Sport.pl

Liga trzyma kciuki za koszykarki KSSSE AZS PWSZ

Tego się spodziewaliśmy. Siódme zwycięstwo KSSSE AZS PWSZ w sezonie przyszło bardzo łatwo. Gorzowskie koszykarki, jako jedyny niepokonany zespół, oczywiście przewodzą w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy.
Jakie widzimy zmiany, gdy do lidera przyjeżdża ostatni zespół w tabeli? W hali przy ul. Chopina mieliśmy - trudno się temu dziwić - najmniej liczną widownię w tym sezonie, u gospodyń szybko minęła maksymalna mobilizacja, a... mecz transmitowała TVP Sport. I choć w Gorzowie cieszą się, że w ogóle ich pokazują to ten wybór mimo wszystko trochę dziwi, bo lidera ekstraklasy wolelibyśmy zapromować całej Polsce w starciu z kimś bardziej wymagającym. - Wiem, że kibice przyzwyczajeni są do trochę innych widowisk i emocji, ale w ten lidze takie spotkania też musimy zagrać - powiedział trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Tutaj przede wszystkim chodziło o zwycięstwo i minuty dla najmłodszych zawodniczek, które cały czas staramy się ogrywać.

Agata Chaliburda - 15 min, Aleksandra Pietraszek - 10 min, Justyna Maruszczak - 5 min... A nic by się nie stało, gdyby te gorzowskie nadzieje w starciu przeciwko Pabianicom spędziły na boisku jeszcze więcej czasu, bo wygrana naszej drużyny była od początku przesądzona. Zaczęliśmy mecz od prowadzenia 6:0, za chwilę było już 22:7. Wtedy na twarzach naszych czołowych koszykarek zaczęły pojawiać się uśmiechy, a w grze proste błędy techniczne i niecelne rzuty. Anna Breitreiner na osiem prób za 3 pkt, udane miała tylko dwie. Środkowa Lindsay Taylor wyglądała tak jak podczas niedawnego spotkania z MUKS w Poznaniu, gdzie również byliśmy zdecydowanym faworytem - rzuciła 15 pkt, miała sześć zbiórek, ale prawie wszystko robiła jak najmniejszym nakładem sił. Plusem tego spotkania były na pewno starania PTK. Skazany na pożarcie zespół gości walczył na tyle, na ile umiał. - I to koniecznie chciałbym zauważyć - powiedział trener Maciejewski. - Gdy stawiasz na walkę, a nie tylko tłumaczysz się przeciwnościami to prędzej czy później na pewno będziesz wygranym. Pabianice kilka razy niwelowały różnicę, ale wtedy sprawy w swoje ręce brała Katka Zohnova. Sześć razy trafiła za 3 pkt i była naszym gwarantem absolutnego spokoju w tym spotkaniu.

Przed tygodniem miejsca w finale życzyła KSSSE AZS PWSZ była gorzowska zawodniczka, obecnie grająca w Rybniku - Aleksandra Chomać. Tym razem o tym, że wielu trzyma kciuki za zdetronizowanie przez Gorzów Krakowa lub Gdyni, mówił trener PTK. - Można z tego co tu robicie sobie żartować i to lekceważyć, ja jednak wiem, że ta seria bez porażki to absolutnie nie jest przypadek - powiedział szkoleniowiec Pabianic Sławomir Depta. - Mamy zupełnie różne cele i dziś walczyliśmy o jak najlepsze samopoczucie, o wiarę, że bijąc się z Gorzowem, z kimś na naszym poziomie wygramy. Do ciekawszego wyniku zabrakło nam lepszej skuteczności. Imponuje mi konsekwencja AZS PWSZ w budowaniu składu. Bardzo ważny jest bilans na poszczególnych pozycjach, a ten zespół na pewno ma ten wielki atut. I ludzi głodnych wielkich rzeczy na boisku i poza nim. W takiej atmosferze zdecydowanie łatwiej o sukces - dodał Depta.

Laurka bardzo fajna, ale mamy też swoje problemy. Drobnej kontuzji nabawiła się jeszcze przed meczem Shala Crawford, w pierwszej połowie Agnieszkę Kaczmarczyk zabolały plecy i nasza 19-latka, obecnie już ważne ogniwo KSSSE AZS PWSZ, do końca pojedynku nie pojawiła się na boisku. - Polotu i fantazji dziś być nie mogło, bo wiedząc, że za chwilę znów będziemy grali w środy i soboty, zdecydowanie intensywniej potrenowaliśmy, przez tydzień zaliczyliśmy jedenaście zajęć - zakończył trener Maciejewski. - Choroby i urazy w sporcie to niestety rzecz normalna, dlatego trzeba umiejętnie szafować siłami zespołu. Przed nami zdecydowanie ważniejsze spotkania niż ten z Pabianicami. Z tego powodu w przypadku niektórych osób woleliśmy chuchać na zimne. Priorytetem jest liga i jeżeli znów trzeba będzie kogoś oszczędzić to na pewno zrobimy to w pucharach. Oczywiście gier w Europie nie odpuszczamy. Od środy zaczynamy walczyć o to, aby minimum wyjść z grupy.



KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - PTK AFLOFARM VICARD PABIANICE 77:56

Kwarty: 24:13, 13:11, 23:15, 17:17.

KSSSE AZS PWSZ: Zohnova 20 (6x3), Taylor 15, Breitreiner 15 (2), Żurowska 15 (1), Czubak 4 oraz Kaczmarczyk 2, Richards 2, Pietraszek 2, Maruszczak 2, Zalesiak 0, Chaliburda 0.

PTK: Głaszcz 11 (2x3), Szemraj 10 (1), Jankowska 5, Mirczewa 2, Piestrzyńska 2 oraz Pawlak 9 (1), Bogacka 8 (2), Salska 6 (2), Michałowska 3 (1).



WYNIKI 8. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - PTK Aflofarm Vicard Pabianice 77:56, CCC Polkowice - Inea AZS Poznań 66:53, Lotos PKO BP Gdynia - Cukierki Odra Brzeg 94:69, Wisła Can Pack Kraków - Duda Super Pol Leszno 88:65, Energa Toruń - Utex ROW Rybnik 64:67, ŁKS Siemens AGD Łódź - Finepharm KK AZS Jelenia Góra 55:63. Pauzował MUKS Poznań.



EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. KSSSE AZS PWSZ Gorzów714566:493
2. Wisła Can Pack Kraków713535:420
3. Lotos PKO BP Gdynia713552:465
4. CCC Polkowice712520:402
5. Inea AZS Poznań712527:504
6. Utex ROW Rybnik812564:561
7. Finepharm Jelenia Góra711484:479
8. Energa Toruń710496:463
9. Cukierki Odra Brzeg810521:592
10. Duda Super Pol Leszno810477:581
11. MUKS Poznań79434:509
12. ŁKS Siemens AGD Łódź89455:540
13. PTK Aflofarm Pabianice89500:622


Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, a pozostałych pięć będzie walczyć o utrzymanie.