Sport.pl

W niedzielę o 16 lubuskie derby. "Nie da się tego przeżyć bez nerwów i emocji"

- Nie da się przeżyć tego meczu bez emocji i nerwów. Tu nie ma murowanego faworyta, zadecyduje ten dzień, ta godzina, ten wyścig. Uważam, że mamy ludzi i nareszcie atut własnego toru, aby skutecznie postawić się groźnemu Falubazowi - zapowiada trener Stali Piotr Paluch. Pierwszy w tym roku lubuskie derby jadą w Gorzowie w niedzielę o godz. 16.
Kto tym razem bardziej musi, a kto może zapewnić sobie tymczasowe panowanie w lubuskim żużlu? Z pewnością o spory prestiż z całych sił dla swoich kibiców powalczą obie strony, ale - patrząc na tabelę - na znacznie większym "musiku" są gorzowianie, którzy przegrali już w domu dwa mecze, a w trzecim, mimo wygranej, strasznie się męczyli. - To prawda, że nasza sytuacja jest poważna, daleka od ideału i tego, co planowaliśmy sobie przed sezonem - przyznał trener Piotr Paluch. - Pogoda strasznie mieszała nam szyki, ale myślę, że dzięki ciężkiej pracy, którą od tego czasu wykonaliśmy, najgorsze mamy za sobą. Tor zmieniliśmy, rozgryźliśmy i w końcu ma być naszym atutem. Falubaz to główny kandydat do wygrania całej ligi. Myślę jednak, że w takim meczu jak derby nie ma murowanego faworyta. Zadecyduje dyspozycja dnia.

No właśnie, tor. Najnowsza plotka głosi, że po naciskach kibiców, a także zawodników, znów ścieżek do mijania będzie można szukać przy bandzie. Ile w tym prawdy? - Niech to zostanie naszą tajemnicą i przewagą gospodarza - powiedział Paluch. - Są zapowiadane opady deszczu i jeśli się sprawdzą, to pewnie pogoda znów trochę podyktuje nam przygotowanie toru. Tym razem jednak nie ma być to dla naszych zawodników żadne zaskoczenie.

Od początku rozgrywek nasz szkoleniowiec dodaje również: - Wszystko w rękach liderów, jeśli są ich trójki i dwucyfrówka punktowa, to wychodzi nam tak dobry mecz jak w Tarnowie. O Nielsa Kristiana Iversena jestem spokojny. Inni też pokazują, że powrót do regularnej, częstej jazdy, pozwala im się ścigać coraz szybciej i skuteczniej. Ich zwycięstwa są niezbędne, aby znów wypaliło zastępstwo zawodnika za Daniela Nermarka.

Krzysztof Kasprzak i Bartek Zmarzlik. Oni będą kluczem do sukcesu Stali. Odpowiedzialność na barkach 18-latka? Gorzowianie - jeszcze raz patrząc na sytuację w tabeli - za bardzo nie mają innego wyjścia i innych liderów. Sam wychowanek też nie boi się tego wyzwania. - Marzę o trzech motocyklach, które tak jak w ubiegłym sezonie czekają tylko na start, aby na nie usiąść i bawić się żużlem - mówił Zmarzlik. - Na razie jeszcze dużo mieszamy przy sprzęcie, ale postęp na pewno jest widoczny, to cieszy. Falubaz? Jedziemy u siebie, poradzę sobie. Tu jednak jeden junior niczego nie załatwi, tylko drużyna, bo rywal jest naprawdę silny. Trzeba wspólnie pojechać bardzo dobry mecz.

O wsparciu kolegów mówił też Kasprzak: - Doskonale wiem, co to są derby. Będziemy jednością w parkingu i to nam pomoże na torze. Najszybsi pomogą pozostałym i będzie dobrze. A może nikomu nie trzeba będzie doradzać? Tak byłoby najfajniej, bo będzie oznaczało, że jedziemy do przodu, tak jak sobie to założyliśmy.

Zielonogórzanie nie będą łatwym rywalem, czują swoją wartość. - Myślę, że jesteśmy w trochę lepszej sytuacji, mamy przewagę, jesteśmy w stanie zwyciężyć - stwierdził junior zielonogórskiego zespołu Patryk Dudek. - Nasi zawodnicy przez cały tydzień startowali w przeróżnych imprezach na różnych torach. Według mnie to doskonałe przetarcie przed meczem wyjazdowym - powiedział trener Stelmetu Falubazu Rafał Dobrucki. - Na własnym torze i tak trudno byłoby nam przygotować takie warunki, jakich w pewnym stopniu spodziewamy się zastać w Gorzowie. Wszystkie mecze w ekstralidze są ekscytujące i bardzo ważne, ale emocje towarzyszące derbom są podwójne. Ja i zespół staramy się od tego odciąć i w spokoju przygotowywać się tak, jak do każdego innego spotkania - stwierdził trener zielonogórzan. A Patryk Dudek, który przed meczem będzie odpoczywał nad jeziorem, dodał: - Derby to jeden z ważniejszych meczów w sezonie, dlatego musimy wspiąć się na szczyt możliwości i wygrać. Atmosfera na pewno będzie gorąca, szkoda, że nie na trybunach, bo mecz odbędzie się bez naszych kibiców.

STAL GORZÓW - STELMET FALUBAZ ZIELONA GÓRA

Niedziela - godz. 16, stadion im. Edwarda Jancarza przy ul. Śląskiej w Gorzowie, transmisja w nSport.

Bilety: 50 i 40 zł - trybuna wysoka, 40 i 30 zł - trybuna niska.

FALUBAZ: 1. Andreas Jonsson, 2. Jonas Davidsson, 3. Piotr Protasiewicz, 4. Krzysztof Jabłoński, 5. Jarosław Hampel, 6. Patryk Dudek, 7. Kamil Adamczewski.

STAL: 9. Daniel Nermark - zawodnik zastępowany, 10. Linus Sundstrom, 11. Krzysztof Kasprzak, 12. Paweł Hlib, 13. Niels Kristian Iversen, 14. Łukasz Cyran, 15. Bartosz Zmarzlik.

Więcej o: