ZAKRĘCENI W LEWO: Zrozumieć zamykających tory

Inauguracji z Falubazem Polonia musi się obawiać. Doskonale wie to również dyrektor klubu znad Brdy, który na Kryterium Asów - turniej otwierający sezon - nie zaprosił ani jednego zawodnika Falubazu.
Unibaks Toruń zamyka przed sezonem swoją MotoArenę dla zawodników innych klubów, a Polonia Bydgoszcz nie zaprasza żużlowców Falubazu Zielona Góra na swoje doroczne Kryterium Asów. Czy to normalne? Gdybyśmy rozpoczęli dyskusję, to pewnie znalazłoby się w niej tak samo wielu przeciwników, co popierających kontrowersyjne decyzje obu klubów. Należy podejść do nich ze zrozumieniem. Torunianie, którzy jako pierwsi spośród ekstraligowców rozpoczęli treningi na swoim obiekcie nie chcą, by inni zawodnicy przed sezonem zaznajamiali się z ich torem, słusznie uważają, że to ma być przede wszystkim ich atut. A inni niech toruńskiej nawierzchni uczą się dopiero w trakcie sezonu, przy okazji meczów i innych zawodów. Nie wpuścili na MotoArenę m.in. kapitana Stali Gorzów Tomasza Golloba. W jego przypadku akurat nie ma mowy o tym, że zbyt szybko odkryje atuty toru Unibaksu, bo takiemu asowi jak Gollob tak naprawdę do rozpracowania nawierzchni nie trzeba wiele, a już na pewno specjalnych treningów. Dlaczego więc były mistrz świata nie został wpuszczony na toruński obiekt? Z pewnością zadziałała zasada: jak nikt, to nikt, bez wyjątków. I słusznie, skoro klub wprowadził pewne ograniczenia, to niech one dotyczą wszystkich. Żeby nie było niejasności.

Zarządców Polonii Bydgoszcz też wypada zrozumieć. Kilka miesięcy temu, dyrektor sportowy bydgoskiego klubu Jerzy Kanclerz, zaraz po tym, gdy dowiedział się, że jego drużynie w pierwszej kolejce spotkań przyjdzie zmierzyć się z mistrzami Polski, zapytał: A kto to jest Falubaz Zielona Góra? I od razu sam sobie odpowiedział: To jest drużyna jak każda inna, gdyby przyjechali do nas w składzie z ubiegłego sezonu z Gregiem Hancockiem, bardziej bym się ich obawiał.

Inauguracji z Falubazem Polonia musi się obawiać. Doskonale wie to również dyrektor klubu znad Brdy, który na Kryterium Asów - turniej otwierający sezon - nie zaprosił ani jednego zawodnika Falubazu. - Niektórym musieliśmy odmówić, ze względu na terminarz ligowy. Sympatycznego SMS-a przysłał mi Rune Holta, jednak z przykrością musiałem go poinformować, że w tym sezonie nie możemy go zaprosić - mówił Jerzy Kanclerz. Nic dziwnego, przecież start w Kryterium Asów dla zielonogórskich żużlowców byłby doskonałym rozpoznaniem przed meczem ekstraligi, na który do Bydgoszczy pojadą tydzień później.

A teraz coś z innej beczki. Koszykarze zielonogórskiego Zastalu po znakomitych meczach z Turowem Zgorzelec i Asseco Prokomem Gdynia, doznali klęski w starciu z niby rozbitym emocjonalnie Anwilem Włocławek. Czy możemy znaleźć tu jakieś analogie do żużla? Tak, grzebiąc trochę w historii zielonogórskiego speedwaya. Pamiętacie świetny dla Falubazu (wtedy Morawskiego) sezon 1991? Zespół najczęściej lał swoich rywali. Jasne, że nie udało się wygrać wszystkiego, a jak zielonogórzanie już przegrywali to solidnie. Porażki różnicą 32 i 34 punktów w Lublinie i Bydgoszczy robiły wrażenie. A jak wówczas Morawski zakończył sezon? Wszyscy wiemy, na szczycie ekstraligi. W sporcie poważne wpadki trafiają się wszystkim, życzmy więc zastalowcom, by raczej ich omijały, a na koniec sezonu - oczywiście szczytu w Tauron Basket Lidze.

SEZON WYSTARTOWAŁ. Na razie tylko na Wyspach Brytyjskich, gdzie żużlowcy ścigali się w rozegranym w Birmingham turnieju Ban Fund Bonanza. Zwyciężył Brytyjczyk Ben Barker, który w finale zawodów wyprzedził swoich rodaków Chrisa Harrisa, Daniela Kinga i Duńczyka Nicki Pedersena. Wyniki: 1. Ben Barker (Wielka Brytania) 9+2+3 (2,3,1,3), 2. Chris Harris (Wielka Brytania) 10+2 (1,3,3,3), 3. Daniel King (Wielka Brytania) 11+1 (2,3,3,3), 4. Nicki Pedersen (Dania) 9+3+0 (3,3,2,1), 5. Rory Schlein (Australia) 10+1 (3,2,2,3), 6. Josh Auty (Wielka Brytania) 9+0 (2,2,3,2), 7. Bjarne Pedersen (Dania) 8 (3,3,0,2), 7. Kenneth Bjerre (Dania) 8 (3,2,0,3), 9. Niels Iversen (Dania) 6 (3,0,3,u), 10. Ryan Fisher (USA) 6 (1,2,1,2), 11. Hans Andersen (Dania) 5 (0,1,2,2), 12. Lee Richardson (Wielka Brytania) 5 (2,w,2,1), 13. Adam Shields (Australia) 4 (1,0,3,0), 14. Patrick Hougaard (Dania) 4 (2,1,1,0), 15. Tyron Proctor (Australia) 4 (0,2,1,1), 16. Nicolai Klindt (Dania) 3 (0,1,0,2), 17. Richard Hall (Wielka Brytania) 3 (1,0,1,1), 18. Adam Roynon (Wielka Brytania) 2 (d,0,2,w), 19. Andrew Tully (Wielka Brytania) 2 (1,1,0,0), 20. Łukasz Sówka (Polska) 1 (0,u,0,1).

KLIMAT POD JASNA GÓRĄ. Chcemy mistrzostwa, prezesie, chcemy mistrzostwa! - tak skandowali kibice Włókniarza Częstochowa podczas oficjalnej prezentacji zespołu przed zbliżającym się sezonem. - Wasze życzenia są dla nas rozkazem - odpowiedział nowy prezes klubu Paweł Mizgalski. Wszystko wskazuje na to, że po kilku latach kryzysu, częstochowski klub wychodzi na prostą. Ustępujący prezes Włókniarza Marian Maślanka kilka miesięcy temu skutecznie walczył o to, by w drużynie pozostał rewelacyjny Rosjanin Grigorij Łaguta. Kibice mocno go w tym wspierali. - Zaczynamy tworzyć zespół, chcemy, by za kilka sezonów miejsce Włókniarza znów było w ekstraligowym czubie - mówił Marian Maślanka. Chyba wszystko jest na dobrej drodze, bo klimat dla żużla pod Jasna Górą wyraźnie się poprawił.