Sport.pl

Karnin dotkliwie pobity w Pucharze Polski

W tym spotkaniu sensacji być nie mogło. Dopiero zbierający skład na trzecią ligę Piast Karnin przegrał z drugoligowym Rakowem Częstochowa 0:5, a to był najmniejszy wymiar kary. - Myślałem, że przeciwnik będzie nieco lepszy - przyznał trener gości Jerzy Brzęczek, który w przeszłości rozegrał 42 mecze w reprezentacji Polski.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

- Powinniśmy wygrać znacznie wyżej - dodał Brzęczek i taka jest prawda o tym spotkaniu, rozgrywanym w 99 procentach do jednej bramki. Dwa gole dla Rakowa strzelił Robert Brzęczek - syn srebrnego medalisty Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku.

- Tak naprawdę dopiero zaczęliśmy budować nasz zespół, sprawdzamy, kto mógłby nam pomóc i nadaje się na poziom trzeciej ligi - podsumował Jerzy Wandelt, trener drużyny z podgorzowskiego Karnina. - Wiem na pewno, że na gwałt muszą do nas dołączyć doświadczeni ludzie, szczególnie do formacji obronnej. Bez nich ciężko będzie do 9 sierpnia coś konkretnego poskładać. Zdaję sobie sprawę, że dla częstochowian to nie był nawet bardzo solidny trening, bo żar z nieba lał się straszny, a do tego nie mieliśmy atutów, aby choć trochę postawić się i zaatakować rywala, który przecież ostatecznie zachował miejsce w zreformowanej, znacznie silniejszej drugiej lidze.

PIAST KARNIN - RAKÓW CZĘSTOCHOWA 0:5 (0:2)

BRAMKI: Brzęczek dwie (31., 50.), Kural (44.), Pląskowski dwie (81., 87.)

PIAST: Fabiański - Buda, Gilarski, Kaczmarek, Kożuchowski (53. min Piasek), Pakuła, Rutkowski (66. min Płucienniczak), Świło (46. min Łuś), Startek, Kiwak, Szamotulski.

Więcej o: