Sport.pl

Najmniejsi koszykarze też mają wielką radość ze skakania i rzucania

- Pomysł zrodził się z podejścia do dzieci, z radości przebywania z najmłodszymi, z chęci uczestniczenia wspólnie z nimi w grach i zabawach. Chcemy zaszczepić wśród naszych pociech zdrowy tryb życia i ochotę do uczestniczenia w sporcie - mówił Marek Mańkowski, jeden z założycieli gorzowskiej szkoły koszykówki dla najmłodszych.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Dorośli doskonale wiedzą, że uprawianie sportu bardzo pozytywnie wpływa na zdrowie i kondycję fizyczną. Nie inaczej jest w przypadku dzieci. Już od najmłodszych lat rodzice powinni zachęcać je do wysiłku fizycznego, mając na uwadze zasadę "czym skorupa za młodu...". Trzech sportowców z naszego miasta - Wojtek Wierzbicki, Andrzej Stefanowicz oraz Marek Mańkowski - postanowili pomóc najmniejszym gorzowianom i specjalnie dla nich zorganizowali zajęcia sportowe. Szkoła koszykówki dla najmłodszych ruszyła na początku roku.

- Pomysł na zajęcia z koszykówki dla dzieci zrodził się z zamiłowania do przekazywania wiedzy sportowej, z podejścia do dzieci, z radości przebywania z najmłodszymi, z chęci uczestniczenia wspólnie z nimi w grach i zabawach. Chcemy zaszczepić wśród dzieci zdrowy tryb życia i ochotę do uczestniczenia w sporcie - opowiadał Marek Mańkowski, jeden z założycieli.

Cała trójka to pasjonaci, którzy chęć dzielenia się swoją wiedzą mają we krwi. Mańkowski z koszykówką związany jest całe życie. Zaczynał w szkole podstawowej. Na początku była to jego ucieczka od blokowiska i sposób spędzania wolnego czasu. Teraz jest to jego życiowa pasja.

- Dzieci w wieku przedszkolnym i z pierwszych klas podstawówki nie mają prawdziwych zajęć sportowych - stwierdził Mańkowski. - W wielu szkołach brakuje wychowania fizycznego, takiego z prawdziwego zdarzenia. Prowadzą je często nauczyciele nauczania początkowego, którzy nie mają wystarczającej wiedzy i doświadczenia, aby zapewnić dzieciom profesjonalne zajęcia ruchowe. Nawet rodzice skarżą się na brak takich zajęć wśród najmłodszych. My staramy się wypełnić lukę. Widzimy, że jest odzew, zainteresowanie zajęciami jest spore. Na twarzach dzieci widać radość. Właśnie dlatego to robimy, dla uśmiechu najmłodszych, aby pomóc w ich prawidłowym rozwoju.

Fakt ten potwierdzają również rodzice, których dzieci uczestniczą w zajęciach.

- Ogólnie ze sportem wśród dzieci nie jest dobrze. W szkole tego sportu nie widać w ogóle. W wieku wczesnoszkolnym brakuje konkretnych zajęć, są to raczej wyjścia na spacer. Zdecydowaliśmy się więc przyjść na zajęcia z koszykówki, aby rozwijać motorykę dziecka, aby po prostu więcej się ruszało - mówił Tomasz Wierzbicki, tata 8-letniego Kuby.

Zajęcia prowadzone są w Gorzowie w kilku miejscach. Warsztaty dla dzieci w wieku 7-9 lat odbywają się w hali sportowej II Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Przemysłowej. Młodsi również mogą przychodzić na zajęcia, jeśli tylko są przesłanki, że poradzą sobie, współpracując ze starszymi dziećmi. Jeśli ktoś ma całkiem małe dziecko, w wieku 3-4 lat i chciałby wspólnie z nim pobawić się piłką, poruszać, to również ma taką możliwość. Sala jest sporych rozmiarów, więc bez kłopotu pomieści wszystkich zainteresowanych. Zajęcia dla najmłodszych odbywają się w księgarni Kle Kle w Centrum Handlowym Panorama.

- Staramy się, aby wszystko robić z radością. Przeważają gry i zabawy, w które wplatamy elementy ćwiczeniowe. Dzieci czerpią z tego satysfakcję, nie zastanawiając się, jakie i ile konkretnych ćwiczeń mają do wykonania - opowiadał Mańkowski.

Koszykówka, podobnie jak inne gry zespołowe, uczy zasad fair play. Działania, współpracy z innymi oraz pozytywnie wpływa na rozwój umiejętności interpersonalnych. Dzieci w grupie dobrze się czują i widać, że sport to dla nich świetna zabawa.

- Moje dziecko chętnie tutaj przychodzi. To świetny pomysł i cieszę się, że trafiliśmy na te zajęcia. Sport jest ważny w życiu dziecka. Zajęcia ruchowe powinny odbywać się codziennie. Oprócz zajęć szkolnych i koszykówki mój syn uczęszcza jeszcze do szkoły muzycznej. Rozwój dziecka powinien być kompleksowy - stwierdziła Małgorzata Zwierzchlewska, mama 7-letniego Szymka.

Szkoła koszykówki dla najmłodszych to więcej niż tylko zajęcia ruchowe. Trenerzy współpracują z rodzicami w sprawach pedagogicznych oraz prowadzą warsztaty tematyczne, na przykład dotyczące zdrowego odżywiania.

- Jesteśmy tu dopiero drugi raz, ale już po pierwszych zajęciach syn powiedział, że bardzo mu się podoba. Mam nadzieję, że uda nam się połączyć zajęcia z piłki nożnej, na które syn również uczęszcza, z zajęciami z koszykówki. Może syn nie wyrośnie na sportowca, ważniejsze jest dla mnie, aby zaszczepić w nim odruch wychodzenia z domu i ruszania się - dodał Tomasz Wierzbicki.

Trenerzy posiadają odpowiednie zaplecze sprzętowe, przystosowane do używania przez najmłodszych. Szkoła koszykówki ma śmiałe plany rozwoju i kompleksowego działania w sferze rozwoju najmłodszych. Ich realizacja zależy głównie od czynników finansowych.

- Staramy się o dofinansowanie od miasta. Myślimy o zakupie strojów sportowych, kolejnych sprzętów i o wyjazdach dla dzieci. Chcemy prowadzić profesjonalne zajęcia, a na to potrzeba pieniędzy i odpowiedniego miejsca. Na razie spotykamy się w jednym z gorzowskich liceów, które udostępnia nam swoją sale. Oczywiście musimy za to płacić. Gdyby udało się uzyskać jakieś dofinansowanie, więcej pieniędzy moglibyśmy przeznaczyć na rozwój zajęć i zaplecza sprzętowego - mówił Mańkowski.

Trenerzy chcieliby również nawiązać współpracę z przedszkolami i szkołami, aby móc prowadzić zajęcia koszykówki z jak największą ilością dzieci. Ważne jest, aby najmłodsi mogli uczęszczać na zajęcia w swoich macierzystych placówkach. Ułatwiłoby to życie rodzicom, którzy nie mieliby konieczności dowożenia dzieci na zajęcia. Czy się to uda? Czas pokaże.

Więcej o: