Synowiec: Memoriału szkoda, ma swoją markę. WSL? W Gorzowie może wypalić

Zawsze powtarzam, że żużel w Gorzowie to nie tylko sport, ale spoiwo, dzięki któremu bardzo szybko nasze miasto po wojnie ukształtowało swoją tożsamość. Choć od momentu powstania klubu minęło już ponad 68 lat, to ludzie, którzy stworzyli klub i przez wiele lat byli jego fundamentem, nadal tworzą wielką żużlową rodzinę.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Część z nich tworzyła ramy organizacyjne klubu, część reprezentowała Stal Gorzów na torze, a jeszcze inni na różne sposoby starali się wspierać "żółto-niebieskich". Twarda rywalizacja sportowa oraz zasady fair play wykuły ich charaktery. Niestety, wielu ludzi Stali już od nas odeszło. Sam co roku, przy okazji dnia Wszystkich Świętych, odwiedzam m.in. groby Edwarda Jancarza, Edmunda Migosia, Renaty Krywuć czy Zdzisława Pernalskiego.

Na szczęście stara, prawdziwa stalowa gwardia trzyma się mocno i pod duchową opieką księdza Andrzeja Szkudlarka bardzo regularnie się spotyka. Prym w tym stowarzyszeniu wiedzie Bogusława Nowak, który pomimo swoich problemów zdrowotnych jest inspiratorem wielu akcji mających na celu pomoc starym i często kontuzjowanym zawodnikom. Dzięki jego aktywności, pomocy klubu oraz wielu anonimowych dobroczyńców co chwilę sportowe środowisko Gorzowa obiega informacja, że dawni żużlowcy wyjeżdżają na turnusy rehabilitacyjne, spotykają się na imprezach okolicznościowych czy kupują potrzebny sprzęt medyczny.

W tym roku po raz kolejny idą za ciosem i organizują drugi mecz żużlowy, który odbędzie się na deskach gorzowskiego teatru. Znowu na scenie pojawią się wielcy sportowcy - Zenon Plech, Bogusław Nowak czy Jerzy Rembas, ale pewnie także zasłużeni działacze - Antoni Galiński czy Roman Bukartyk, którzy rozegrają pomiędzy sobą symboliczny pojedynek. Na pewno będą wielkie emocje oraz chwile, podczas których będzie można poczuć dawny klimat czarnego sportu. Ta szczytna inicjatywa jest koronnym dowodem na to, iż sport, sztuka oraz idea charytatywności przeplatają się i uzupełniają znakomicie. Myślę, że w szczególności młodzi kibice, a więc ci, którzy nie mogą pamiętać siedmiu pierwszych tytułów drużynowego mistrza Polski Stali Gorzów, koniecznie powinni wybrać się w sobotę 14 marca o godz. 17 do Teatru im. Juliusza Osterwy w Gorzowie na spektakl "Żużel moje życie".

Szkoda, że włodarze naszego klubu już definitywnie zadecydowali, iż w najbliższym sezonie nie odbędzie się Memoriał Edwarda Jancarza. U podstaw tej decyzji legło podobno nikłe zainteresowanie relacją na żywo telewizji, skromna frekwencja w latach ubiegłych oraz trudna sytuacja finansowa miasta, która uniemożliwia dofinansowanie imprezy. Wielka szkoda, że po raz kolejny w żużlowym terminarzu zabraknie imprezy, która posiada w naszym kraju ugruntowaną markę. Z doświadczenia wiem, że w tych zawodach startowali najwięksi żużlowcy za bardzo skromne startowe lub fanty w postaci podłogi Pergo.

Nie mam wątpliwości, że naszego memoriału nie da zastąpić się żadnymi innymi zawodami, choć do idei zawodów World Speedway League podchodzę z zainteresowaniem. Dla mnie jest to jednak powrót do historycznych i niezapomnianych międzypaństwowych testów-meczów, które na Śląskiej odbywały się w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych. Pojedynki z Anglikami czy rywalizacja z włoską drużyną narodową (kontuzja Edwarda Jancarza) do dziś w niejednym gorzowskim domu są wspominane. Czy rywalizacja drużynowego mistrza Polska z mistrzami innych europejskich lig choć nawiąże do emocji sprzed lat? Myślę, że nie, bo teraz każdy topowy żużlowiec startuje jednocześnie w kilku klubach, co powoduje, że o przywiązaniu do klubowych barw nie może być mowy, a co za tym idzie - składy poszczególnych drużyn w tych zawodach są przez to dość umowne. Jednak biorąc pod uwagę apogeum popularności żużla nad Wartą i w okolicach, spowodowaną tytułem DMP 2014, zorganizowanie zawodów z cyklu WSL na stadionie im. Edwarda Jancarza w marcu lub w kwietniu, na progu emocji ekstraligowych, powinno mieć swój ekonomiczny sens.

Jerzy Synowiec - znany gorzowski adwokat, niegdyś prezes Stali, obecnie radny