Ojciec zawodnika zna fana siatkówki, który teraz zdecydował się zostać sponsorem

- Nie chcielibyśmy niczego zapeszyć, dlatego nie mówimy o tym w czasie dokonanym, ale jest duża szansa, że problemy gorzowskiej siatkówki zostałyby rozwiązane. Money Makes Money pomoże nam przy organizacji turnieju półfinałowego i nawiąże współpracę po ewentualnym awansie. Warunek jest jeden: pierwsza liga. Teraz wszystko w rękach zawodników - powiedział Zenon Michałowski, prezes GTPS. Od dziś nasi siatkarze walczą w półfinale drugiej ligi w swojej hali. I jeśli zagrają w pierwszej lidze, to na pewno jako GTPS, a nie Stal.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

To usłyszeliśmy od prezesa Michałowskiego pod koniec stycznia: - Co dalej? Czy drużyna wystąpi w play-off? To już pewnie będzie w gestii komisarza, którego wyznaczy pan prezydent. Obecny zarząd klubu siatkarskiego w komplecie rezygnuje. Kilkanaście lat, gdy trwaliśmy przy siatkówce z Grzegorzem Drwięgą, byliśmy działaczami, prezesami, sponsorami. Włożyliśmy w ten klub wiele własnych pieniędzy, niestety w tym czasie miasto nie interesowało się naszą dyscypliną. Przed obecnym sezonem zabezpieczyliśmy budżet na fajny zespół. Zdecydowaliśmy, że gramy o pierwszą ligę i na razie mamy lidera. Liczyliśmy, że wygramy ten awans, aby w ten sposób zainteresować siatkówką nową radę i nowego prezydenta. Niestety, właśnie wycofało się nam kilku sponsorów. Wiemy, że bez dodatkowego wsparcia zobowiązania zaczną rosnąć, a na to nas nie stać. Czekamy na sygnał z miasta, czy kogokolwiek los siatkówki interesuje, bo obecny awans i potem ciekawa pierwsza liga z meczami na wysokim poziomie i telewizją, która może promować naszą drużynę i Gorzów, to naprawdę nie jest wielki koszt. Apelujemy także do naszych fanów, aby się skontaktowali z klubem, wsparli nas w tej bardzo trudnej chwili. Przy szybkich pozytywnych działaniach my też się nie odwrócimy od GTPS, bo przecież zostawiliśmy tu wiele serca.

Minęły dwa miesiące i GTPS dalej płynie po siatkarskim morzu z tym samym zarządem. Wiemy, że sytuacja organizacyjna cały czas nie jest najłatwiejsza, zawodnicy narzekają na brak regularnych wypłat, ale walczyć o pierwszą ligę wyjdą w pełnym składzie, bo awans o klasę wyżej to jedyna szansa, aby Gorzów znów stał się siatkarskim ośrodkiem z prawdziwego zdarzenia. - Wsparcie po awansie deklaruje miasto, kantor internetowy Money Makes Money chciałby być sponsorem tytularnym, ale tylko w pierwszej lidze, gdzie jest telewizja - mówił prezes Michałowski. - Teraz wspiera nas przy organizacji turnieju półfinałowego, a jeśli awansujemy dalej, to także powalczymy o organizację turnieju finałowego w naszej hali. Wszystko po to, aby nareszcie skutecznie wygrzebać się z drugiej ligi.

Kiedyś siatkarski Stilon był wspierany przez Casino Słubice, teraz na wszystkich strojach zespołu GTPS pojawi się MoneyMakesMoney.pl. Ten sam sponsor wszedł niedawno do nazwy żużlowej Stali i jak usłyszeliśmy, jest bardzo pozytywnie zaskoczony ilością wejść na stronę kantoru. - Ojciec jednego z naszych zawodników zna pana Ryszarda Pawlukowskiego, który od zawsze jest miłośnikiem siatkówki, wspierał Stilon, teraz zdecydował się pomóc drużynie GTPS - wyjaśnił Michałowski. - W tej chwili sfinansował nowe stroje dla zespołu i połowę kosztów turnieju półfinałowego, czyli około 7 tysięcy złotych.

Żużlowcy i siatkarze mają tego samego sponsora, to i może GTPS można zamienić na Stal? Taka plotka natychmiast zaczęła krążyć po Gorzowie. - To był mój pomysł - żartował Michałowski. - Taka marka jak Stal pewnie i dźwignęłaby jeszcze pierwszoligową siatkówkę. Tak na poważnie to niech stalowcy walczą o jak najlepsze miejsce w Polsce dla piłki ręcznej, zrobili przecież fajne otwarcie, a my wierzymy, że wsparcie pana Pawlukowskiego pomoże nam budować mocniejszy nasz klub. Zapraszamy do nas kolejne osoby, których łączy hasło promowane przez oficjalną stronę internetową GTPS: "Pierwsza liga dla Gorzowa!".

Gorzowskiej drużynie pozostały jeszcze do pokonania dwie przeszkody. W ten weekend - gramy kolejno z Bielawianką Bielawa, Orłem Międzyrzecz i Gwardią Wrocław - trzeba znaleźć się wśród dwóch najlepszych. Tak samo jak w szcześciozespołowym turnieju finałowym, który odbędzie się w dniach 29 kwietnia - 2 maja. - Z Orłem doskonale się znamy. Wiemy, że międzyrzeczanie nawet w przypadku awansu w pierwszej lidze nie zagrają, czasami taki luz bardzo pomaga - powiedział trener GTPS Krzysztof Kocik. - Bielawa i Wrocław grały w grupie, gdzie każdy zespół był groźny, czołową czwórkę trzeba było wyszarpać. Nie to, co u nas, gdzie niektóre mecze wyjazdy mijały się z celem, bo rywale prezentowali poziom trzecioligowy, a może i jeszcze niższy. Wszyscy są zdrowi, pewni swojej wartości, a szeroki, równy skład w przypadku turniejów powinien być decydujący. Wierzę, że właśnie na finiszu, w czasie gier dzień po dniu, zaprezentujemy całą naszą wartość. Pewnie, że dojdą emocje, bo wiemy, o co idzie gra. Zapraszam kibiców na trybuny, ich wsparcie będzie bardzo ważne. Wspólnie powalczmy, abyśmy znów regularnie mogli oglądać w Gorzowie ciekawe, siatkarskie spotkania. Stać nas, aby cel założony na ten sezon w pełni zrealizować - zakończył nasz szkoleniowiec.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



MONEYMAKESMONEY.PL PÓŁFINAŁ DRUGIEJ LIGI W GORZOWIE:

piątek 10 kwietnia: godz. 16 GTPS Gorzów - Bielawianka Bester Bielawa, po pierwszym meczu otwarcie turnieju, godz. 18.30 Orzeł Międzyrzecz - Gwardia Wrocław;

sobota 11 kwietnia: godz. 16 Bielawianka Bester Bielawa - Gwardia Wrocław, godz. 18 GTPS Gorzów - Orzeł Międzyrzecz;

niedziela 12 kwietnia: godz. 16 Orzeł Międzyrzecz - Bielawianka Bester Bielawa, godz. 18 GTPS Gorzów - Gwardia Wrocław.