Sport.pl

Mamy wyjątkowe, zagraniczne trio, gramy wyjątkowy mecz i jest duża niespodzianka we Wrocławiu! [ZDJĘCIA]

Gorzowskie koszykarki wygrywają z brązowymi medalistkami z poprzedniego sezonu Ślęzą we Wrocławiu 90:81. To był basket jakiego dawno w wykonaniu naszej drużyny nie oglądaliśmy, a dzięki obu zespołom świetny był też mecz. Obie ekipy zagrały na ponad 50-procentowej skuteczności! Ile byśmy dalej za takie pojedynku co tydzień...
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Nowy sezon, nowy skład i nowe nadzieje. W Gorzowie szczególne, bo przecież poprzednie rozgrywki były dla nas wyłącznie do zapomnienia. Po słabej grze, która wyganiała kibiców z naszej hali, zajęliśmy w Basket Lidze Kobiet dopiero dziesiąte miejsce. - Chcemy przede wszystkim pokazać lepszą koszykówkę, ponownie wkupić się w łaski naszych fanów. Miejsce jest mniej ważne, faworyci w tej lidze wciąż grają gdzie indziej, choć celujemy w play-off, spróbujemy przesunąć się nawet na szóstą pozycję - zapowiadał Dariusz Maciejewski, trener AZS AJP.

Faworytki na pewno grają w tym sezonie we Wrocławiu. Do i tak mocnej ekipy doszły m.in. Nikki Greene i Agnieszka Majewska (obie ostatnio Polkowice). Nową kapitan Ślęzy została Sharnee Zoll-Norman, a po drugiej stronie zobaczyliśmy również dobrze nam znane Agnieszki - Kaczmarczyk i Skobel (także przenosiny z Polkowic). Gorzowskie nowości to Australijki Nicole Seekamp i Stephanie Talbot, Amerykanka Courtney Hurt oraz 29-letnia Polka Paulina Misiek (ostatnio Toruń).

W ładnej hali Akademii Wychowania Fizycznego, która mieści się tuż obok remontowanego z rozmachem Stadionu Olimpijskiego, i jak najbardziej pasuje do koszykarskiej rywalizacji pań, trybuny były pełne - na inauguracji sezonu pojawiło się ok. 600 osób, także kilkunastoosobowa grupka wspierająca nasze akademiczki.

Mecz ruszył z siedmiominutowym opóźnieniem, bo po okazałej prezentacji, mieliśmy też wydłużoną, dodatkową rozgrzewkę. W drugiej akcji Ślęzy za 3 pkt trafiła Skobel, a gorzowianki w swoim ataku przekroczyły czas 24 sekund. Wreszcie w 2. min półtora metra od kosza gospodyń znalazła się Hurt i bez problemów trafiła, tak samo jako rozgrywająca Seekamp po indywidualnej akcji. Chwilę później mieliśmy remis po pięć, gdy jeden rzut wolny wykorzystała Talbot. Mecz się więc dopiero zaczął, a cały akademicki zaciąg zdążył już zapunktować.

Objęliśmy prowadzenie 9:7 po dwójkowej akcji naszych Australijek, które cały czas maksymalnie starały się upraszczać grę i szukać łatwych punktów. Mamy 12:7, gdy Seekamp z prawej strony rzuca za trzy! Widzieliśmy też akcję, gdy za rozegranie odpowiadała Talbot, podała do ustawiającej się do gry tyłem do kosza Nicole. Ta i tym razem sobie poradziła - 14:10 dla AZS AJP. Mecz musi się podobać, bo z obu stron widzimy szybkie, fajne akcje, a obie defensywy nie są mistrzowskie, choć walka jest zażarta. Znów dwójkowa akcja zaciągu z Australii, co za wrzutka za plecy rywalek! Talbot brakują centymetry, aby mieć akcję 2+1. Tak znów trafia tylko jednego osobistego. Hurt efektownie zablokowała w obronie Skobel, Talbot skutecznie powalczyła o ofensywną zbiórkę nawet z Greene. Jeszcze powinien być odgwizdany ewidentny faul na naszej Amerykance! Gwizdki milczą, po 10. minutach prowadzimy z faworyzowaną Ślęzą 24:22. Trio zagraniczne rzuciło 20 pkt.

To nie jest przypadek, że również przed dłuższą przerwą wygrywamy i to już nie minimalnie, a 51:40. Talbot, Seekamp i Hurt (wszystkie grały prawie cały czas, bo ok. 18 minut) miały już na koncie 38 "oczek". Szczególnie podziwiamy zdolności Stephanie - 11 pkt, choć tylko sześć oddanych rzutów z gry, do tego 6 zbiórek i 4 asysty. Czy nietuzinkowa reprezentantka Australii pomoże swojej nowej drużynie w sprawieniu na początek ligi dużej niespodzianki i nie pozwoli tego meczu przegrać?

W trzeciej kwarcie, choć niby w tym sezonie skład mamy niższy, ale za to bardzo mobilny, co widzimy właściwie w każdej akcji, wrocławianki wciąż mają kłopot, aby dotrzeć pod nasz kosz, próbują odrabiać straty rzutami z dystansu. Niekoniecznie to się udaje, a nasze koszykarki dalej jak najszybciej starają się zdobywać punkty. Po kolejnym, dwójkowym zagraniu, tym razem Hurt i Misiek, prowadziliśmy 60:47.

W 24. min Ślęza zbliżyła się na 7 pkt - 60:53 dla AZS AJP. Gorzowska ławka poprosiła o czas, po którym wracamy do ustawienia pierwszopiątkowego. Kolejne dwa punkty dla rywalek zdobyła Amerykanka Marissa Kastanek i gdy wydawało się, że znów stracimy punkty, pięknym przechwytem na połowie boiska popisała się Seekamp, natychmiast podała piłkę pod kosz do Hurt - wygrywaliśmy 62:55.

Ależ zrobił się mecz. Hala drży od dopingu, braw, okrzyków i dźwięku trąbek. Dwucyfrową przewagę - 72:59 - znów dają akademiczkom Talbot oraz Seekamp. To efekt dwóch rzutów z dystansu oraz fantastycznych manewrów podkoszowych Stephanie. Ostatecznie po 30. minutach prowadzimy 74:61. Ostatnią akcję indywidualnie skończyła oczywiście niemożliwa w tym meczu Talbot. Wszystkie trzy części są w tym pojedynku dla nas... Z taką grą to może się udać!

Wrocławianki, co zrozumiałe, nie rezygnowały. W końcu złapały się ostatniej deski ratunku - obrony strefowej. Zastopowały nas, przegrywały już tylko 70:76. Do wygranej potrzebujemy teraz czegoś szalonego... I jest! Przechwyt Talbot na środku boiska i trójka Misiek! Za chwilę Australijka zbiera piłkę w obronie, biegnie do kontry, zagrywa do Hurt i prowadzimy 81:72! Wtedy na chwilę zamieramy, bo Stephanie pada przy linii bocznej. Na szczęście to nic poważnego...

Talbot musiała jednak skorzystać z pomocy fizjoterapeuty Radosława Kownackiego. Pod jej nieobecność na boisku tracimy 5 pkt i jeszcze popełniamy błąd 24 sekund w ataku - 81:77 dla AZS AJP. I czas dla gorzowianek.

22-letnia Australijka wstaje z ławki, robi kilka podskoków i znów jest w grze. Do końca mamy jeszcze 120 sekund. Zoll wjazd pod kosz na 79:81, dwa rzuty wolne Seekamp - 79:83. Straszna walka, ale po niecelnym rzucie Skobel piłka w rękach Hurt i z dystansu trafia Talbot! Wygrywamy we Wrocławiu! Co za przepiękna inauguracja!

ŚLĘZA WROCŁAW - INVESTINTHEWEST AZS AJP WROCŁAW 81:90

KWARTY: 22:24, 18:27, 21:23, 20:16.

ŚLĘZA: Skobel 22 (3), Zoll-Norman 16 (1x3), Kaczmarczyk 8 (1), Greene 8, Śnieżek 6 oraz Kastanek 15 (4), Rymarenko 4, Sklepowicz 2, Majewska.

AZS AJP: Hurt 26, Seekamp 21 (3), Talbot 20 (1x3), Misiek 12 (1), Szajtauer 6 oraz Stelmach 3 (1), Dźwigalska 2, K. Jaworska.

WYNIKI Z 1. KOLEJKI:

Ślęza Wrocław - InvestInTheWest AZS AJP Gorzów 81:90, Wisła Can Pack Kraków - PGE MKK Siedlce 91:72, AZS UMCS Lublin - Artego Bydgoszcz 56:64, Basket 90 Gdynia - JAS FBG Zagłębie Sosnowiec 68:72, Ostrovia Ostrów - Energa Toruń 58:72, CCC Polkowice - Cosinus Widzew Łódź 75:55.

1. CCC Polkowice1275:55
2. Wisła Can Pack Kraków1291:72
3. Energa Toruń1272:58
4. InvestInTheWest AZS AJP Gorzów1290:81
5. Artego Bydgoszcz1264:56
6. JAS FBG Zagłębie Sosnowiec1272:68
7. Basket 90 Gdynia1168:72
8. AZS UMCS Lublin1156:64
9. Ślęza Wrocław1181:90
10. Ostrovia Ostrów1158:72
11. PGE MKK Siedlce1172:91
12. Cosinus Widzew Łódź1155:75
Osiem czołowych drużyn zagra w play-off o mistrzostwo Polski. Pozostałe zespoły kończą sezon po fazie zasadniczej.

Więcej o: