Medale już były, a teraz nagrody od miasta [ZDJĘCIA]

Ponad 80 gorzowskich młodych sportowców wyróżnił prezydent miasta za sukcesy w zeszłym roku. - Patrząc po ilości medali, potencjał sportowy Gorzowa jest bardzo duży - ocenia Tomasz Kucharski, szef działu sportu w gorzowskim magistracie.
Prawie 45 tys. zł rozdzielono na stypendia-nagrody dla gorzowskich sportowców. Wyróżniono 82 osoby, w większości sportowców, ale też trenerów i dwóch działaczy sportowych. Jednorazowe stypendia od 200-do 600 zł zdobyli zawodnicy, którzy w ubiegłym roku zdobyli w kategoriach młodzieżowych minimum medal mistrzostw Polski.

Jaki to był rok w gorzowskim sporcie? - Patrząc po sukcesach, po liczbie medali, również tych w kategorii młodzika, juniora młodszego, których nie wyróżnialiśmy dzisiaj, potencjał Gorzowa jest naprawdę bardzo duży. Mimo tych wahnięć w finansowaniu sportu, kluby dają sobie radę. Naprawdę bardzo trudno jest w kategorii młodzieżowca i seniora, gdzie klubowi ciężko jest utrzymać zawodnika na wysokim poziomie. To są spore koszty. Jednak w dyscyplinach mocnych w mieście od wielu lat seniorzy mają zapewnione przygotowanie, trafiają do reprezentacji narodowych. I to będzie utrzymane - mówi Tomasz Kucharski, kierownik działu sportu w miejskim wydziale kultury i sportu.

Najmocniejszymi dyscyplinami są obecnie sporty wodne, w szczególności kajakarstwo, łącznie z medalami mistrzostw świata, wioślarstwo, gdzie zawodnicy ocierają się o mistrzostwa świata i startują w mistrzostwach Europy we wszystkich kategoriach wiekowych. Potem jest lekkoatletyka i gry zespołowe. - Do tego trzeba podchodzić inaczej, bo jak zawodniczki zdobywają medal mistrzostw Polski, to jest już najwyższy sportowy poziom. Odradza się nam też piłka ręczna od tych najmłodszych grup z UKS Miś, które zdobywają medale i w tym roku potwierdzają wyniki sportowy. Wydaje się, że gry zespołowe, oprócz koszykówki żeńskiej [wyróżnienie otrzymała drużyna AZS PWSZ U-20 za srebro z 2014 r.], zaczynają nam wracać. Bardzo mocne mamy też w Gorzowie sporty walki z mnóstwem sukcesów łącznie z tytułami mistrzów świata i mistrzów Europy - ocenia Kucharski.

Właśnie w sportach walki specjalizuje się klub Pretorian. Jednym z nagrodzonych stypendium jest Wojciech Pająk, który uprawia brazylijskie jujitsu. - W 2014 r. pojechałem do Bułgarii, do Sofii i zdobyłem tytuł mistrza Europy. Nie da się opisać, jaki jestem szczęśliwy, że się udało. I z tej nagrody od miasta również. Ale na tym nie poprzestaję. Chcę się rozwijać i być coraz lepszy. Chcę wystartować w mistrzostwach Polski, będę wyjeżdżał do innych klubów, aby zmierzać z innymi zawodnikami - mówi sportowiec.

Podobnie Cezary Kukwa nie zamierza spocząć na laurach. To sportowiec na wózku, z gorzowskiego Startu. Trenuje lekkoatletykę, głównie rzut dyskiem i oszczepem. W zeszłym roku uczestniczył w mistrzostwach Polski juniorów i tam zdobył dwa pierwsze miejsca. - Wyróżnienie od miasta to nagroda za poświęcony czas, za to, że przykładałem się do treningów. I motywacja, żeby w przyszłości walczyć o dalsze sukcesy - mówi. W przyszłości planuje jeszcze spróbować swoich sił w strzelectwie.

Dla Wioletty Zmelty, wioślarki, to był dobry rok. Zdobyła drugie miejsce w mistrzostwach Polski. W regatach Coupe de la Jeunesse zdobyła złoto, a w regatach Baltic Cup w Kopenhadze złoto i srebro. - Wioślarstwo to moja pasja. Nie wyobrażam sobie bez tego życia - mówi zawodniczka AZS AWF, licealistka z Liceum Sportowego. Podobnie jej koleżanka z klubu i z liceum, Małgorzata Piotrowska. - Sport to coś najważniejszego w moim życiu. To moja codzienność: rano trening, szkoła, potem znów trening. To duża część mojego życia. Ale ja takie życie uwielbiam - mówi.