Sport.pl

Jacek Dreczka: Kto otwiera oczy Gollobowi?

Zakończył się majowy weekend i twierdzę, że zespołem, który został mistrzem ?żużlowej majówki? jest Caelum Stal Gorzów.
Zacznę od daty 26 kwietnia. Miasto, które posiada jedyną na Słowenii elektrownię atomową, słynie głównie z organizacji zawodów cyklu Grand Prix. Krsko. Zawody inaugurujące tegoroczny cyrk objazdowy rozpoczęły się właśnie na tamtejszym obiekcie. Nie będę przytaczał różnych opinii i teorii wielu recenzentów speedway'a, mówiących m.in. że ten Gollob to już stary jest, albo boi się walki i znowu czeka nas srogi zawód i wielkie rozczarowanie. To, co zrobił Tomasz mówi wszystko. Któż z nas nie cieszył się z wyników fruwającego kapitana?

Następnie 1 maja, pochód do Zachodniej Galicji. I tu, choć było do końca "na styku", zwyciężyli gorzowianie 47:46. Wiadomo, "szału ni ma", ale ja Wam mówię, jaskółki niedługo rozpoczną wyższe loty. Szczególnie nad swoim gniazdem.

Kolejna, piąta runda to pojedynek z aktualnym mistrzem Polski. Na prezentacji skupieni m.in.: Adams, Hampel, Kasprzak, Baliński i ten młodziutki Jurica Pavlić (jego jazda robiła ogromne wrażenie). Do tego naprawdę kulturalni i licznie zgromadzeni leszczyńscy kibice. Widowisko z każdym biegiem było coraz ciekawsze, lekka przewaga gorzowian od początku, ale uniści cały czas byli blisko. Zwycięstwo Caelum Stali odniesione we wspaniałym stylu dodało zdecydowanie blasku całemu lubuskiemu żużlowi.

I po raz kolejny w ostatnim czasie Tomasz Gollob pokazał cechy prawdziwego wodza. Wiem, że brzmi to górnolotnie, ale obserwuje tego człowieka od początku sezonu i powiem Wam przyjaciele, że w Gollobie drzemią jeszcze wielkie możliwości! Jego talent do jazdy w lewo na cztery kółka jest, uważam, jeszcze większy i w Gorzowie zaczyna to pokazywać. Oczywiście, że jeździ już długo, ale tor na którym ściga się na Śląskiej ma teraz taką geometrię, że nawet w telewizji się nim zachwycają! A dla Golloba to szansa na nabranie bardziej angielskiego, technicznego speedway' a. Kolejna sprawa to trener Stanisław Chomski, który jeszcze przed sezonem był "magnesem" na Tomka. Oglądając GP Słowenii właśnie w towarzystwie trenera, przekonałem się, jak Pan Staszek doskonale zna się nie tylko na żużlu, ale doskonale czyta psychikę Golloba oraz warunki panujące na torze. I to z telewizora. Szacunek. Kolejna ciekawa rzecz. Prawdziwym brylantem Caelum Stali jest fizjoterapeuta Jerzy Buczak, którego pomoc jest nieoceniona. Mało tego, gorzowscy żużlowcy z Gollobem na czele są wręcz szczęśliwi i bardzo pozytywnie zaskoczeni podejściem i sposobami, oraz oczywiście efektami pracy z Panem Jurkiem. W tych oto powodach upatruje jeszcze szybszego Tomasza Golloba.

A żeby się o tym przekonać, okazja już zaraz. GP Europy w Lesznie przecież w sobotę o godz. 19. Ja tam się wybieram do stolicy polskiego żużla (pokonanej w Gorzowie) już w piątek. Przed zawodami nastąpi odsłonięcie pomnika Freda Alfreda Smoczyka. Jestem ciekaw, jakie oblicze będzie miał ten posąg. Podzielę się wrażeniami za tydzień. Zapewne wielu spośród Was obejrzy zawody w telewizji, czy w jakimś pubie. Za to lubię te turnieje Grand Prix właśnie. Klimacik.

A w niedzielę kolejny mecz na stadionie w Gorzowie. Kto myśli, że przyjedzie do nas "Marna" Folia, to z góry mówię, że się myli. Tej klasy zawodnicy, choćby nazywali się Davey Malinowski, czy Scott Nowak, to jeżdżący w ekstralidze, zawsze pozostaną nieobliczalni i doskonale uzbrojeni. O podejście gorzowian jestem co prawda spokojny, ale wyniku nie jestem pewien. Emocje będą na pewno. Biało-czerwona sobota i żółto-niebieska niedziela. Już zacieram ręce.

*Jacek Dreczka - jest rzecznikiem Głównej Komisji Sportu Żużlowego i prowadzi spikerkę podczas imprez żużlowych w Gorzowie