Sport.pl

Memoriał Jasona Crumpa

Australijczyk od czterech lat, gdy tylko przyjeżdża do Gorzowa, jest najlepszy. - Eddy startował z moim ojcem, wygrać jego turniej to za każdym razem powód do dumy - powiedział Jason Crump. - Tym bardziej, że dzieje się to na torze, który po prostu uwielbiam.
Crump wygrał trzeci raz z rzędu, bo w 2006 r. imprezy było. Tegoroczny Enea Speedway Cup 11. Memoriał Edwarda Jancarza, tak jak ten z poprzedniego sezonu, był godny legendy gorzowskiego żużla. Miał znakomitą obsadę. - Tak sobie myślę, że duch Edwarda cały czas nad nami czuwa - powiedział prezes Stali Władysław Komarnicki. - Natchnął wszystkich, aby ciężko pracowali i w ostatnich latach przywrócili gorzowską drużynę tam, gdzie jej miejsce, a to tego zespół miał możliwość ścigania się na stadionie godnym największych żużlowych widowisk na świecie.

Tydzień temu, podczas Grand Prix Danii, Tomasz Gollob, jedyny zawodnik Caelum Stali występujący w memoriale w żółto-niebieskiej skórze, wygrał w domu Nicki Pedersena. Od początku sobotniego turnieju wydawało się, że aktualny mistrz świata, zrobi wszystko, aby Polakowi zrewanżować się w Gorzowie. Pedersen jeździł tak szybko, że dla emocji proponowano, aby na starcie odsunąć go 15 m do tyłu. W wyścigach eliminacyjnych nie sprostał mu Gollob, nie sprostał mu Rune Holta. Przy nazwisku Duńczyka pojawił się po 20. wyścigach jego znak firmowy - komplet punktów.

Fani doskonale wiedzieli o tym, że jeśli nie Gollob to z powodzeniem honory gospodarza domu może też pełnić w Gorzowie ich ulubieniec Crump. Australijczyk rozpędzał się z wyścigu na wyścig. W 13. starcie już prawie ugryzł Pedersena. Jechał gorzowską ścieżką Golloba, tuż przy ogrodzeniu. Właśnie tam szybko wypuścił się po starcie w wyścigu finałowym i już po pierwszym okrążeniu był daleko przed Duńczykiem. Pedersen zaciekle walczył o drugie miejsce z odradzającym się Krzysztofem Kasprzakiem. Na mecie pokazał dlaczego wśród kibiców ma tak wielu zaciekłych przeciwników. Fakt, Polak w pewnym momencie pojechał bardzo ostro. Czy jednak za linią mety widzowie musieli zobaczyć aż tyle prymitywnych gestów złotego medalisty mistrzostw świata? W końcu żużel to sport dla odważnych ludzi i zarówno Kasprzak jak i Pedersen spokojnie wybronili się z niebezpiecznej sytuacji. - W finale wybrałem trzecie pole, bo stamtąd było mi najbliżej do zwycięstwa w tym turnieju - stwierdził Crump. - Ostatnio ścigam się w kratkę, przede wszystkim różnie wychodzę ze startu. W Gorzowie wszystko jednak mi sprzyja. Tutaj ostatnio każda moja droga na torze prowadzi do sukcesu, który sprawia mi ogromną frajdę.

Przed zawodami, podczas pamiątkowego zdjęcia wszystkich uczestników memoriału i ich sponsorów prezes Komarnicki przywitał się z tymi najlepszymi, a gdy podszedł do Pedersena powiedział: - On będzie mój.

Duńczyk ma jednak jeszcze przez rok ważny kontrakt w Częstochowie, a fani Stali dają nieustannie dowody, że transferowym celem numer jeden powinien być kto inny. Na pewno nie droższy od Pedersena i od gwiazd, po które sięgnęliśmy w tym sezonie. Crump zaczynał karierę w Polsce w gorzowskich barwach i byłoby pięknie, gdyby właśnie u nas ją zakończył, bo to fantastyczny żużlowiec. Pojawiłaby się też szansa, aby memoriał znów wygrał jakiś stalowiec.

Kibice niestety zapełnili stadion tylko w połowie. Dlaczego kochają tylko ligę? Szkoda, bo show prowadzone przez specjalnych DJ-ów Kułagę i Magierę było naprawdę przednie, choć nie dla wszystkich do końca, bo na ostatnie wyścigi przy części trybun wysiadły głośniki. - Na takiego zawodnika jak Crump już wszyscy powinniśmy zacząć zbierać pieniądze - stwierdził prezes Komarnicki. - Wielki żużel wrócił do Gorzowa i wierzę, że na długo tu zostanie. Nasze miasto zasługuje również na Grand Prix w 2010 r. Wtedy trybuny na pewno, nawet podczas imprezy indywidualnej, zapełnią się do ostatniego miejsca.



WYŚCIG PO WYŚCIGU:

I - Kasprzak, Crump, Dobrucki, Karlsson; II - Holta, Ząbik, Adams, Jaguś; III - Ułamek, Hlib, Ruud, Zetterstroem; IV - Pedersen, Gollob, Baliński, Kołodziej; V - Crump, Holta, Kołodziej, Ruud; VI - Pedersen, Adams, Kasprzak, Hlib; VII - Gollob, Zetterstroem, Jaguś, Dobrucki; VIII - Baliński, Ułamek, Karlsson, Ząbik; IX - Crump, Adams, Baliński, Zetterstroem; X - Kasprzak, Holta, Gollob, Ułamek; XI - Pedersen, Dobrucki, Ząbik, Ruud; XII - Jaguś, Karlsson, Kołodziej, Hlib; XIII - Pedersen, Crump, Jaguś, Ułamek; XIV - Kasprzak, Kołodziej, Zetterstroem, Ząbik; XV - Baliński, Dobrucki, Szewczykowski, Holta (d), Hlib (t); XVI - Gollob, Adams, Ruud, Karlsson; XVII - Crump, Gollob, Ząbik, Hlib; XVIII - Jaguś, Baliński, Kasprzak, Ruud; XIX - Dobrucki, Adams, Ułamek, Kołodziej; XX - Pedersen, Karlsson, Holta, Zetterstroem; FINAŁ: Crump, Pedersen, Kasprzak, Gollob.



1. Jason Crump (Australia) 13+1. miejsce w finale (2,3,3,2,3)

2. Nicki Pedersen (Dania) 15+2. miejsce w finale (3,3,3,3,3)

3. Krzysztof Kasprzak (Polska) 11+3. miejsce w finale (3,1,3,3,1)

4. Tomasz Gollob (Polska) 11+4. miejsce w finale (2,3,1,3,2)

5. Damian Baliński (Polska) 10 (1,3,1,3,2)

6. Leigh Adams (Australia) 9 (1,2,2,2,2)

7. Wiesław Jaguś (Polska) 8 (0,1,3,1,3)

8. Rafał Dobrucki (Polska) 8 (1,0,2,2,3)

9. Rune Holta (Polska) 8 (3,2,2,d,1)

10. Sebastian Ułamek (Polska) 6 (3,2,0,0,1)

11. Peter Karlsson (Szwecja) 5 (0,1,2,0,2)

12. Janusz Kołodziej (Polska) 4 (0,1,1,2,0)

13. Karol Ząbik (Polska) 4 (2,0,1,0,1)

14. Magnus Zetterstroem (Szwecja) 3 (0,2,0,1,0)

15. Paweł Hlib (Polska) 2 (2,0,0,t,0)

16. David Ruud (Szwecja) 2 (1,0,0,1,0)

17. Adrian Szewczykowski (Polska) 1 (1)