5 min, 0 pkt, 1,4 zbiórki, 0,2 przechwytu.