Sport.pl

Hampel optymistą. Chce szybko wrócić na tor

Jarosław Hampel - ciężko kontuzjowany kapitan żużlowej reprezentacji Polski- jest już po operacji. Zaraz po niej zaczął mówić o... szybkim powrocie do ścigania.
Jarosław Hampel złamał kość udową podczas sobotniego półfinału Drużynowego Pucharu Świata w Gnieźnie. Kapitan reprezentacji Polski i lider zielonogórskiego zespołu dwa dni przebywał w gnieźnieńskim szpitalu, a następnie został przetransportowany do Poznania, gdzie jego złamana noga była przez pięć godzin operowana. Teraz przebywa w klinice Rehasport. Kość udowa jego nogi jest ustabilizowana specjalnym gwoździem śródszpikowym.

- Spotkaliśmy się z Jarkiem już w niedzielę, jego forma psychiczna była niespodziewanie dobra - powiedział Jacek Frątczak, dyrektor ds. sportowych w zielonogórskim klubie. - Jaro naprawdę nie mówi o niczym innym, tylko o powrocie na tor. Już skupia się na rehabilitacji i wie, że będzie to bardzo ciężki i długi proces. Zawodnik jest szczęśliwy, że operacja jest już za nim i że wszystko jest dobrze. Za kilka dni powinien zacząć pewne ćwiczenia bez obciążenia nogi. Mówienie dziś o terminie powrotu na tor to spekulacje. Jarek nie poddaje się i chce wrócić na motocykl jeszcze w tym sezonie. Taka jest jego deklaracja. Forma psychiczna jest najważniejsza przy każdej kontuzji, w przypadku Jarka wygląda to bardzo dobrze.

Sławomir Dudek, trener Falubazu, też zauważył, że kontuzjowany żużlowiec jest optymistą. - Pierwszy raz widzę zawodnika jeszcze w trakcie kontuzji tak optymistycznie nastawionego - mówił "Dudi". - Jarek sprawiał wrażenie, jakby za dwa tygodnie miał wrócić na tor. Dla mnie to jest superpostawa. Wierzymy, że wróci jak najprędzej. Z takim optymizmem i nastawieniem być może faktycznie potrwa to tylko dwa miesiące. Teraz potrzebuje spokoju, by sobie to wszystko poukładać.

Więcej o: