Sport.pl

Krowicki: Trener, który przed meczem je i śpi normalnie, niech to rzuci i sprzedaje warzywa

Leszek Krowicki, niegdyś gracz Wybrzeża Gdańsk i dziennikarz sportowy, w piątek w Zielonej Górze zadebiutuje jako selekcjoner reprezentacji polskich piłkarek ręcznych. Przed debiutem Krowicki nie koncentruje uwagi na przeciwniczkach. - Ale mam nadzieję, że pokonamy w piątek Słowację i nazajutrz zagramy w finale, prawdopodobnie ze Szwecją - powiedział.
Zielona Góra i arena CRS znów zwabiły na zgrupowanie i turniej najlepsze piłkarki ręczne w Polsce. Różnica polega m.in. na tym, że przed 11 miesiącami reprezentację prowadził Kim Rasmussen. Ale po sześciu latach pracy w Polsce Duńczyk zapragnął nowych wyzwań.

Kadrę przejął Krowicki. Na początek zmierzy się z wyzwaniem: awansować do mistrzostw Europy. By się przygotować do realizacji zadania, powołał 18 zawodniczek na bez mała tygodniowe zgrupowanie w Zielonej Górze uwieńczone turniejem towarzyskim w obsadzie narodowych reprezentacji: Islandia, Słowacja, Szwecja i Polska.

- Hotel i hala w stu procentach spełniają nasze oczekiwania. Jesteśmy mile zaskoczeni tym, jaką napotykamy tu gościnę. Przyjechały wszystkie powołane piłkarki. W moim odczuciu są głodne pracy. Tej pracy będzie dużo. Kiedy jednak ją wykonamy, będziemy wygrywać - mówił Krowicki.

Nerwy przed debiutem? Krowicki: - Zawsze podkreślam, że trener, który przed meczem je i śpi normalnie, nie czuje emocji, powinien to rzucić i sprzedawać warzywa... Jest lekka trema.

Nowy selekcjoner przyznał, że na zgrupowaniu nie koncentrował się nad rozpoznaniem pierwszego rywala. - W kilka dni nie da się rozwiązać wszystkiego. My teraz zajmujemy się przede wszystkim sobą, przeciwniczkami mniej. Na to jeszcze przyjdzie czas - dodał.

Ale Krowicki i jego wybranki już wiedzą, z kim zagrają pierwsze z dwóch spotkań na turnieju w Zielonej Górze. Wszyscy uczestnicy turnieju zgodzili się bowiem na formułę: w piątek 7 października dwa spotkania półfinałowe: o godz. 16 Szwecja - Islandia oraz o godz. 18 Polska - Słowacja, a w sobotę 8 października najpierw o godz. 13.30 potyczka o trzecie miejsce, o godz. 15.30 finał.

- W tej czwórce najmocniejsze są Szwedki i my - ocenił selekcjoner polskiej kadry. - Dlatego mam nadzieję, że wygramy ze Słowacją i zagramy w finale.

Prawdopodobieństwo wygranej Polek ze Słowaczkami zwiększa powrót do reprezentacji Aliny Wojtas, doświadczonej rozgrywającej. Przez poważną kontuzję kolana nie było jej w narodowej drużynie przez ponad rok. - Ostateczne badania przejdę w przyszłym tygodniu, ale sama czuję, że jestem w pełni sił, normalnie trenuję i gram. W przeciwnym razie w ogóle by mnie tutaj nie było - powiedziała Wojtas. - Wszystkie przyjechałyśmy tutaj po to, żeby dać z siebie jak najwięcej - dodała.

Piłkarki ręczne przyjechały jednak także i po to, by poznać styl pracy i wymagania nowego szkoleniowca. - Byłyśmy ciekawe, co nas czeka, bo żadna nas nie współpracowała dotąd z Leszkiem Krowickim - wyjawiła Karolina Kudłacz-Gloc, liderka i as atutowy kadry. - Na razie jesteśmy zasypywane informacjami o wizji pracy i gry. Ale jesteśmy na te nowe informacje otwarte. Skład się nieco zmieniły. W pewnym sensie jest to nowy zespół. Ale po staremu pozostała w nim dobra atmosfera. Dzięki niej wiele razy wygrywałyśmy. Dlatego to jest ważne, że lubimy ze sobą przebywać. Bilety na turniejowe mecze w CRS kosztują 20 i 30 zł, a każdy upoważnia do wejścia na blok dwóch spotkań, są dostępne w systemie przedsprzedaży Abilet.pl.

Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych na turniej w Zielonej Górze:

bramkarki: Weronika Gawlik (MKS Selgros Lublin), Weronika Kordowiecka (Vistal Gdynia), Adrianna Płaczek (Pogoń Baltica Szczecin); 

rozgrywające: Marta Gęga (MKS Selgros Lublin), Monika Kobylińska (Vistal Gdynia), Aleksandra Zimny (Pogoń Baltica Szczecin), Ewa Andrzejewska (Kram Start Elbląg), Natalia Nosek (NLO SMS ZPRP Płock), Karolina Kudłacz-Gloc (HC Lipsk), Emilia Galińska (Neckersulmer SU), Kinga Achruk (Buducnost Podgorica), Alina Wojtas (Larvik HK, Norwegia);

skrzydłowe: Katarzyna Janiszewska (Vistal Gdynia), Daria Zawistowska, (Pogoń Baltica Szczecin), Patrycja Królikowska (Pogoń Baltica Szczecin), Kinga Grzyb, (Metraco Zagłębie Lubin);

obrotowe: Joanna Drabik (MKS Selgros Lublin), Kamila Szczecina (Pogoń Baltica Szczecin);