Sport.pl

Remisowy ostatni taniec gorzowskiej piłki ręcznej [ZDJĘCIA]

Tu już koniec. Na razie - nikt nie wie jak długo - więcej meczów seniorskiej drużyny szczypiorniaka w Gorzowie nie będzie. W ostatnim pojedynku w pierwszej lidze GSPR kończy serię 16 porażek z rzędu, remisując ze Spójnią Gdynia 22:22. Strasznie trudno będzie to wszystko odbudować...
Choć gorzowianie w tym sezonie, w mocno odmłodzonym składzie, wyłącznie przegrywali, to tym razem hala przy ul. Szarych Szeregów wypełniła się znacznie bardziej. W powietrzu jeszcze było czuć niedawne, wielkie mecze z Wisłą Płock czy Vive Kielce. Wtedy na trybunach nie było gdzie wcisnąć szpilki... Dziś na tym samym boisku seniorskiej piłce ręcznej w naszym mieście wyprawiano pogrzeb... - Stanowiący o przyszłości naszego miasta usiedli przy zielonym stoliku, zapalili cygara i zdecydowali o likwidacji naszej dyscypliny - mówił trener Piotr Gintowt, który zdecydował, że po 23 latach kończy pracę szkoleniową. - Nie mam już siły dalej się szarpać, tym bardziej że piłka ręczna ma kłopoty praktycznie ze wszystkim, choć pomaganie zespołom młodzieżowym to obowiązek miasta. Nam tak pomagano, że przed najważniejszą imprezą juniorów tylko kilka razy mogliśmy dostać się na halę. Jako gorzowianin zwyczajnie nie mogę na to patrzeć. Po co teraz tutaj nowa hala, dla kogo, skoro tak z premedytacją podcięto skrzydła praktycznie wszystkim grom zespołowym? Wstyd. Proszę popatrzeć na Zieloną Górę, tam władze miejskie nikogo nie obrażają, a działają z głową. Ciekawe, co za chwilę zaproponujemy tym młodym ludziom, którzy nie będą mieli po co wychodzić z domów, zostaną przy komputerach i całkiem przestaną się ze sobą komunikować. Chłopacy z tej drużyny za chwilę zdają maturę i inne kluby będą miały z nich pociechę. Oddajemy w Polskę kolejne pokolenie wychowanków. Serce się kraje - dodał Gintowt.

Gospodarze wyszli na rozgrzewkę w białych koszulkach z napisem: "Dziękujemy panie prezydencie". - Nic o tej akcji nie wiedziałem - mówił trener GSPR. - Oni są dorośli, oddali piłce ręcznej kawał swojego życia i nie mogą przeboleć tego, co zrobiono z ich drużyną. Tak po prostu to wszystko odbierają.

Już dawno tak długo nie przebywał na boisku grający prezes GSPR Robert Jankowski. W miniony wtorek, podczas walnego zebrania klubu, musiał poddać pod głosowanie wycofanie gorzowskiej piłki ręcznej z pierwszej ligi. - Szkoda, że tego ostatniego meczu, którym również kończę moją karierę zawodniczą, nie wygraliśmy - opowiadał "Jankes". - Bardzo się staraliśmy, ale w drugiej połowie brakło sił. Mamy w garści remis, zakończyliśmy serię porażek. Niestety, nie mamy też już seniorskiej drużyny. Wydarzenia ostatnich miesięcy bolą jak cholera. Co dalej? Pojawił się sponsor, są rozmowy, może jednak podejmiemy od września wyzwanie w rozgrywkach o wejście do drugiej ligi? Mamy młodzież, która może być przyszłością piłki ręcznej w Gorzowie, jest cała grupa wychowanków, którzy w normalnych warunkach wróciliby do nas. Na razie jednak jest smutek, pustka, zniechęcenie. Nie tak to sobie wyobrażałem, gdy decydowałem się przyjąć stołek prezesa. Naprawdę staraliśmy się, gdy jednak miasto zupełnie odwraca się od ciebie, to nikt w Gorzowie nie uzbiera takich funduszy, aby skutecznie walczyć na dobrym, ligowym poziomie.

Sytuację panującą w gorzowskim szczypiorniaku skomentował również trener gości Leszek Elbicki: - Jeśli tylko macie taką możliwość, to nie rezygnujcie, wracajcie dalej na boisko. Przecież ta drużyna nie kosztuje wiele. Co z tego, że przegrywa. To nie ma znaczenia. Choćby w dzisiejszym pojedynku chłopcy pokazali potencjał. Decyzja o wycofaniu się w trakcie rozgrywek jest najgorszą z możliwych. Po takim upadku strasznie trudno będzie wam cokolwiek odbudować.

Dalszego ciągu jednak naprawdę nie będzie. W 17. min GSPR wygrywał 10:4. W bramce rewelacyjnie spisywał się 18-latek Krzysiu Nowicki, przed którym, w normalnym klubie, duża kariera. Pod koniec pierwszej połowy nasz golkiper niefortunnie zaatakował biegnącego do kontry rywala, zobaczył czerwoną kartkę i sytuacja gospodarzy mocno się skomplikowała. Wygraliśmy jednak połowę w pierwszej lidze - 13:11, wygrywaliśmy jeszcze 21:19. W 57. min ostatniego gola dla gorzowian w rozgrywkach rzuca Mateusz Wolski, do tej kolejki najlepszy strzelec grupy A! Później marnujemy rzut karny, ale bronimy akcję zamykającą mecz. Remis. Żegnamy się z ligą nie całkiem przegrani. Czy to jednak może być jakiekolwiek pocieszenie? W przerwie i po meczu na boisku walczyły najmłodsze pociechy z roczników 2000, 2001 i 2002. Oby, gdy dorosną, zastali w Gorzowie znacznie bardziej przychylnych, a przede wszystkim sprawiedliwych dla sportowców włodarzy miasta.

Na zakończenie jeszcze statystyki ostatniego meczu gorzowian w pierwszej lidze. Nazwiska tych młodych ludzi właśnie przeszły do historii. Obyśmy tylko teraz długimi latami nie wspominali, że właśnie na nich skończyła się seniorska piłka ręczna w Gorzowie...

GSPR GORZÓW - SPÓJNIA GDYNIA 22:22 (13:11)

GSPR: Nowicki, Biedrawa, Głośniak - Jankowski 5, Wolski 5, Baraniak 4, Pieksza 3, T. Gintowt 3, Jaśkowski 2, Patalas, Nieradko, Cenin, Domagała, Rafalski.

Spójnia: Zimakowski, Kochański - Nowaliński 8, Wróbel 4, M. Gębala 4, Karpiński 4, Radecki 2, S. Gębala, Wesołek.

WYNIKI Z 18. KOLEJKI:

GSPR Gorzów - Spójnia Gdynia 22:22, Warmia Olsztyn - AZS UW Warszawa 27:15, Grunwald Poznań - Wybrzeże Gdańsk 27:38, Sokół Kościerzyna - Pomezania Malbork 32:32, KPR Legionowo - Arot Leszno 28:28. Mecz SMS ZPRP Gdańsk - Meble Wójcik Elbląg odbędzie się w niedzielę. Pauzował Wolsztyniak Wolsztyn.

Tabela grupy A: 1. Legionowo - 30 pkt (17 rozegranych meczów), 2. Wybrzeże - 26 pkt (16), 3. Pomezania - 23 pkt (16), 4. Warmia - 23 pkt (17), 5. Wolsztyniak - 22 pkt (16), 6. Meble - 17 pkt (15), 7. SMS - 16 pkt (16), 8. Spójnia - 12 pkt (17), 9. Arot - 12 pkt (16), 10. AZS UW - 11 pkt (17), 11. Sokół - 11 pkt (17), 12. Grunwald - 10 pkt (17), 13. GSPR - 1 pkt (17).

Więcej o: