Sport.pl

Kamil Grosicki przyjechał do więzienia w Gorzowie. "Chciałem odwiedzić przyjaciela" [WIDEO, ZDJĘCIA]

Najpierw wspólna gierka reprezentacji osadzonych z ekipą Kamila Grosickiego, później spotkanie z gwiazdą reprezentacji Polski i czas na dłuższą rozmowę w sali widzeń. - To dla mnie ważne. Trafił tu mój przyjaciel. Chcę mu dodać otuchy - powiedział Grosicki na chwilę przed wejściem do Zakładu Karnego w Gorzowie.
Kamil Grosicki, piłkarz francuskiego klubu Stade Rennais i jedna z gwiazd reprezentacji Polski, przyjechał w środę pod bramę gorzowskiego więzienia luksusowym porsche cayenne. Było kilka minut przed 12. Razem z nim z czarnego auta wyszli byli piłkarze Pogoni Szczecin, w tym m.in. Bartosz Ława, który dziś występuje w rozgrywkach w siatkonogę.

Mecz z osadzonymi i pogadanka

Po wejściu na teren zakładu karnego goście zagrali krótki pokazowy mecz piłkarski z piątką więźniów. Pojedynek obserwowało ponad 100 osadzonych. Więźniowie stawiali dzielny opór profesjonalistom - padł remis.

Po pokazowym meczu Grosicki rozdawał autografy na reprezentacyjnych zdjęciach. Później spotkał się z osadzonymi na spotkaniu w sali widzeń. Był czas na zadawanie pytań piłkarzowi Stade Rennais.

- Na pewno jest to ciekawa przygoda. Spotkam się z ludźmi, którzy na co dzień nie mogą oglądać meczów piłkarskich z trybun. Będę mógł im dodać otuchy. Życie jest za piękne, by czas tracić w takim miejscu - mówił Kamil Grosicki przed wejściem do zakładu karnego.

Upominki dla przyjaciela z więzienia

Gwiazdor reprezentacji Polski nie krył tego, że do gorzowskiego więzienia zaprosił go przyjaciel, który od miesiąca odbywa karę pozbawienia wolności.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, chodzi o jednego z piłkarzy z Myśliborza. Miał wyrok więzienia w zawieszeniu, ale gdy nie naprawił szkody orzeczonej przez sąd, kara została odwieszona i 30-latek trafił za kratki.

- Z Jarkiem znamy się od lat. Wiadomo, że nie jest fajnie odwiedzać go w takim miejscu, ale mam nadzieję, że szybko wróci do nas. Jest dobrym człowiekiem, jego miejsce jest na wolności. Za chwilę wyjeżdżam i cieszę się, że mogłem go zobaczyć. Mam dla niego kilka upominków. Mam nadzieję, że da mu to siłę - opowiadał Grosicki.

Więzienie nie dla recydywistów

Wojciech Jaworski, wychowawca w Zakładzie Karnym w Gorzowie: - To element resocjalizacji. W sobotę mamy w zakładzie dzień sportu i to spotkanie ze znanymi sportowcami jest częścią tych zajęć. Liczymy, że nasi goście wzbudzą w skazanych wolę pracy nad swoimi deficytami.

Zakład Karny w Gorzowie ma charakter półotwarty. Trafiają tu tylko mężczyźni odbywający karę po raz pierwszy, także młodociani. Zazwyczaj skazani na nie więcej niż pięć lat pozbawienia wolności. Mogą pracować poza zakładem karnym.

W więzieniu i areszcie śledczym w Gorzowie oraz filii dla recydywistów w Słońsku są 944 miejsca dla osadzonych. Na co dzień w Gorzowie przebywa ponad pół tysiąca więźniów. Porządku strzeże 216 funkcjonariuszy, wśród nich jest 25 kobiet.




Więcej o: