Ile sumo ma wspólnego z baletem? Zobacz na efektownych zdjęciach

Potężni zawodnicy, a jednak zwinni, szybcy, próbujący przechytrzyć rywala. Najlepsi polscy sumici przyjechali do Gorzowa i rozdzielili u nas medale mistrzostw kraju. Wśród najlepszych nie brakowało również przedstawicieli gospodarzy.
Według japońskich legend walki sumo odbywały się na dworach feudalnych władców, a pierwsza potwierdzona walka odbyła się w 642 r. n.e. na dworze cesarzowej Kogyoku. Japoński sport narodowy związany był z obrzędami ku czci bóstw mających zapewnić obfite zbiory. Przed walką zapaśnik sumo rzuca przed siebie garść soli zmieszanej z piaskiem i kołysze się z nogi na nogę - ceremoniał jest niezwykle ważny. Ciekawe, że do czasów współczesnych, w sumo niewiele się zmieniło. Poza tym, że zawodnik, który przegrywa, nie przypłaca tego śmiercią...

Przypominająca zapasy walka odbywa się na kolistej arenie o średnicy 4,55 m i wysokości od 30 do 60 cm. Wygrywa ten, kto wypchnie przeciwnika poza matę bądź przewróci go, wykonując odpowiedni zestaw rzutów, pchnięć i uderzeń ciałem. W 2003 roku został powołany do życia Polski Związek Sumo. Od lat nasi zawodnicy i zawodniczki przywożą z mistrzostw Europy i świata worki medali. W kategorii open walczą potężni mężczyźni, a jednak bardzo zwinni, świetnie panujący nad swoim ciałem. To jest właśnie to, co łączy sumo z baletem...

W mistrzostwach Polski, które w sobotę odbyły się hali LO przy ul. Puszkina w Gorzowie nie zabrakło też przedstawicieli naszych klubów - UKS Mieszko i AZS AWF. Gospodarze stawali na podium. Pierwsze miejsca zajęły Sylwia Krzemień w kategorii wagowej plus 95 kg oraz w kategorii open seniorek i Angelika Ferlin w kategorii 80 kg w grupie młodzieżowców. Andrzej Mazurek w kategorii wagowej 115 kg wśród młodzieżowców zdobył drugie miejsce i trzecie wśród seniorów. Angelika Ferlin była jeszcze trzecia w kategorii wagowej 80 kg, ale już w walkach seniorek. Z akademickiego klubu, drugie miejsce w kategorii 70 kg zajął Jakub Owsiański, a trzecie w kategorii 55 kg zajęła Emanuela Mickiewicz.

Znajdź nas na Facebooku!