Sport.pl

Pływackie rozdwojenie jaźni. Szkoła jedna, a kluby dwa

W Gorzowie działają (a raczej walczą ze sobą) dwa kluby pływackie. Dawni działacze MKP Słowianka założyli KP Stilon i podbierają młodych zawodników. A MKP Słowianka idzie do prokuratury, podejrzewając były zarząd o bałagan w papierach i finansach klubu.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Przemysław Wilant, od 2014 r. prezes MKP Słowianka, zwołał w środę konferencję prasową, by opowiedzieć o "sytuacji gorzowskiego pływania".

Zarząd klubu zawiadomił prokuraturę (pisaliśmy o tym przed tygodniem). Działacze podejrzewają, że przez lata w klubie mogło dochodzić do finansowych malwersacji na kwotę co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. W części wykazała je kontrola finansowa zlecona przez nowych działaczy, którzy rządzą w MKP Słowianka od lipca. Teraz chcą, by śledczy przyjrzeli się klubowym dokumentom od 2001 r. (sama kontrola dotyczyła dwóch ostatnich lat).

- Możemy podejrzewać, że nieprawidłowości były ogromne - mówi Wilant. I od razu zaznacza, że nie będzie mówił o szczegółach i nie poda nazwisk osób zamieszanych w sprawę. - Nie chcemy zaszkodzić śledztwu, które - mamy nadzieję - zostanie wszczęte. Czekamy teraz na działania prokuratury - wyjaśnia prezes MKP Słowianka.

Prezes, który walczy z systemem

Dopytywany przez dziennikarzy szef klubu pływackiego opowiadał o trudnej - jego zdaniem - współpracy z Zespołem Szkół Sportowych w Gorzowie. - Przez lata dyrekcja szkoły była ściśle powiązana z poprzednim zarządem klubu. Były wiceprezes klubu [Krzysztof Sieroń - red.] jest zastępcą dyrektora szkoły, a sam dyrektor szkoły [Jacek Kiecana - red.] przez lata był w zarządzie i komisji rewizyjnej w klubie. Dochodząc do władzy, rozbiliśmy pewien system i to się dziś odbija na wielu sprawach - podkreśla prezes Przemysław Wilant, który jest też trenerem w klubie i nauczycielem WF w szkole sportowej.

Wilant mówi, że wszyscy trenerzy klubu MKP Słowianka są zatrudnieni w szkole. - Odczuwamy duży dyskomfort, jest presja. I przez to nie jesteśmy w stanie kierować klubem tak, jak byśmy chcieli - zaznacza.

Co więcej, działacze i trenerzy odsunięci od klubu MKP Słowianka po zmianie władz założyli Klub Pływacki Stilon. - Prowadzą swój nabór do szkółki, działają w programie nauki pływania. Podbierają nam młodzież, pływaków wyszkolonych w naszym klubie zgłaszają do zawodów pod swoim szyldem. A przecież tylko MKP Słowianka ma porozumienie ze szkołą sportową w zakresie zajęć z pływania - denerwuje się Wilant.

Po publikacji tekstu w internetowym wydaniu w czwartek rano zadzwonił do nas Tomasz Bekier, członek zarządu KP Stilon. - Nie ma mowy o żadnym podbieraniu zawodników. Do nowego klubu przeszli po prostu pływacy z grupy trenera Krzysztofa Świderskiego, który został wyrzucony z klubu MKP Słowianka - wyjaśnia Bekier.

Dyrektor szkoły: U nas jest porządek

Do tej pory tylko MKP Słowianka miała porozumienie ze szkołą sportową w zakresie zajęć z pływania. Co ważne, uczeń tej szkoły musi trenować w klubie, który ma podpisane porozumienie z Zespołem Szkół Sportowych w Gorzowie. Na marginesie można dodać, że formalnie wszystkie porozumienia z wszystkimi klubami zostały wypowiedziane - to efekt przygotowań do przekształcenia w Zespół Szkół Mistrzostwa Sportowego od września tego roku.

Jacek Kiecana, dyrektor szkoły sportowej podkreśla, że dziś w szkole nie ma żadnego ucznia trenującego w KP Stilon. Przekonuje, że uczniowie ZSS trenują w MKP Słowianka.

- Szkoła działa zgodnie z prawem. W szkole jest porządek i będzie porządek - broni się Kiecana. - A konflikt jest między klubami, między rodzicami trenujących tam dzieci. Szkoła nie jest tu stroną. Wszystkich traktujemy równo.

Przekonuje jednak, że nie pozwala, by w szkole prowadzono nabór do nowego klubu pływackiego. - Słyszałem o takich przypadkach, dlatego w tym tygodniu wydałem zarządzenie. Jedyny nabór, jaki może być prowadzony, to nabór do klas w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego, tworzonym na naszej bazie od września tego roku - podkreśla dyrektor Kiecana.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



Trener Stilonu: W Gorzowie jest miejsce dla dwóch klubów pływackich

Krzysztof Sieroń, były wiceprezes MKP Słowianka, dziś trenuje pływaków KP Stilon. I dziwi się zarzutom formułowanym przez prezesa Wilanta. - Od 40 lat było tak, że człowiek z zarządu klubu pływackiego był w dyrekcji szkoły sportowej. To logiczne rozwiązanie. Mądrzy ludzie to wymyślili. Takie połączenie było niezbędne, by system szkolenia był dobrze skoordynowany - przekonuje Sieroń.

Ocenia, że dobrze się stało, że naukę pływania dla dzieci prowadzą dwa kluby pływackie. - To akcja miasta i pieniądze miejskie. Jest tyle dzieci w Gorzowie, że wystarczy i dla dziesięciu szkółek. Dlaczego MKP Słowianka ma tu mieć monopol?! - dziwi się były działacz i trener MKP Słowianka.

Czy w Gorzowie jest miejsce dla dwóch klubów pływackich? - pytam.

- Zdecydowanie tak. Są miasta, które mają dwa, pięć czy dziesięć klubów, w których można trenować pływanie. W samym Gorzowie mamy dwa kluby kajakowe, dwa lekkoatletyczne, kilka klubów piłkarskich szkolących młodzież. Mogą być i dwa pływackie. Chętni są. Ludzie często chcą trenować z tym, a nie z innym trenerem. I tak będziemy robić nabór, nikt nam tego nie może zabronić - puentuje Krzysztof Sieroń, który oprócz pracy z gorzowskimi pływakami jest też członkiem zarządu Polskiego Związku Pływackiego.

Więcej o: