Po klęsce z Sulęcinem obsuwa siatkarzy GTPS aż na czwarte miejsce w tabeli [ZDJĘCIA]

Nie ma co owijać w bawełnę, ten mecz w wykonaniu gorzowskiego zespołu wyglądał po prostu fatalnie. W takim stylu GTPS Gorzów nie ma żadnych szans na zawojowanie drugiej ligi. Olimpia Sulęcin nie kreowała się na mocarza pierwszej grupy, a jednak w naszej hali wygrała z łatwością i jest - trochę nieoczekiwanie - liderem.
W drugim secie na trybunach w hali przy ul. Czereśniowej już odważnie było słychać "Olimpia Sulęcin!". Zdobycie Gorzowa to zawsze ważna i prestiżowa sprawa, a goście w pełni zasłużyli dziś na komplet punktów. Co z tego, że w GTPS w końcu na treningach frekwencja zaczęła być 100-procentowa. Z tych kilkunastu ludzi w jak najszybszym tempie trzeba stworzyć zespół, w siatkówce jedyny sposób na wygrywanie.

Na początku spotkania z Olimpią gorzowianie niestety wyglądali jak zbieranina osób, która spotkała się ze sobą parę dni temu. Poprawnie po stronie GTPS nie funkcjonowało praktycznie nic. Rozgrywający Konrad Krzywiecki biegał za piłką jak szalony, nie mogliśmy nic złapać blokiem, w przeciwieństwie do rywali. Jedyną jaśniejszą postacią był Michał Kocoń, który mimo trudnych piłek, parę razy przebił się przez blok z Sulęcina. Dlatego przegraliśmy pierwszego seta do 22, a nie wyżej. Na początku drugiej partii, w porównaniu z wyjściowym składem, mieliśmy już w zespole gospodarzy aż cztery zmiany! To szaleństwo, a nie stabilizacja... Byli już w grze obaj, ostatnio leczący się, nasi weterani - Paweł Maciejewicz i Krzysztof Kocik. Forma? Na pewno nie ekstraklasowa, ale to dla nikogo nie było zaskoczeniem. Reszta graczy musi zdać sobie sprawę, że Maciejewicz z Kocikiem niczego tutaj sami nie załatwią. Powtarzamy się, ale jak najszybciej w GTPS musi powstać zespół, w którym przez parę tygodni będziemy oglądać tylko kosmetyczne roszady...

Już po porażce z Morzem Szczecin po Gorzowie krążyła plotka, że z natury niecierpliwi prezesi GTPS poświęcą trenera Radka Maciejewicza. Czy Olimpia faktycznie zwolni gorzowskiego szkoleniowca, a od teraz zacznie rządzić w drużynie Krzysztof Kocik jako grający szkoleniowiec? Najpierw trzeba pomyśleć, czy cokolwiek to zmieni, czy ekipa rozbita przez kontuzje mogła ze Szczecinem i dziś zdziałać coś więcej... Pewne jest, że nie wolno załamywać rąk, bo jest nad czym pracować i co odbudowywać. Tej ekipie przede wszystkim brakuje pewności siebie, innej reakcji w trudnych momentach, gdy rywal zaczyna przeważać. Dziś było to widać jak na dłoni. Z czwartej pozycji w tabeli o wymarzoną pierwszą ligę będzie niezwykle trudno, a już za tydzień, na szczęście łatwym meczem w Świnoujściu, kończymy pierwszą rundę wstępnej fazy zasadniczej. Później rewanże, a dalej podział na górną i dolną czwórkę.

GTPS GORZÓW - OLIMPIA SULĘCIN 0:3

SETY: 22:25, 22:25, 24:26.

GTPS: Krzywiecki, Ożarski, Czapla, Wojtysiak, Kocoń, Troska, Januszewski (libero) oraz P. Maciejewicz, Pękalski, Trojan, Janas, Kocik.

WYNIKI Z 6. KOLEJKI:

GTPS Gorzów - Olimpia Sulęcin 0:3, Orion Sulechów - LO MS Świnoujście 3:1, Orzeł Międzyrzecz - AZS UAM Poznań 0:3, Wilki Wilczyn - Morze Bałtyk Szczecin 3:2.



1. Olimpia Sulęcin61416:7
2. Morze Bałtyk Szczecin61317:10
3. AZS UAM Poznań61316:9
4. GTPS Gorzów61214:10
5. Wilki Wilczyn6914:13
6. Orzeł Międzyrzecz669:14
7. Orion Sulechów659:16
8. LO MS Świnoujście602:18
Czołowa czwórka po fazie zasadniczej zagra w drugiej rundzie o dwa miejsca w turniejach o awans do pierwszej ligi.