To znów jest siatkówka godna oglądania. Wygrywamy z pierwszą ligą [ZDJĘCIA]

Siatkarzom GTPS Gorzów w pucharowej przygodzie niestraszne są i pierwszoligowe przeszkody. Wygrywamy z Wartą Zawiercie 3:1 (25:13, 23:25, 25:23, 25:18). - To był zupełnie inny poziom trudności niż w lidze. Jest radość, bo przecież dawno w gorzowskiej hali nie odnosiliśmy zwycięstw tej wartości. Cieszy, że nasza robota przynosi efekty - mówił nasz trener Krzysztof Kocik.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Hasło, że gorzowscy siatkarze grają za darmo, bo w hali przy Czereśniowej niewiele dobrego można zobaczyć, już jest nieaktualne. Drużyna GTPS na razie ma garstkę kibiców, ale za to wiernych i głośnych. Od teraz na trybuny, które pamiętają wielkie mecze Sebastiana Świderskiego i medale Stilonu, powinni też zajrzeć ci, którzy kilkanaście lat temu brali udział w tych wielkich siatkarskich wydarzeniach. Gwarantujemy, że nie będą zawiedzeni, bo obecny zespół nie jest przypadkową zbieraniną, a awans w tym sezonie na zaplecze elity w dyscyplinie, w której Polska jest mistrzem świata, to zadanie nareszcie naprawdę realne.

Do drugoligowca przyjechał pierwszoligowiec? A set otwarcia wyglądał jak pierwsza połowa meczu piłkarskiej Ligi Mistrzów w Rzymie, gdzie Bayern Monachium prowadził 5:0. Goście - prowadzi ich Albert Semeniuk, były siatkarz Nysy, też pamiętający wielki siatkarski Stilon - nie mogli tłumaczyć się długą podróżą, bo przyjechali z Zawiercia dzień wcześniej, mieli poranny rozruch, ale jakoś nie potrafili zmierzyć gorzowskiego boiska. Przegrali 13:25, bo mieli olbrzymie problemy z zagrywkami graczy GTPS. Najpierw zmęczył ich szybującym serwisem środkowy Piotr Trojan, a w końcówce bombami popisywał się atakujący Patryk Wojtysiak. - W drugim secie goście zaczęli dużo lepiej przyjmować i nie robiliśmy im już takiej krzywdy zagrywką, trudniej było nam kontrolować grę - opowiadał trener Krzysztof Kocik o partii, w której Warta odrobiła straty. - W końcu jednak walczyliśmy z pierwszą ligą, a więc ten mecz musiał się wyrównać. I dalej zdecydowanie nie przypominał spotkań drugoligowych, widzieliśmy coś znacznie lepszego.

Trzeci set był bardzo wyrównany, przegrywaliśmy w nim już 20:22. Rywale popełniają jednak błędy, to my mamy setbola, a decydujący punkt blokiem zdobyli Trojan i Piotr Kramer - zatrzymali Damiana Zborowskiego. Zagrywka i właśnie blok to były w tym spotkaniu niezwykle istotne nasze atuty. - I przyjęcie, od którego w siatkówce wszystko się zaczyna - dodał trener Kocik. - Przed sezonem bardzo dużo pracowaliśmy nad tym, aby przy każdej nadarzającej się okazji dochodzić do atakującego rywala potrójnym blokiem. Zespół nasze założenia realizuje w 100 proc. Chłopacy są inteligentni i wiedzą, że uważna gra w tym elemencie może dać im dużo punktów. Tak było dziś z najbardziej wymagającym rywalem w sezonie.

GTPS zasługuje na pochwałę właściwie w komplecie, ale kilka dodatkowych oklasków należy się gorzowskiemu wychowankowi Kramerowi. Siatkarz z rocznika 1994 wrócił do Gorzowa ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego i bardzo wzmocnił przyjęcie naszej drużyny, a przy okazji przed nim duże perspektywy, co dobrze wróży choćby po awansie, który na poważnie możemy zakładać. 20-latek dziś ładnie radził sobie z zagrywkami rywali, ale także przy siatce pokazał, że umie zaatakować z głową i jest zaawansowany technicznie. - Taka wygrana buduje poczucie własnej wartości, które na pewno zaprocentuje w przyszłości - podsumował Kocik. - Czekamy w Pucharze Polski na kolejnego pierwszoligowca, z nim też powalczymy. Zapraszam kibiców, aby zobaczyli, że w Gorzowie też można znów fajnie spędzić czas na meczu siatkówki.

26 listopada GTPS podejmie w piątej rundzie PP beniaminka pierwszej ligi - Victoria Wałbrzych w tej chwili jest w ścisłej czołówce tych rozgrywek. A w najbliższy weekend jedziemy na ligę do Gdańska. - Wiadomo, że na swoim poziomie gramy na większym luzie. Liczę, że zagramy tak, aby Stoczniowiec nie narobił nam żadnych kłopotów - zakończył trener gorzowian.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



GTPS GORZÓW - ALURON WARTA ZAWIERCIE 3:1

SETY: 25:13, 23:25, 25:23, 25:18.

GTPS: Stefaniak, Janas, Trojan, Wojtysiak, Kramer, Stępień, Kocoń (libero) oraz Gajowczyk, Pękalski.