Sport.pl

Nasze koszykarki Łodzi pokazują swoją moc

KSSSE AZS PWSZ Gorzów wygrywa w lidze po raz trzeci, tym razem łatwo z ŁKS Siemens AGD Łódź 84:66.
Po dwóch historycznych zwycięstwach nad Gdynią i w Krakowie (zawodniczki otrzymały za te piękne sukcesy dodatkową nagrodę finansową), gorzowskie koszykarki, wybiegając na rozgrzewkę przed wczorajszym spotkaniem z łodziankami oraz podczas oficjalnej prezentacji, otrzymały od szybko wypełniających trybuny kibiców owacje na stojąco. - To były piękne chwile, ale teraz trzeba skupić się na tym co przed nami - powiedział trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski, który po dwóch bardzo nerwowych spotkaniach z dogrywkami, czekał na znacznie spokojniejsze zwycięstwo, choć rywalek nie lekceważył. - ŁKS nigdy nam nie leżał. U nich zawsze przegrywaliśmy, u nas wielokrotnie traciliśmy zdrowie przez dramatyczne końcówki. Życzyłbym sobie, żeby tym razem mecz ułożył się inaczej. Chciałbym dać pograć większej liczbie zawodniczek, bo widać zmęczenie po dogrywkowych starciach z Gdynią i Krakowem.

Na początku - wygrywaliśmy 7:2 - wydawało się, że potwierdzą się opinie łódzkich kibiców, którzy po dwóch przegranych meczach wytknęli zawodniczkom ŁKS brak woli walki. Ostatecznie w ekipie gości zagrała wczoraj Alicja Perlińska (narzekała na uraz stopy), a na ławce rezerwowych pozostała Edyta Koryzna (drobna kontuzja podczas ostatniego starcia z Lesznem). Podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego wzięły się jednak w garść, wyszły nawet na prowadzenie 9:7 i 11:9, a do przerwy rzuciły prawie tyle punktów (39) co w środę w całym spotkaniu z Dudą (48). ŁKS mógł jednak tylko chwilami dotrzymywać nam kroku. Gdy tylko wynik robił się niebezpieczny, nasze akademiczki wrzucały wyższy bieg i uciekały rywalkom. Było sporo pięknych akcji, a przecież z obroną strefową (tak cały czas uparcie stały w defensywie łodzianki) nie walczy się łatwo. Dogrania pod kosz i super wykończenia akcji przez Lidsay Taylor, zabójcze przechwyty i kontry, fenomenalna seria rzutów z dystansu Kateriny Zohnovej - po tych zagraniach po prostu wypadało bić brawo. A że straciliśmy do przerwy wyjątkowo dużo punktów? Przymykamy na to oko, bo na całego tak mocny gorzowski zespół musi skutecznie bić się z samą czołówką ekstraklasy, a z takimi drużynami jak ŁKS trzeba po prostu z uśmiechem na ustach jak najpiękniej wygrywać.



KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - ŁKS SIEMENS AGD ŁÓDŹ 84:66

Kwarty: 24:17, 25:22, 21:10, 14:17.

KSSSE AZS PWSZ: Breitreiner 16 (4x3), Taylor 14, Richards 4, Żurowska 4, Zalesiak 1 oraz Zohnova 25 (7), Kaczmarczyk 9, Crawford 6, Trębicka 3 (1), Czubak 2, Pietraszek 0, Chaliburda 0.

ŁKS: Kenig 17 (3x3), Żytomirska 14 (1), Kovalenko 13 (1), Wlaźlak 6 (2), Releford 3 oraz Sobczyk 10 (2), Perlińska 3.



WYNIKI 3. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - ŁKS Siemens AGD Łódź 84:66, Energa Toruń - Wisła Can Pack Kraków 70:75, MUKS Poznań - Lotos PKO BP Gdynia 57:60, Utex ROW Rybnik - Finepharm KK AZS Jelenia Góra 86:64, PTK Aflofarm Vicard Pabianice - Inea AZS Poznań 74:75, Duda Super Pol Leszno - Cukierki Odra Brzeg 63:74. Pauzował CCC Polkowice.



EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. Utex ROW Rybnik36259:210
2. KSSSE AZS PWSZ Gorzów36244:212
3. Wisła Can Pack Kraków35230:200
4. Duda Super Pol Leszno35193:180
5. Lotos PKO BP Gdynia35206:208
6. Cukierki Odra Brzeg34193:197
7. MUKS Poznań34198:203
8. Energa Toruń34204:210
9. PTK Aflofarm Pabianice34195:213
10. Inea AZS Poznań23163:176
11. Finepharm Jelenia Góra23137:150
12. ŁKS Siemens AGD Łódź33167:222
13. CCC Polkowice22135:143


Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, a pozostałych pięć będzie walczyć o utrzymanie.