Sport.pl

Oto nasi złoci bohaterowie z Pragi. "Ta drużyna to przyszłość polskiego żużla" [ZDJĘCIA]

Jarosław Hampel, Krzysztof Kasprzak, Maciej Janowski, Patryk Dudek i oczywiście trener biało-czerwonej, znów złotej, żużlowej reprezentacji Marek Cieślak... - Osiągnęliśmy wielki sukces, cieszy on tym bardziej, że złoto wywalczył bardzo młody zespół. Jarek wykonał fantastyczną robotę jako joker. Ta drużyna to przyszłość polskiego żużla - powiedział dumny szkoleniowiec Polaków.
To był historyczny moment dla polskiego żużla, bo pierwszy raz od lat ważny sukces nasza kadra przywiozła bez Tomasza Golloba. Zastąpił go 21-letni młodzian ze Stelmetu Falubazu Zielona Patryk Dudek, który przyznał przed finałowym turniejem w Pradze, że start w Drużynowym Pucharze Świata to dla niego impreza życia. Nie zawiódł, zdobył 7 pkt. W 18. wyścigu, po złym starcie, do końca nie zrezygnował. Na ostatnim wirażu wyrwał jeden punkt. Być może właśnie na wagę złota, bo przecież Polacy pokonali Duńczyków zaledwie 41:40. - To był dla mnie wielki stres, zastąpiłem Tomka Golloba, a jego trudno jest zastąpić - opowiadał Dudek po zawodach, już ze złotym medalem w garści. - Jestem bardzo szczęśliwy, że w reprezentacyjnym debiucie udało mi się sięgnąć po tak wielki sukces. Cieszę się, że dostałem szansę startu w tak ważnych zawodach. Marek Cieślak postawił na mnie i mam nadzieję, że jest ze mnie zadowolony. Ja też się cieszę ze swojego wyniku, choć mam poczucie, że mogło być lepiej.

Ile było dyskusji wokół nominacji do reprezentacji 22-latka Macieja Janowskiego z Unii Tarnów. "Magic" obronił się sam świetną jazdą. W finale od początku nie notował wpadek. Zdobył 12 pkt, wygrał niezwykle ważne wyścigi numer 13. i 19. - Sam bym jednak nic nie zrobił - mówił Janowski. - Mieliśmy świetną, zjednoczoną wokół walki o mistrzostwo drużynę i dzięki temu możemy się teraz cieszyć. Wow! Wspaniała chwila!

"Kasper" ze Stali Gorzów strasznie się w finale męczył na torze i denerwował w parkingu, co wyścig zmieniał motocykle. Zdobył 7 pkt, ale zebrał się na 17. wyścig. Wtedy trzeba było koniecznie zapunktować ze strasznie trudnego czwartego pola. Krzysztof Kasprzak przywiózł dwa "oczka", zostawił za plecami Duńczyka Kennetha Bjerre, a Polska objęła prowadzenie. - Cały zespół wykonał bardzo dobrą pracę, wszyscy spisali się znakomicie. Jarek Hampel pokazał charakter, w wielkim stylu wygrywał decydujące wyścigi - opowiadał kapitan gorzowskiej drużyny. - Cieszę się, że znalazłem się w tej czwórce, bo sami wiecie, ilu jest chłopaków w Polsce, którzy mogliby pojechać w kadrze. Mam piąte złoto w drużynie. Coś pięknego. Cieszmy się wspólnie wielkim sukcesem polskiego żużla, bo jak widzieliście, nie było łatwo wyrwać mocnej Danii i naciskającej Australii ten tytuł.

Jarosław Hampel. Lider Stelmetu Falubazu, prawdziwy lider naszej reprezentacji. Wytrzymał presję. W 16. wyścigu jako joker odrobił wszystkie, już poważne straty do Duńczyków, a w 20. biegu przywiózł do mety trójkę i złoto dla Polski! Łącznie Hampel uzbierał w finale w Pradze aż 15 pkt. - Zawody były bardzo stresujące, każdy z nas spisał się na medal - mówił bohater biało-czerwonych. - Trudno było mi udźwignąć rolę kapitana, ale poradziłem sobie. Byliśmy bardzo dobrą drużyną, atmosfera w teamie była świetna. Młodzi zawodnicy poradzili sobie z wyzwaniem, jeździli pod dużym stresem, ale dali radę. Zaciekle walczyliśmy o każdy punkt. W trakcie zawodów rywale odjechali nam trochę, ale dobre zagranie Marka Cieślaka powiodło się. Trener powiedział do mnie krótko: jesteś kapitanem i musisz sobie poradzić w roli jokera. Nie mogłem go zawieść, udało mi się ten bieg wygrać i przywieźć cenne sześć punktów. Ostatnia seria też była dla nas dość ciężka, bo przecież do ostatniego wyścigu jechaliśmy z Duńczykami na remis. Wyjeżdżając do ostatniego biegu, myślałem tylko o wygranej, nie patrzyłem, kto jedzie obok, była pełna mobilizacja. Od startu wszystko szło po mojej myśli.

Na koniec, w ostatnim słowie, trener kadry Marek Cieślak: - Bardzo dziękuję Tomaszowi Gollobowi za to, że pozwolił, by młodzi zawodnicy go zastąpili. Osiągnęliśmy wielki sukces, cieszy on tym bardziej, że złoto wywalczył bardzo młody zespół. Jarek wykonał fantastyczną robotę jako joker. Ta drużyna to przyszłość polskiego żużla.

WYNIKI FINAŁU DPŚ W PRADZE:

1. Polska - 41 pkt: Jarosław Hampel 15 (3,0,3,6!,3), Krzysztof Kasprzak 7 (2,2,1,d,2), Patryk Dudek 7 (2,2,2,0,1), Maciej Janowski 12 (2,2,2,3,3).

2. Dania - 40 pkt: Nicki Pedersen 10 (3,3,1,d,3), Kenneth Bjerre 11 (1,3,3,3,1), Niels Kristian Iversen 12 (1,3,3,3,2), Michael Jepsen Jensen 7 (0,3,2,0,2).

3. Australia - 33 pkt: Darcy Ward 9 (1,1,2,2,3), Cameron Woodward 8 (3,1,1,2,1), Jason Doyle 5 (1,1,1,2,0), Troy Batchelor 11 (2,1,6!,2,0).

4. Czechy - 12 pkt: Vaclav Milik 3 (0,0,w,1,2), Ales Dryml 7 (3,2,0,0!,1,1), Lukas Dryml 1 (0,0,-,1,w), Josef Franc 1 (0,t,0,1,0).

Więcej o: