Sport.pl

Soczi 2014. Saneczkarki na mecie: Natalia Wojtuściszyn - 16., Ewa Kuls - 21.

- Nie chcę jednego fajerwerku, a cztery dobre, równie ślizgi, które być może pomogą mi na igrzyskach wjechać do czołowej piętnastki - mówiła przed wyjazdem do Rosji Natalia Wojtuściszyn z UKS Nowiny Wielkie. Na wymagającym torze ?Sanki? plany zamieniła w dobry wynik. Jej cztery starty różniło zaledwie sześć setnych sekundy. Takie występy dały jej 16. miejsce w końcowej klasyfikacji jedynek. Ewa Kuls w drugim dniu obsunęła się tuż za czołową dwudziestkę.
Śledzący ostatni ślizg saneczkarek w Soczi, widzieli uśmiech od ucha do ucha 21-letniej Natalii na mecie i długo uniesione w górę oba kciuki. Zawodniczka reprezentująca klub z podgorzowskich Nowin Wielkich pojechała w Soczi jedne z najlepszych zawodów, w krótkiej, seniorskiej karierze. Marzenia i radość z miejsca w połowie stawki? Takie są realia w kraju, gdzie nie ma toru do treningu, a najlepsi mistrzostwa Polski rozgrywają na Łotwie...

Kluczem były zapowiadana przez Wojtuściszyn, równa dyspozycja w każdej z czterech prób na lodowym torze. Nasza zawodniczka sama przyznała, że jej warunki fizyczne powodują, że nieco traci do rywalek na starcie. Dalej jednak Natalia nie popełniała większych błędów. Dzięki temu po decydującym ślizgu, nie tylko zostawiła dalej w tyle te zawodniczki, z którymi do tej pory wygrywała, ale dodatkowo była szybsza od Ukrainki Ołeny Szumowej (przez koszmarny błąd omal nie spadła z sanek) i Łotyszki Ulli Zirne. W ten sposób Wojtuściszyn - 18. po pierwszym dniu zmagań - awansowała na 16. miejsce.

Wtorkowe ślizgi Ewy Kuls nie były tak udane i druga z saneczkarek z Nowin Wielkich, ostatecznie znalazła się na 21. pozycji (sklasyfikowano 31 zawodniczek).

23. Zimowe Igrzyska Olimpijskie odbędą się w 2018 roku, w południowokoreańskim Pyeongchang. Wierzymy, że tam nasze dziewczyny, już nie jako debiutantki, powalczą o wyższe lokaty. Wcześniej, bo już w najbliższy czwartek, od godz. 17.15 czasu polskiego, jedna z Polek wystartuje w Soczi jeszcze raz, w rywalizacji debiutujących na igrzyskach, widowiskowych sztafet. Wyboru dokona trener kadry Marek Skowroński, ale patrząc na wyniki jedynek, pewnie szansę dostanie Wojtuściszyn. W sztafecie - liczy się łączny czas kobiecej i męskiej jedynki oraz dwójki - Polacy mierzą w miejsce w czołowej ósemce.

Złoty medal w Soczi zdobyła niesamowita Niemka Natalie Geisenberger, na co dzień oficer policji, która we wszystkich ślizgach nie dała reszcie stawki żadnych szans, jako jedyna trzy razy pojechała poniżej 50 sekund. Druga była jej koleżanka z reprezentacji - Tatjana Huefner. Brąz przypadł Amerykance Erin Hamlin. Co ciekawe, jest to pierwszy medal w historii igrzysk, w saneczkowych jedynkach kobiet dla USA.

KOŃCOWE WYNIKI JEDYNEK KOBIET:

1. Natalie Geisenberger (Niemcy) - 3.19,768 (49,891 + 49,923 + 49,765 + 50,189)

2. Tatjana Huefner (Niemcy) - 3.20,907 (50,393 + 50,187 + 50,048 + 50,279)

3. Erin Hamlin (USA) - 3.21,145 (50,356 + 50,276 + 50,165 + 50,348)

4. Alex Gough (Kanada) - 3.21,578 (50,464 + 50,402 + 50,286 + 50,426)

5. Kimberley McRae (Kanada) - 3.21,895 (50,465 + 50,454 + 50,356 + 50,620)

...

16. Natalia Wojtuściszyn (Polska) - 3.24,646 (51,138 +51,168 + 51,141 + 51,199)

21. Ewa Kuls (Polska) - 3.25,367 (51,362 +51,031 + 51,424 + 51,550)

Więcej o:
Komentarze (2)
Soczi 2014. Saneczkarki na mecie: Natalia Wojtuściszyn - 16., Ewa Kuls - 21.
Zaloguj się
  • kimdzongsen

    Oceniono 5 razy 3

    brawo dziewczyny, Gorzów jest z was dumny :)

  • anders76

    Oceniono 2 razy -2

    Jakis nawiedzony pisal wczioraj, ze Polkom daleko do czolowki. Okazuje sie jednak, ze maja blizej do czolowki niz do najblizszego miejsca treningowego.
    Ciekawe gdzie byliby skoczkowie gdyby musieli trenowac daleko od kraju.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX