Koledzy ze złotej osady kończą kariery, ale nie Jeliński. On wciąż marzy o Rio de Janeiro

Mistrzowie olimpijscy, czterokrotni mistrzowie świata... Ta osada na zawsze pozostanie wspaniałym, złotym wspomnieniem. Dwaj ?dominatorzy? z czwórki podwójnej właśnie oficjalnie ogłosili koniec kariery. Na razie o takim rozwiązaniu nie chce słyszeć wioślarz AZS AWF Gorzów Michał Jeliński, któremu wciąż marzy się występ na kolejnych igrzyskach olimpijskich.
Finał czwórek podwójnych podczas 89. mistrzostw Polski seniorów w Kruszwicy to był start szczególny. Najlepsza osada z Poznania, a za nią gorzowianie - Mateusz Bielawski, Damian Rosolski, Michał Jeliński, Michał Chrustowski. Żegnający się z wyczynowym wioślarstwem "dominatorzy" na koniec poza podium. 42-letni Marek Kolbowicz, wiosłując w klubowej osadzie AZS Szczecin m.in. z Konradem Wasielewskim, który jako jedyny dziś dalej pływa w reprezentacyjnej czwórce - na czwartej pozycji. Natomiast Adam Korol (w sierpniu skończy 39 lat) zajął z kolegami AZS AWFiS Gdańsk piąte miejsce...

Przed najlepszymi osadami finałowe regaty Pucharu Świata w Lucernie, potem mistrzostwa świata. Tam o sukcesach znów marzy odmłodzona czwórka podwójna. Z Wasielewskim w składzie, ale bez gorzowianina Jelińskiego, który w tym roku wypadł ze składu polskiej osady. Czy jeszcze do niej wróci? - Jestem przekonany, że tak - powiedział Piotr Basta, trener klubowy AZS AWF. - Obecny sezon, odpoczynek, inny styl pracy, to był świadomy wybór Michała. Szkoda, że w Kruszwicy nasza osada nie była w stanie lepiej pokazać się w rywalizacji dwójek podwójnych, ale tam medale rozdawał wiatr. Wszystko jednak przed Jelińskim. Wiem, że wyciągnął wnioski i w czasie najbliższych przygotowań rzuci na szalę całą swoją ambicję, aby wrócić do najwyższej formy i reprezentacji.

Podczas MP drugi medal - też srebrny - dla gorzowskiego akademickiego klubu zdobyła czwórka ze sternikiem w składzie: Damian Rosolski, Zbigniew Schodowski, Maciej Mattik, Michał Chrustowski, sternik Karol Bałunda.

Zbyszek zwiedza Henley

W tej chwili sztandarową postacią gorzowskich wioseł jest Zbigniew Schodowski, który na stałe wywalczył sobie miejsce w polskiej ósemce. W najbliższy weekend ta osada wybiera się do Wielkiej Brytanii. Henley Royal Regatta są jedną z najbardziej znanych, konserwatywnych i prestiżowych imprez sportowych rozgrywanych na Wyspach. Finały ogląda ponad 100 tys. ludzi, zgromadzonych nad brzegami Tamizy w zachodnich przedmieściach Londynu. Rywalizacja nie przypomina tej z tradycyjnych zmagań wioślarskich. Przede wszystkim walczy się jeden na jednego, systemem pucharowym, na specjalnie przygotowanym torze.

W rywalizacji ósemek - Grand Challenge Cup - w tym roku wezmą udział trzy osady. Po losowaniu, bez walki miejsce w niedzielnym finale trafiło do osady gospodarzy, a w sobotnim półfinale zmierzą się Polacy i Amerykanie. W Henley polska ósemka wystartuje w takim samym składzie jak zdobywała wicemistrzostwo Europy i zajmowała drugie miejsce w ostatnich regatach o Puchar Świata w Eton - Rafał Hejmej (Zawisza Bydgoszcz), Krystian Aranowski (Zawisza), Piotr Juszczak (Zawisza), Michał Szpakowski (Zawisza), Mikołaj Burda (RTW Lotto Bydgostia), Piotr Hojka (RTW Lotto Bydgostia), Marcin Brzeziński (WTW Warszawa), Zbigniew Schodowski (AZS AWF Gorzów), Daniel Trojanowski (Zawisza).

Trójka i trener na Uniwersjadę

Dziś wieczorem, samolotem czarterowym z Krakowa, polska ekipa wioślarzy wylatuje na Letnią Uniwersjadę do Kazania. W Rosji AZS AWF Gorzów będą reprezentować trener Piotr Basta oraz trzech zawodników - Michał Chrustowski, Damian Rosolski i Maciej Mattik. Wszyscy znaleźli się w składzie biało-czerwonej, studenckiej ósemki. Czekamy na medal!