Mamy brytyjskiego mistrza żużla. Hampel srebrny, "Puk" Iversen brązowy [ZDJĘCIA]

Ostatni turniej żużlowego cyklu Grand Prix w 2013 roku wygrał startujący z tzw. dziką kartą zawodnik gospodarzy, torunianin Adrian Miedziński. Wysłuchaliśmy więc Mazurka Dąbrowskiego, a na koniec, podczas najważniejszej dekoracji sezonu, owacji dla nowego mistrza świata Taia Woffindena z Wielkiej Brytanii.
Woffinden "załatwił" sprawę już w 5. wyścigu, w którym odprawił ostatniego kontrkandydata do złota - Polaka Jarosława Hampela. Pierwsi złożyli mu gratulacje Darcy Ward i Greg Hancock, potem mama, sympatia, ludzie z jego teamu. Tylko brakowało taty, który zmarł trzy lata temu... - Na pewno był dziś ze mną, wspierał mnie z góry i był dumny z tego, co właśnie osiągnąłem - opowiadał 23-latek i ciężko było mu powstrzymać łzy. - Dziękuję wszystkim moim rywalom, bo walczyli ostro, ale fair. Dziękuję tym, którzy mi zaufali i przed sezonem dali mi stałą dziką kartę. Dwa złamane obojczyki w sezonie wybiły mnie trochę z rytmu, ale dobrze, że wszystko skończyło się po mojej myśli. Robili ze mnie mistrza świata jeszcze przed poprzednim turniejem w Sztokholmie, ale chwila nieuwagi sprawiła, że uderzyłem w Tomasza Golloba i znów nic nie było wiadomo. Dopiero po turnieju w Toruniu mogłem poczuć się mistrzem. Teraz czeka mnie kolejne cierpienie, będzie łamany obojczyk i leczenie, ale obiecuję, że w nowym roku na pierwszą rundę Grand Prix w Nowej Zelandii będę gotów.

Hampel drugi raz w karierze świętuje wicemistrzostwo świata. Za to pierwszy raz na podium jest lider Stali Gorzów Niels Kristian Iversen. Zaraz po zapewnieniu sobie brązowego medalu, naszego Duńczyka serdecznie wyściskał Krzysztof Orzeł. To tak w imieniu wszystkich żółto-niebieskich fanów, którzy "Puka" po prostu uwielbiają. - Moim marzeniem było miejsce w ósemce, nie myślałem o medalu - powiedział po zawodach w Toruniu szczęśliwy Iversen. - Wreszcie nie jestem tylko mistrzem Danii, jestem najlepszym spośród Duńczyków na świecie. Ale muszę uważać, bo wielu młodych zawodników w moim kraju ostro atakuje.

Czołowa ósemka z GP 2013 pojedzie o mistrza świata także w przyszłym roku. W GP 2014 są także czołowi żużlowcy GP Challenge 2013 - kapitan Stali Gorzów Krzysztof Kasprzak, Duńczyk Kenneth Bjerre i Niemiec Martin Smolinski. Czterech szczęśliwców otrzyma też stałe "dzikie karty". W tym gronie jest dwóch pewniaków - Tomasz Gollob i Chris Holder.

WYNIKI TURNIEJU W TORUNIU:

1. Adrian Miedziński (Polska) - 1. miejsce w finale, 15 (3,2,1,2,2,2,3), 2. Greg Hancock (USA) - 2. miejsce w finale, 18 (3,3,3,3,1,3,2), 3. Jarosław Hampel (Polska) - 3. miejsce w finale, 17 (3,1,3,3,3,3,1), 4. Niels Kristian Iversen (Dania) - 4. miejsce w finale, 13 (3,2,1,3,2,2,0), 5. Darcy Ward (Australia) 13 (2,2,2,3,3,1), 6. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 10 (1,3,3,1,1,1), 7. Krzysztof Kasprzak (Polska) 9 (1,0,3,2,3,0), 8. Nicki Pedersen (Dania) 8 (1,3,0,1,3,0), 9. Leon Madsen (Dania) 7 (2,1,2,2,0), 10. Antonio Lindback (Szwecja) 6 (2,3,w,0,1), 11. Martin Vaculik (Słowacja) 6 (0,2,2,0,2), 12. Troy Batchelor (Australia) 6 (1,1,1,2,1), 13. Andreas Jonsson (Szwecja) 5 (2,0,2,1,0), 14. Matej Zagar (Słowenia) 3 (0,0,01,2), 15. Fredrik Lindgren (Szwecja) 2 (0,1,1,0,0), 16. Ales Dryml (Czechy) 0 (0,0,0,0,0).

OSTATECZNA KOLEJNOŚĆ GP 2013:

1. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 151 pkt, 2. Jarosław Hampel (Polska) - 142 pkt, 3. Niels Kristian Iversen (Dania) - 132 pkt, 4. Greg Hancock (USA) - 129 pkt, 5. Nicki Pedersen (Dania) - 121 pkt, 6. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 114 pkt, 7. Matej Zagar (Słowonie) - 110 pkt, 8. Darcy Ward (Australia) - 106 pkt, 9. Tomasz Gollob (Polska) - 89 pkt, 10. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 89 pkt, 11. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 83 pkt, 12. Chris Holder (Australia) - 82 pkt, 13. Andreas Jonsson (Szwecja) - 64 pkt, 14. Martin Vaculik (Słowacja) - 62 pkt, 15. Antonio Lindback (Szwecja) - 51 pkt.