Ziemecki oskarża, Stilon odpowiada. Niestety nasza piłka znów cierpi

Lubuska czwarta liga: Stilon Gorzów - Meprozet Stare Kurowo 5:0 (3:0)

Lubuska czwarta liga: Stilon Gorzów - Meprozet Stare Kurowo 5:0 (3:0) (FOT. RADOSŁAW ŁOGUSZ)

Jak to się skończy? W tej chwili nie ma mądrego, który by to przewidział. Jedno jest pewne - w piłkarskim Stilonie na pewno nie ma spokoju. Wypada mieć jedynie nadzieję, że gorzowski futbol wyjdzie z tego mocniejszy, w wyższej lidze, do której próbuje natychmiast wrócić. Byle to wszystko zostało podparte pozytywnymi zmianami organizacyjnymi.
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Konflikt w klubie wyszedł na świat ze zdwojoną siłą pod koniec września. "W związku z wydarzeniami jakie w ostatnich tygodniach mają miejsce wokół, ale przede wszystkim w samym zarządzie klubu ZKS Stilon, podjąłem decyzję o zawieszeniu swojej działalności w strukturach ZKS. Niestety małostkowość, kompleksy i doraźne urazy spowodowały, że dzisiejszą pozycję klubu próbuje się wykorzystać do załatwienia prywatnych porachunków w sposób budzący zażenowanie. Tym bardziej, że robią to ludzie, którzy na miejsce w historii ZKS Stilon dopiero muszą zapracować." - napisał wtedy były wiceprezes klubu Jacek Ziemecki.

"Zarząd ZKS Stilon podjął decyzję o przyjęciu dymisji złożonej przez wiceprezesa Jacka Ziemeckiego, któremu dziękujemy za pracę włożoną w rozwój klubu. Jednocześnie informujemy, że skład zarządu uzupełniony został o dwóch nowych członków, którymi zostali Marcin Czechowski i Paweł Rystwej." - odpowiedział klub.

Piłkarze dalej na boisku robili swoje, a wokół Stilonu krąży tyle plotek, że może od nich rozboleć głowa. Łącznie z takimi, że w czasie przerwy zimowej prowadząca w lubuskiej czwartej lidze drużyna rozpadnie się i tyle będzie w temacie awansu oraz świetlanej przyszłości gorzowskiego futbolu.

"Wszystkich naszych kibiców i sympatyków chcielibyśmy zapewnić, że cel naszego klubu jest niezmienny i jest nim awans w tym sezonie do III ligi oraz dalszy, systematyczny rozwój sportowy i organizacyjny ZKS Stilon." - takie zapewnienia kibice słyszeli z klubu. Wydawało się, że wszelkie sporne sprawy zostaną wyjaśnione w ten bardziej rozsądny sposób, czyli w zaciszu gabinetów. Nic z tego.

Jacek Ziemecki znów zaatakował w wywiadzie dla "Gazety Lubuskiej". Mówi tam, że tak naprawdę dalej jest wiceprezesem, Stilon ma wobec niego kilkadziesiąt tysięcy złotych długu, bo pożyczał klubowi własne oszczędności. Zarzuty personalne płyną w stronę Artura Andruszczaka, do którego kieszeni miało trafiać ok. 50 tys. zł rocznie z tytułu organizacji piłkarskich obozów. O całym procederze miał uświadomić zarząd, obecny trener seniorów Adam Gołubowski. "Po tym stałem się w klubie niewygodny dla kilku osób, które wiedziały, że nie pozwolę na to, by taki proceder miał miejsce w klubie." - mówił Ziemecki.

Po wywiadzie mamy kolejne oświadczenie klubu:

"W związku z wywiadem jaki ukazał się w Gazecie Lubuskiej w dniu 19.10.2016 r. z byłym Wiceprezesem i Dyrektorem Klubu Jackiem Ziemeckim, jako Zarząd ZKS Stilon informujemy że:

- nieprawdą jest, iż wynik finansowy klubu był w 08. 2016 r. dodatni jak twierdzi Jacek Ziemecki, który notabene zajmował się finansami Klubu.

Po wewnętrznej analizie finansowej na dzień 14.09.2016 zadłużenie wyniosło 256.912 zł plus 107.000 zł rzekomej pożyczki od Jacka Ziemeckiego

- nieprawdą jest, że Jacek Ziemecki pożyczał kiedykolwiek pieniądze Klubowi, a jego wezwanie do zapłaty traktujemy jako chęć wyłudzenia pieniędzy od Klubu i w związku z tym złożyliśmy do Prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

- nieprawdą jest, że trener Artur Andruszczak zarobił kwotę 50 000 zł rocznie na organizacji obozów szkoleniowych

Jednocześnie chcielibyśmy uspokoić wszystkich kibiców i sympatyków Klubu, że sytuacja ta nie wpłynie na bieżącą działalność klubu i niezmiennie celem Klubu jest awans do III ligi. W ostatnim miesiącu udało się nam uregulować część zaległości, jak również podpisać odpowiednie ugody z wierzycielami, które pozwalają na normalne funkcjonowanie klubu.

Z przykrością obserwujemy jak człowiek który mówi, że Stilon ma w sercu - od dłuższego czasu działa na jego niekorzyść.



W sobotę o godz. 15 na stadionie przy ul. Olimpijskiej piłkarze Stilonu - liderzy lubuskiej czwartej ligi - podejmą Lubuszanina Drezdenko.