Bartosz Zmarzlik z brązowym medalem mistrzostw świata na żużlu!

Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów brązowym medalistą indywidualnych mistrzostw świata na żużlu 2016!

Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów brązowym medalistą indywidualnych mistrzostw świata na żużlu 2016! (FOT. DANIEL ADAMSKI)

W ostatnim turnieju żużlowego cyklu Grand Prix 2016 w Melbourne najlepszy Australijczyk Chris Holder, ale w klasyfikacji generalnej akurat dla niego zabrakło miejsca na podium. Złoto dla Amerykanina Grega Hancocka, srebro dla obrońcy tytułu Brytyjczyka Taia Woffindena, a brąz indywidualnych mistrzostw świata seniorów dla 21-latka z Polski, wychowanka Stali Gorzów Bartosza Zmarzlika!
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Już w pierwszej serii startów, po pięknej walce z Piotrem Pawlickim, czwarty tytuł mistrza świata w karierze zapewnił sobie Greg Hancock, który przed ostatnim turniejem cyklu Grand Prix w Melbourne w Australii miał nad rywalami dużą przewagę.

Gdy 46-letni Amerykanin w 1997 roku zdobywał pierwsze złoto, Bartek Zmarzlik miał dwa lata. Jako 16-latek wychowanek Stali Gorzów debiutował w polskiej lidze. Szybko, bo już w kolejnym roku, poczuł na własnej skórze, jak bardzo niebezpieczny jest żużel. Powalony na tor przez rywala, uczestniczył w makabrycznym wypadku. Z przemieszczeniem złamał kość udową, kilka miesięcy wracał do zdrowia. - Los szybko mnie doświadczył poważną kontuzją - wspominał Zmarzlik. - Do sportu, który uprawiamy, trzeba podchodzić z pokorą. Dlatego nie snuję wielkich planów, ale staram się sumiennie pracować, zadbać o wszystko tu i teraz. Stając pod taśmą, nie zakładam, że wygram, bo każdy chce tego samego. Puchary, medale, nagrody podniosę z toru wtedy, gdy będzie mi to dane.

Dalej kariera Bartka rozwija się imponująco. W 2014 r., startując na domowym torze w Gorzowie z dziką kartą, został najmłodszym w historii zwycięzcą rundy Grand Prix - miał 19 lat i 14 dni. Sezon 2015 zakończył tytułem indywidualnego mistrza świata juniorów, wywalczył także awans do cyklu GP w 2016 r. Miło młodego wieku szybko został liderem Stali, która w ostatnich sezonach dwa razy wygrała ligę, zdecydowanie najsilniejsze rozgrywki na świecie. - Mogę odchodzić z tej rywalizacji w spokoju, bo mamy bardzo zdolną młodzież, Bartek już potrafi wygrywać ze wszystkimi - mówił o Zmarzliku jego idol Tomasz Gollob, jeden z dwóch polskich mistrzów świata. W 1973 r. jako pierwszy wygrywał Jerzy Szczakiel. - Ten trudny tor w Gorzowie kreuje mistrzów. Mnie też w 2010 roku, gdy ścigałem się w barwach Gorzowa, poniósł do złota. Nie wiem, czy Bartek zostanie mistrzem, bo tego nikt nie wie. Jeśli nadal będzie tak pracowity, tak zacięty i tak waleczny, to nie ma przed nim granic.

Do tej pory polscy żużlowcy w jednodniowych finałach IMŚ i rozgrywanym od 1995 roku cyklu Grand Prix, zdobyli 18 medali. Zastawialiśmy się, czy w Melbourne Zmarzlik dokona historycznej rzeczy i już jako 21-latek wjedzie na podium.

Młody Polak zaczął świetnie, pierwsze dwa swoje wyścigi wygrał w wielkim stylu, ale w trzecim zaczęły się kłopoty. Startując z czwartego pola w 9. biegu, nie zdołał wyprzedzić żadnego z rywali. Za Hancockiem w klasyfikacji było dalej bardzo ciasno. Dodatkowo mistrz świata próbował wspierać innych. We wspomnianym 9. wyścigu ewidentnie wypuścił na pierwsze miejsce walczącego o medal Chrisa Holdera. Amerykanin pomaga Australijczykowi? Obaj jeżdżą w barwach jednego, dużego sponsora. Sędzia nie dał się jednak nabrać, Hancock został wykluczony za niesportowe zachowanie. Mistrz po tej decyzji wycofał się z turnieju, a Bartek przesunięty na trzecią pozycję zyskał bezcenny punkt. W 19. wyścigu Holderowi tuż przed metą zdefektował motocykl i nie zdobył nic. Jakby natura odbierała to, co wcześniej Australijczyk wywalczył przez kombinacje.

Holder ostatecznie wygrał wielki finał w Melbourne. W klasyfikacji mistrzostw świata znalazł się jednak na czwartej pozycji. Drugi w finale Woffinden, a trzeci Zmarzlik. Na podium medalowym za Hancockiem stanęli także Woffinden i brązowy Zmarzlik. Wielka sprawa i olbrzymi sukces młodego stalowca... Do tej pory w kolekcji Stal miała brązowe krążki wychowanków Edwarda Jancarza (1968 rok) oraz Zenona Plecha (1973). Ten drugi ma w kolekcji również srebro - sięgał po nie w 1979 r. już jako zawodnik Wybrzeża Gdańsk.

W cyklu Grand Prix na 2017 rok utrzymał się Piotr Pawlicki z Unii Leszno, a na dziką kartę musi liczyć Maciej Janowski ze Sparty Wrocław. Zostaje czołowa ósemka, a cztery "dzikusy" zostaną rozdane w najbliższych dniach. Na pewno w następnym sezonie zobaczymy też w mistrzostwach świata Patryka Dudka z Falubazu Zielona Góra, który przebił się przez eliminacje.

WYNIKI TURNIEJU GP W MELBOURNE:

1. Chris Holder (Australia) -1. miejsce w finale, 17 (2,3,3,3,0,3,3), 2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 2. miejsce w finale, 15 (3,0,2,3,3,2,2), 3. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 3. miejsce w finale, 15 (3,3,1,3,2,2,1), 4. Antonio Lindback (Szwecja) - 4. miejsce w finale, 14 (1,2,3,2,3,3,0), 5. Niels Kristian Iversen (Dania) 12 (2,3,1,2,3,1), 6. Matej Zagar (Słowenia) 11 (2,0,2,3,3,1), 7. Michael Jepsen Jensen (Dania) 10 (3,1,3,1,2,0), 8. Piotr Pawlicki (Polska) 8 (2,2,t,2,2,0), 9. Andreas Jonsson (Szwecja) 6 (1,3,1,1,0), 10. Fredrik Lindgren (Szwecja) 6 (0,2,2,0,2), 11. Greg Hancock (USA) 5 (3,2,w,-,-), 12. Maciej Janowski (Polska) 5 (1,1,1,1,1), 13. Peter Kildemand (Dania) 4 (0,0,3,0,1), 14. Chris Harris (Wielka Brytania) 4 (0,1,0,2,1), 15. Jack Holder (Australia) (2,u), 16. Sam Masters (Australia) 2 (1,0,0,0,1), 17. Brady Kurtz (Australia) 2 (0,1,w,1,0), 18. Max Fricke (Australia) (0,u).

KLASYFIKACJA KOŃCOWA GRAND PRIX 2016: 1. Hancock - 139 pkt, 2. Woffinden - 130, 3. Zmarzlik - 128, 4. Holder - 126, 5. Doyle - 123, 6. Pawlicki - 99, 7. Lindback - 93, 8. Iversen - 91, 9. Zagar - 90, 10. Janowski - 90, 11. Lindgren - 88, 12. Kildemand - 68, 13. Pedersen - 62, 14. Jonsson - 52, 15. Harris - 40, 16. Jensen - 31.