Sport.pl

Rio 2016. Koleżanki odebrały nagrody także za nieobecną Karolinę

Beata Mikołajczyk, Karolina Naja, Marta Walczykiewicz oraz trener naszych kajakarek, Tomasz Kryk, zostali zaproszeni na galę w Centrum Olimpijskim m.in. po nagrody za medale, które polskie kajakarstwo zdobyło na igrzyskach w Rio de Janeiro. Niestety Naję, przedstawicielkę AZS AWF Gorzów, musiały reprezentować koleżanki z kadry.
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

- Dla nas kajakarzy była to niezwykła uroczystość, bo od igrzysk w Sydney w 2000 roku, nasza dyscyplina wróciła z więcej niż jednym medalem z najważniejszej imprezy sportowej czterolecia. To zasługa Marty Walczykiewicz, która z toru w Lagoa wyjęła po raz pierwszy srebrny medal wywalczony w K-1 na 200 metrów, w K-2 Beata Mikołajczyk i Karolina Naja były trzecie na 500 metrów. To już trzeci medal Beaty, na trzecich IO z rzędu i drugi Karoliny - relacjonowała Beata Sokołowska-Kulesza, współpracująca z Polskim Związkiem Kajakowym. Gorzowska brązowa medalistka igrzysk w Sydney i Atenach.

- To była trzecia już dla mnie gala. Pojawiło się dużo emocji. To są zawsze miłe chwile. Obejrzałam, jak wszyscy, krótki skrót naszych poczynań w Rio. Przeszły mnie ciarki i bardzo się cieszyłam, że mam rzeczy zasłaniające ręce i nogi, z wrażenia dostałam gęsiej skórki. Po wręczeniu kwiatów i nagrody mogliśmy razem z trenerem powiedzieć parę słów do mikrofonu. Totalnie mnie to zaskoczyło, nikt nam o tym nie wspomniał, a ja sama zapomniałam jak to było na poprzednich galach. Nie miałam, więc czasu na większe przemyślenia. Powiedziałam, co myślałam i już. Sądziłam, że nie mam za dużo czasu, więc ze stresu się pośpieszyłam. Siadając na kanapie żałowałam, że nie powiedziałam jeszcze paru zdań, ale cóż. Na gali zabrakło niestety Karoliny, ale wspomniałam o naszym wspólnym sukcesie - mówiła Beata Mikołajczyk.

Nasza kajakarka galę oglądała z poziomu łóżka, bo poważnie zachorowała i nie mogła przyjechać do Warszawy, Karolinę reprezentował trener AZS AWF Gorzów Marek Zachara.

- "Odważny idzie naprzód i zwycięża". Te dwa medale to nie tylko ostatnie cztery lata, to dwa cykle olimpijskie, osiem lat budowania zespołu, poszukiwanie ludzi z pasją, marzeniami, wrażliwych, odważnych. To wielka nagroda dla całego środowiska kajakowego: zawodników, trenerów, działaczy i sponsorów, bez ich udziału nie było by tych sukcesów - powiedział Tomasz Kryk, szkoleniowiec kadry.

Biało-czerwoni wywalczyli w Rio 11 krążków, o jeden więcej niż w ostatnich trzech edycjach igrzysk. Więcej medali zdobyli też kajakarze, bo od czasu igrzysk w Sydney w 2000 roku, cieszyliśmy się z dwóch medali. PKOl, dzięki sponsorom, w trakcie uroczystości wręczył medalistom nagrody finansowe. A te w sumie wyniosły 915 tys. zł. Złoci medaliści otrzymali po 120 tys. zł, za srebro premia wyniosła 80 tys. zł, a za brąz 50 tys. zł. Nagrodzono także trenerów. W konkurencjach, w których występował więcej niż jeden zawodnik (np. w wioślarstwie czy kajakarstwie), każdy startujący otrzymał 75 proc. kwoty należnej za sukces indywidualny.

Rio 2016. Oto Karolina. Nasza olimpijska multimedalistka!


Więcej o: