Sport.pl

Jacek Dreczka: Grand Prix po gorzowsku

Nie milkną echa piątkowego, przegranego remisu z Austriakami na Euro. Polscy kibice ?obśpiewali? już angielskiego arbitra Howarda Webba, jego rodzinę i wszystkich krewnych. Myślę, że wystarczyłoby strzelić jedną bramkę więcej i stresu by nie było. A tak sędzia - kalosz. Jeden Brazylijczyk to jednak za mało, aby Polska wygrała.
Płynnie przechodząc do tematu żużla, teraz jestem ciekaw opinii wszystkich tych, którzy po ostatniej rundzie GP w Goeteborgu podnieśli lament i płacz, że zwycięstwo Rune Holty w Szwecji to jakaś farsa. Że wygrał Norweg, a zagrali Mazurka Dąbrowskiego. To ja się pytam kto biegał w czwartek po zielonej, austriackiej murawie? "Przebieraniec"? A może gol strzelony przez Rogera też przyjęty był z niesmakiem?

Wracając do Holty. Wraz z kolegami nie zdołał zatrzymać rozpędzonego toruńskiego walca pod tytułem Unibax. Długo nie było w polskiej lidze tak silnej, wyrównanej i zgranej ekipy, jak ta z grodu piernika. Prezesem jest tam gorzowianin, Wojciech Stępniewski, który "zaczepił" się w Toruniu na studiach i tak się sprawy potoczyły, że został najmłodszym prezesem klubu w historii polskiego żużla. Miał bowiem 26 lat. Prezes aniołów (nieźle to brzmi) na pomeczowej konferencji prasowej podsumował spotkanie w trzech zdaniach. "Gratuluję gorzowianom, że w tym sezonie już nikt na tym torze nie wygra. Gratuluję Tomaszowi Gollobowi, który jest jak dobre wino (im starszy tym lepszy). I wreszcie gratuluję władzom miasta i klubu najpiękniejszego i najnowocześniejszego stadionu żużlowego jaki w Polsce widziałem."

Okazję do kolejnej wizyty w Gorzowie torunianie będą mieli już wkrótce. 21 czerwca bowiem o godzinie 18 rozpocznie się najsilniej obsadzona impreza na Ziemi Lubuskiej. Enea Speedway Cup XI Memoriał Edwarda Jancarza. Pojeżdżą m.in.: Nicki Pedersen, Crump, Adams, Holta, Gollob, Sullivan, Kołodziej, Baliński, będzie David Ruud, Wiesiu Jaguś czy Krzysztof Kasprzak. Kibice, którzy wcześniej zawitają na Śląską będą mieli okazję spojrzeć zawodnikom prosto w oczy z bliska, "cyknąć" wspólne zdjęcie, czy zdobyć autograf. Słowem, żużlowcy będą do Państwa dyspozycji. O atmosferę na trybunach zadba duet Kułaga - Magiera, którzy znani są przede wszystkim ze stworzenia nieziemskiego klimatu podczas meczów reprezentacji Polskich siatkarzy, czy atmosfery pod zakopiańską Krokwią, podczas Pucharów Świata w skokach narciarskich. To oczywiście nie wszystko. Pozostał zaledwie tydzień czasu i czeka nas prawdziwe święto.

Dziś, w sobotę, kolejna, czwarta już runda tegorocznego cyklu Grand Prix. Czas na Kopenhagę. Mam nadzieję, że Polacy (ci z urodzenia i z nadania) zaprezentują speedway na swoim poziomie i nie trzeba będzie wywozić sędziego na taczce. Dlatego wolę żużel niż piłkę. A za tydzień Grand Prix w Gorzowie! Zapraszamy mieszkańców z całego regionu. Będzie klimat!