Mamy biało-czerwone złotka! Paulina Dudek mistrzynią Europy!

Polki U-17 - Mistrzynie Europy w piłce nożnej! W środku z pucharem Paulina Dudek

Polki U-17 - Mistrzynie Europy w piłce nożnej! W środku z pucharem Paulina Dudek (uefa.com)

Biało-czerwone to barwy niezwyciężone! - zaśpiewały młode Polki zaraz po zakończeniu finałowego meczu ze Szwecją i po odebraniu pucharu za mistrzostwo Europy U-17. Nasza narodowa drużyna piłkarska ma złoto! Naprawdę! A w decydującym spotkaniu z opaską kapitańską gra Paulina Dudek z TKKF Stilon Gorzów. Wielkie gratulacje!
Wszyscy, którzy bardziej interesują się i znają realia kobiecego futbolu, mówią o wielkiej niespodziance, wydarzeniu bez precedensu, historycznej chwili. - Przecież w Szwecji jest zarejestrowanych około 100 tysięcy zawodniczek do 18 lat, a w naszym kraju około 500 - tłumaczyła Emilia Wnuk, komentująca finałowy mecz dla telewizji Eurosport. W Gorzowie doskonale kojarzymy to nazwisko. Pani Emilia w barwach TKKF Stilon w latach 90. wygrywała mistrzostwo Polski. Tak, mieliśmy w przeszłości w naszym mieście najlepszy kobiecy zespół w kraju, który ściągał na trybuny wielu kibiców, a nawet w jednym sezonie potrafił sięgać po potrójną koronę - złoto na otwartym boisku, w hali i wygraną w Pucharze Polski...

Dziś gorzowska piłka nożna dziewcząt stoi przede wszystkim młodzieżą i ich naprawdę licznymi prestiżowymi sukcesami. Pierwszy zespół, prowadzony przez grającą trenerkę Marzenę Salamon, występuje w pierwszej lidze i czeka na lepsze czasy, marzy o powrocie do ekstraklasy. W piątek 28 czerwca wszyscy w Stilonie mają swój wielki dzień, powód do dumy. Wszak jedna z nich, 16-latka Paulina Dudek, poprowadziła jako kapitan polską drużynę U-17 do zwycięstwa 1:0 nad faworyzowanymi Szwedkami...



"Od niej zależy w dużej mierze, jak wygląda gra reprezentacji Polski w ofensywie. Dysponuje świetnym strzałem z lewej nogi i znakomitym prostopadłym podaniem. Potrafi długo utrzymywać się przy piłce, a przy tym notuje sporą liczbę odbiorów" - tak piszą fachowcy o gorzowiance z numerem 4 na koszulce, ale na boisku typowej dziesiątce. Imponujące komplementy i fajna zapowiedź sportowej przyszłości tej dziewczyny. I całej kadry. Ci, którzy zdecydowali się obejrzeć dzisiejszy mecz w Eurosporcie, na pewno nie żałowali. Zaawansowanie techniczne i taktyczne biało-czerwonych robiło wrażenie, a do tego olbrzymie zaangażowanie. To naprawdę dało się oglądać!

Najpierw na boisku w Nyonie, gdzie swoją siedzibę ma UEFA, położonym w niezwykle malowniczym miejscu nad Jeziorem Genewskim, zaatakowały Szwedki. Jeden z ich strzałów trafił w słupek. Później jednak złotą akcję przeprowadzają Polki! Przejmujemy piłkę, z prawej strony super dośrodkowuje Dominika Dereń, a przyjęcia i strzału Eweliny Kamczyk nie powstydziłby się żaden mężczyzna. - W pierwszym meczu tej kadry pokonaliśmy Szwecję w Sosnowcu 3:1, dziś marzę o powtórzeniu tego wyniku - mówił trener Zbigniew Witkowski. Wszyscy opiekunowie drużyn kobiecych mogą wiele się od niego nauczyć. Same celne podpowiedzi z ławki, zaangażowanie, cierpliwość, nakręcanie zespołu pozytywami, a nie dołowanie błędami. Kolejny raz przekonaliśmy się, że atmosfera i duża wiara w zrealizowanie nawet najtrudniejszego celu, na poziomie młodzieżowym ma kolosalne znaczenie...

Trzech goli nie było, okazało się, że ten jeden - złoty - tym razem wystarczył. Miała swoje okazje Ewa Pajor, nazywana na stronach internetowych UEFA kobiecym Messim, strzały Szwedek dwa razy lądowały na poprzeczce. Nasza "Duduś" w środku pola robiła swoje. Paulina harowała za dwie, odbierała kolejne piłki, umiejętnie się zastawiała, wymuszając faule rywalek. Zarażała koleżanki spokojem jak u boiskowej weteranki, a nie uroczej nastolatki. W 78. padła na boisko bez sił i została zniesiona za linię boczną. Pamiętamy jej historię sprzed finałowego turnieju, gdzie walczyła z czasem i kontuzją, aby po złoto do Szwajcarii w ogóle pojechać...

Medale, podium, wyśniony mistrzowski puchar... "Biało-czerwone to barwy niezwyciężone!", "Ja kocham Polskę!", wreszcie nieśmiertelny Queen i "We are the Champions!". Wzruszające chwile. Oby takich więcej z polską piłką nożną. Dziewczyny dały wspaniały przykład, a jesteśmy pewni, że ta reprezentacja jeszcze wielokrotnie nas zaskoczy i zmusi do łez szczęścia...

POLSKA - SZWECJA 1:0 (1:0)

BRAMKI: Kamczyk (14.)

POLSKA: Okulewicz - Rędzia, Grzywińska, Michalczyk, Konat - Dereń Ż, Matysik, Dudek (78.min Zapała), Wasil, Kamczyk - Pajor.