Ekstraliga według żużlowego kibica: Stal może mocno namieszać

Subiektywna ocena siły rażenia poszczególnych klubów żużlowej ekstraklasy, dokonana przez byłego prezesa gorzowskiego klubu, mecenasa Jerzego Synowca, skłoniła do podobnych rozważań również kibiców. Poniżej prezentujemy głos fana przedstawiającego się jako Kuba. Może ktoś jeszcze chciałby podzielić się swoim zdaniem o Enea Ekstralidze 2014? Zapraszamy.
Kubaar - czy Kuba - pisze, że "ekspertem żużlowym nie jest, po prostu śledzi ligę na bieżąco i mocno kibicuje". Uważa także, że "problemy poszczególnych klubów wyglądają troszkę inaczej, niż przedstawia to mecenas Synowiec".

Oto ciekawe rozważania Kuby.

Stelmet Falubaz Zielona Góra. Czy naprawdę sprawa polskiego paszportu dla Łoktajewa jest dla nich największym zmartwieniem? Raczej to, by Jarek Hampel utrzymał ciągle rewelacyjną formę z ubiegłego sezonu. Sam wprost deklaruje, że numerem jeden w 2014 roku jest Grand Prix, a aby tam wygrać (czego mu serdecznie życzę), trzeba walczyć na 100 procent. Niestety, jak pokazuje historia - często taka walka może być niebezpieczna dla zawodnika i zdarzają się upadki. Do tego Jarek musi być liderem w zespole razem z Piotrkiem Protasiewiczem, a i Dudek musi pokazać swoją klasę. Bez tego złoto pojedzie do innego miasta.

Unibax Toruń. Czy to, że im kibice źle życzą, spowoduje gorsze wyniki? To są dorośli faceci i profesjonaliści, a nie zawody sportowe w liceum żeńskim. Minus 8 pkt nie powinno mieć wpływu na awans do play-off, a tam torunianie będą zdecydowanymi faworytami, chyba że potłuczone indywidualności będą jeździć w kratkę. Ryzyko jest tylko w wypadku, gdyby Unibax potracił punkty na wyjeździe, liga przecież będzie bardzo mocna w nadchodzącym sezonie. Ale to chyba tylko pobożne życzenie przeciwników Torunia.

Unia Tarnów. Bez Maćka Janowskiego i Madsena, za to z Hancockiem i Buczkowskim. Greg będzie solidnym punktem zespołu, Buczkowski może przy Cieślaku się odbudować i być małym bohaterem zespołu. Vaculik moim zdaniem będzie jeździł lepiej - odpuścił GP i w końcu będzie miał czas na trening na tarnowskim torze. Jeżeli chodzi o juniorów, to pan Synowiec nie ma do końca racji - z Kacpra Gomólskiego może być naprawdę duża pociecha w nadchodzącym sezonie, niestety, drugiego juniora brak. Trzeba pamiętać, że Tarnów ma Artioma Łagutę i Kołodzieja, którzy powinni przywozić regularnie powyżej 10 pkt.

Stal Gorzów. Może mocno namieszać i ciężko jej będzie wyrwać punkty na swoim stadionie. Zagar może być w superformie, a trzeba pamiętać też, że Bartek Zmarzlik rośnie na naprawdę dobrego żużlowca. Reszta składu solidna, lecz chyba za słaba na rywalizację z Unibaksem czy Zieloną Górą.

Unia Leszno. To moim zdaniem większa niewiadoma niż Wrocław. Raczej play-off im nie wróżę, pozwolę sobie nie rozpisywać się, bo po prostu tam się może zdarzyć wszystko.

Betard Sparta Wrocław. Przez wielu drużyna skazywana na dół tabeli, według mnie niesłusznie. Pozyskali Maćka Janowskiego, a reszta drużyny została. Mogą zaskoczyć, wszystkim urywając punkty u siebie i sporadycznie na wyjeździe. Pytanie, czy Tai Woffinden utrzyma formę i będzie prawdziwym liderem, Troy Batchelor też lubi jeździć w kratkę.

Wybrzeże Gdańsk. Odnośnie do beniaminka, nie zgodzę się z panem Synowcem, Madsen wybitny nie jest, ale zdarzało mu się przywieźć sporo punktów. Po słabym sezonie będzie chciał się zrehabilitować i w końcu będzie miał możliwość poliderować w drużynie. Niemniej drużyna skazana na porażkę. Może jednak zabrać play-off tym drużynom, które będą gubiły punkty w Gdańsku.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Kuba.

Jaka więc będzie żużlowa ekstraklasa w sezonie 2014? Bez Kalkulowanej Średniej Meczowej? Czekamy na Wasze opinie, nasz adres e-mail: listy@gorzow.agora.pl. Z góry bardzo dziękujemy, a przy okazji dla wszystkich fanów żużla i sportu: Wesołych Świąt!