Synowiec: O zdrowie rozsądnego "Puka" jestem spokojny

Luty to tradycyjnie pozornie martwy okres w świecie żużla. Poszczególne kluby skompletowały już skład zespołu na nadchodzący sezon, poszczególni zawodnicy kompletują sprzęt, a sztaby szkoleniowe powoli planują pierwsze sparingi. W Gorzowie najważniejszą informacją ostatnich dni jest powrót do pełnej sprawności podpory zespołu - Nielsa Kristiana Iversena.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Duńczyk po wielu miesiącach żmudnej rehabilitacji zaczął trenować na pełnych obrotach i coraz śmielej myśli o wyjeździe na żużlowy owal. Dyspozycja "Puka", szczególnie na początku sezonu, będzie języczkiem u wagi dla żółto-niebieskich kibiców. W dużej mierze od jego formy zależeć będą wiosenne wyniki Stali Gorzów.

Część zawodników po ciężkich kontuzjach wraca do formy miesiącami (Chris Holder), inni decydują się na wariacką jazdę z niesprawnymi kończynami (Nicki Pedersen), a niektórzy po paskudnych urazach na tor wracają jeszcze mocniejsi (Tomasz Gollob). Iversen od momentu feralnego wypadku podczas Grand Prix w Gorzowie do swoich urazów podchodził bardzo spokojnie i rozsądnie. Nie zdecydował się na ryzykowne operacje, tylko niemal od początku terapii poddał się żmudnej rehabilitacji. Już podczas finału z Unią Leszno w Gorzowie biegał po parku maszyn z ortezą. Duńczyk pali się do jazdy, a o jego odpowiednie przygotowanie możemy być spokojni.

W Zielonej Górze nadal wolna jest ławka trenerska i niewyjaśniona sprawa Patryka Dudka. Wygląda jednak na to, że Falubaz będzie miał trenera z Gorzowa, a "Duzers" - używając terminologii prawniczej - celuje w warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty kary. Na pewno przed sezonem obie kwestie definitywnie będą rozwiązane i z początkiem marca będziemy ekscytować się tylko pierwszymi sparingami.

W tym miejscu trzymam za słowo prezesa Ireneusza Zmorę, który poważnie zastanawiał się nad zorganizowaniem Memoriału Edwarda Jancarza jako imprezy otwierającej sezon w Gorzowie. Czy w obliczu zawodów z okazji 15-lecia startów Krzysztofa Kasprzaka ten pomysł został zarzucony?

Martwi mnie, że przerwa zimowa jest wykorzystywana do rozbudowy infrastruktury żużlowej jedynie w Grudziądzu. Tam kameralny, ale siermiężny stadion jest w przebudowie i wygląda na to, że nad Wisłą nareszcie zapanują należyte standardy. Szkoda, że prace remontowe po oddaniu trybuny na pierwszym łuku przystanęły w Zielonej Górze. Coś drgnęło w Krośnie, gdzie budowany jest klubowy budynek wraz z parkiem maszyn, ale niepokojące głosy dochodzą z Poznania, gdzie pomimo remontu stadionu na Golęcinie, władze miasta podobno szukają dla żużla nowego miejsca. Cała nadzieja więc w Łodzi, która odważnie deklaruje, że w przeciągu dwóch lat prezes Skrzydlewski będzie miał do dyspozycji żużlowy obiekt na miarę XXI wieku.

Nadal niewyjaśniona jest przyszłość Darcy Warda, co jest już skandalem. Także dlatego, że zdaniem reprezentujących go prawników sprawa zostanie umorzona z powodu niewłaściwego przebiegu kontroli na zawartość alkoholu we krwi. Czy rzeczywiście krnąbrnego Australijczyka przebadano niewłaściwym urządzeniem, a wyniki badania nie powinien skutkować jego zawieszeniem? Szopka trwa nadal, a Darcy marnuje kolejne miesiące. Na razie nie mógł być zgłoszony do rozgrywek w Polsce, więc najszybciej zobaczymy go w naszej ekstraklasie w maju, gdy otworzy się okienko transferowe. W maju, ale którego roku?

Jerzy Synowiec - znany gorzowski adwokat, niegdyś prezes Stali, obecnie radny