Sport.pl

Żywiec przywitał Stilon w elicie. Cztery strzelił [ZDJĘCIA]

W pierwszym meczu futbolistek TKKF Stilon Gorzów w ekstraklasie, po trzech latach przerwy, nikt cudów się nie spodziewał. Przegrywamy 1:4. - Mimo takiego wyniku, lepiej to wyglądało niż w sparingach. Dziewczyny pokazały, że potrafią grać w piłkę. Z czołową drużyną nie uzyskały korzystniejszego rezultatu, ale to nie znaczy, że tak nie będzie w pojedynkach z innymi beniaminkami - mówiła Marzena Salamon, grająca trenerka naszego zespołu.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Żar lał się z nieba, trudno było wytrzymać nawet w cieniu, a tu w porze inauguracji piłkarskiej ekstraligi kobiet zawodniczki zamiast kopać brazucę - to nie pomyłka, panie grają piłką z mistrzostw świata - jedynie szukają ochłody w szatni lub polewają się wodą z wiadra tuż przy linii bocznej boiska... Gospodarze ściągają na gwałt karetkę, bo niedokładnie przestudiowali regulaminy. Prezes TKKF Stilon Janusz Kałuziński między kolejnymi rozmowami telefonicznymi wspomina, jak to łatwo i przyjemnie było kiedyś... Dobrze, że dostaliśmy kilka dodatkowych minut, bo razem ze spikerem mogliśmy też przy ławkach rezerwowych ustalić składy obu drużyn i numery zawodniczek, bo wydobyć tego od organizatorów nie było szans. Panie prezesie! Kobieca piłka rozwija się, rozgrywki stają się bardziej profesjonalne i skoro nasze dziewczyny zagrały tak, że zasłużyły na powrót do elity, to trzeba zdobyć się na większy wysiłek, aby kolejne mecze w Gorzowie były już na miarę ekstraklasy...

Na boisku sensacji nie było. Przegrywamy 1:4. Jakieś pozytywy? Futbolistki Stilonu nie zostały zdominowane, miały swój plan na ten pojedynek. - Byłyśmy skazywane na porażkę i to zespół gości faktycznie pewnie zwyciężył, ale muszę powiedzieć, że to spotkanie ustawił nieszczęśliwy rzut karny już w dziewiątej minucie - opowiadała Marzena Salamon, grająca trenerka TKKF Stilon. - Nie dowiemy się jak ten mecz by się potoczył, gdybyśmy ustrzegły się tego błędu we własnym polu karnym. Ta jedna akcja podcięła nam skrzydła. Adrianna Szlendak starała się wyskoczyć do główki i dotknęła piłki ręką. Bez dyskusji karny był.

Gorzowianki zaczęły to spotkanie ostrożnie, ustawione bardziej defensywnie. W drugiej części, nie mając już wiele do stracenia, zagrały do przodu, nareszcie stworzyły kilka fajnych akcji. Udały się też zmiany, a nową kartę Stilonu z golami w ekstraklasie otworzyła 16-latka. - Lepiej wyglądałyśmy po przerwie, zaczęłyśmy konstruować ciekawsze akcje - mówiła Salamon. - No i padła bramka, którą zdobyła debiutantka, Oliwia Pietroczuk z rocznika 1998. Trzeba też wyróżnić Joannę Rozmiarek, ale gdy bramkarka jest czołową postacią zespołu, to znaczy, że rywalki też miały wiele swoich okazji. Mimo takiego wyniku, lepiej to wyglądało niż w sparingach. Dziewczyny pokazały, że potrafią grać w piłkę i z czołową drużyną ekstraklasy nie uzyskały korzystniejszego rezultatu, ale to nie znaczy, że tak nie będzie na przykład w pojedynkach z innymi beniaminkami. Jest grupa drużyn starających się o utrzymanie i w tych meczach koniecznie trzeba zdobywać duże punkty. Mitech był ostatnio czwarty w lidze, ma już swoje doświadczenia, a my je dopiero zdobywamy. Brakło wykończenia przy pozostałych naszych sytuacjach, musimy też się wystrzegać prostych błędów w obronie, nie możemy tracić kolejnych goli po wrzutkach z rzutu rożnego. Świadomie jeszcze nie jesteśmy w pełni formy, wciąż czujemy trudy mocnej pracy na obozie. Wszystko po to, aby być w najwyższej dyspozycji za chwilę, na mecze z tymi, z którymi liczymy na wyrównaną walkę i zwycięstwa.

TKKF STILON GORZÓW - MITECH ŻYWIEC 1:4 (0:2)

BRAMKI: Pietroczuk (74.) - Żak (9., z karnego), Suskova (35.), Wiśniewska (55.), Półtorak (70.)

TKKF STILON: Rozmiarek - Szafrańska (64. Sanocka), Walczyk (72. min Zdunek), Sobczak, J. Dudek (90. min Gawryluk) - Nowicka (83. min Pawłowska), Szlendak, Salamon, Brzozowska Ż, Kałuzińska (70. min Pietroczuk) - Zasowska.

WYNIKI Z 1. KOLEJKI:

TKKF Stilon Gorzów - Mitech Żywiec 1:4, AZS PSW Biała Podlaska - GOSiRki Piaseczno 3:0, AZS AWF Katowice - AZS Wrocław 3:0, Górnik Łęczna - Zagłębie Lubin 1:1, Olimpia Szczecin - Medyk Konin 0:5, Czarni Sosnowiec - KKP Bydgoszcz 1:0.

Więcej o: